wtorek, 15 grudnia 2015

"Kot Bob i jego podarunek" James Bowen

 
*Tytuł: "Kot Bob i jego podarunek"
*Autor: James Bowen
*Wydawnictwo: "Nasza Księgarnia"
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 176

*Ocena: 9/10
*Opis:
 
Nieznane dotąd szczegóły historii słynnej już na całym świecie: zimowa opowieść o niezwykłym kocurze i zagubionym człowieku, który odzyskał dzięki niemu wiarę w święta.
 
Jest grudzień 2010 roku. James z Bobem u boku nadal sprzedaje gazety na ulicach Londynu, z trudem wiążąc koniec z końcem. Zbliża się Boże Narodzenie - okres, którego James, cierpiąc z powodu rozłąki z rodziną i dotkliwej biedy, obawia się najbardziej. Tym razem jednak święta będą wyglądały zupełnie inaczej - za sprawą rudego kota, który podarował swojemu opiekunowi wyjątkowy prezent...

*Moje odczucia:

Zapewne wielu z Was zna już Jamesa i Boba z jego poprzednich książek. Ja niestety poznałam go dopiero w tej książce. To niezwykle ciepła opowieść o tym jak człowiek odbił się od dna, a to wszystko dzięki rudemu kotu. James poniekąd w niektórych momentach przypomina trochę Scrooge'a z "Opowieści wigilijnej", o którym zresztą sam często wspomina.
James stoczył się na dno, był bezdomny, mieszkał na ulicy, a każdy zdobyty pieniądz przeznaczał na narkotyki, które były mu potrzebne do życia jak tlen. Jego życie całkowicie odmienił Bob - rudy kot. Najdziwniejszy w tym wszystkim jest fakt, że to kot znalazł jego i zechciał z nim zostać.
Jamesowi się udało. Wyszedł z nałogu, ale jego życie jest ubogie, czasem ledwo wiąże koniec z końcem. Nie załamuje się jednak, lecz razem z Bobem stawia czoło światu. Wspólnie sprzedają gazety na ulicach Londynu. Mają wielu stałych klientów, którzy ich uwielbiają i zawsze kupują gazetę. Ich wierną przyjaciółką jest również Belle, która podobnie jak James też kiedyś stoczyła się na dno, ale udało jej się od niego odbić.
Powoli zbliża się Boże Narodzenie. James martwi się, że nie uda mu się zarobić wystarczająco pieniędzy na prąd i gaz, by móc spędzić te święta w cieple. Wspólnie z Bobem sprzedają gazety. Na szczęście spotykają wielu stałych klientów, którzy oprócz tego, że kupują gazetę, dają im w prezencie kartkę świąteczną, a w środku jakiś grosz na przeżycie. James czuje się niezwykle dotknięty hojnością tych ludzi, jest im niezwykle wdzięczny. Ten dzień okazuje się dla niego niezwykle dobry. Kupuje więc kartki świąteczne, które następnego dnia rozdaje wszystkim tym co kupili od niego gazetę, a stałym klientom odręcznie wypisuje życzenia od Jamesa i Boba. Stali klienci są niezwykle poruszeni tym gestem.
W okresie przedświątecznym zdarzyło mu się spotkać dilera, który proponował mu działkę, na szczęście mu odmówił. Później zastanawiał się czy ten diler nie był duchem przeszłości.
Jedno jest pewne - James bez wątpienia odzyskiwał wiarę w magię świąt i z roku na rok coraz bardziej się nimi cieszył.

"Kot Bob i jego podarunek" to niezwykle wzruszająca historia człowieka, który dzięki kotu dostał nowe życie, życie przepełnione szczęściem i nadzieją.  Książkę czyta się przyjemnie z uśmiechem na ustach. Historia tej dwójki pokazuje nam, że zawsze można odbić się od dna i że zwierzę może być najlepszym przyjacielem człowieka, którym Bob dla Jamesa jest bez dwóch zdań. Bob sprawił, że życie Jamesa stało się lepsze, że ma nadzieję na lepsze jutro. Wie, że ma dla kogo żyć i walczyć o to, by stawać się lepszym i lepszym. Wie również, że on i kot pozostaną już ze sobą do końca swych dni i będą się wzajemnie wspierać i chronić.

Bez dwóch zdań będę musiała wrócić do poprzednich książek tej uroczej dwójki. Czekam również z niecierpliwością na kolejne. A Was serdecznie zapraszam do lektury.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.