środa, 25 listopada 2015

"Maybe Someday" Colleen Hoover


*Tytuł:  "Maybe Someday"
*Autor: Colleen Hoover
*Wydawnictwo: Otwarte
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 381

*Ocena : 10/10
*Opis:

On, Ridge , gra na gitarze tak,że porusza każdego. Ale jego utworom brakuje jednego: tekstów.Gdy zauważa dziewczynę z sąsiedztwa śpiewającą do jego muzyki,postanawia ją bliżej poznać.

Ona, Sydney, ma poukładane życie: studiuje, pracuje, jest w stabilnym związku. Wszystko to rozpada się na kawałki w ciągu kilku godzin.

Wkrótce tych dwoje odkryje, że razem mogą stworzyć coś wyjątkowego. Dowiedzą się także, jak łatwo złamać czyjeś serce...

Maybe Someday to opowieść o ludziach rozdartych między "może kiedyś" a "właśnie teraz", o emocjach ukrytych między słowami i o muzyce, którą czuje się całym ciałem.



*Moje odczucia:

Sięgając po kolejną już książkę Colleen Hoover, liczyłam na to, że się nie zawiodę. I tak było, jestem wprost zachwycona książką. Wciągnęła mnie w wir czytania już od pierwszej strony, oczywiście wywołując lawinę emocji. Nie mogłam się od niej oderwać. Czyta się ją lekko i przyjemnie. Przeniosłam się całkowicie w świat Ridge oraz Sydney podążając za nimi krok po kroku, tak, że nic innego mnie nie obchodziło, nawet to, że ktoś coś do mnie mówił, byłam na to po prostu głucha. Książka ta ukazuje nam, że nawet mimo przeciwności losu, można być szczęśliwym i wieść wspaniałe życie. Czasami zdarza się, że przypadkowe osoby, wywołują w naszych sercach "pożar". Niestety własnego serca nie da się oszukać. Sydney zakochuje się w chłopaku, którego codziennie widuje na balkonie grającego na gitarze.On również ją dostrzega, a w jego sercu też pojawiają się sprzeczne uczucia. 
Co zrobić kiedy serce jest rozdarte między dwoma kobietami? Co zrobi Ridge? Jak zachowa się Sydney? Przeczytajcie, aby poznać historię tej dwójki młodzieńców. Naprawdę warto. Ja do tej pory nie otrząsnęłam się po tej wspaniałej powieści. Do tego przepiękne piosenki, obok których nie można przejść obojętnie.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.