sobota, stycznia 23, 2016

"Nieprzekraczalna granica" Colleen Hoover


WYZWANIE - KSIĄŻKA 6
 



*Tytuł: "Nieprzekraczalna granica"
*Autor: Colleen Hoover
*Wydawnictwo: W.A.B.
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 298

*Ocena: 10/10
*Opis:

Layken i Willa łączy więcej niż typowe młode pary. Mają za sobą podobne doświadczenia, podobne potrzeby. Oboje stracili rodziców i muszą poradzić sobie z wychowaniem młodszego rodzeństwa. Wygląda na to, że są dla siebie stworzeni. Ich związek rozpada się jednak, gdy na drodze Willa pojawia się jego dawna miłość Vaughn. Chłopak utrzymuje z nią kontakt, chociaż wie, że Layken może mu nie wybaczyć kłamstw.
Czasami dwoje ludzi musi się rozstać, by zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo siebie potrzebują. Czy Willowi uda się naprawić to, co zniszczył, zanim straci Layken na zawsze i już nigdy więcej się nie zobaczą?

*Moje odczucia:

Colleen Hoover kolejny raz zabrała mnie w bardzo emocjonującą przeprawę w swojej książce. Borykamy się tutaj z dalszymi losami Layken, Wila, ich braci ale także i przyjaciół Gavina, Eddie, Kiersten oraz Sherry. Książka jest napisana z punktu widzenia Willa.
 
Zarówno Layken oraz Will choć są młodzi, w swoim życiu przeszli już bardzo wiele. Oboje stracili rodziców, oboje porzucili swe plany, by zająć się swoimi braćmi. Wydaje się, że ich życie zaczyna się układać, choć tak naprawdę chyba oboje do końca nie wiedzą jak być rodzicem dla swego rodzeństwa, to przecież taka wielka odpowiedzialność.

W tej części poznajemy również Sherry oraz jej córkę Kiersten, które są nowymi sąsiadkami tamtej dwójki. Kiersten to dziewczynka z mocnym charakterem, która nie owija w bawełnę, jeśli coś jej się nie podoba. Aż trudno w to uwierzyć, ale czasem ma lepsze rady dla drugiego człowieka niż niejeden dorosły. Szczęka potrafi opaść. Jej matka jest również bezpośrednią osobą, która pragnie nieść pomoc innym.
 
Autorka doskonale wie jak trafić w serce czytelnika i wywołać w nim huśtawkę uczuć. To nie pierwsza moja książka ten autorki i nie ostatnia, ale każda wpływa na mnie podobnie. Kiedy sięgam po jej książkę, wiem, że się nie zawiodę, że będę przeżywała każdy szczegół wspólnie z bohaterami.

Czy czytając książkę Nieprzekraczalna granica, próbowaliście się chociaż raz, postawić na miejscu Willa czy też może Layken? Ta dwójka zdecydowanie zbyt szybko została zmuszona do tego, żeby dorosnąć. Bo tak naprawdę to dzieci, które z dnia na dzień musiały stać się rodzicami dla swych młodszych braci i zaopiekować się nimi, porzucając swe beztroskie dzieciństwo.

Miłość Lake i Willa wydaje się być cudowna, do momentu. Oczywiście nie mogło zabraknąć tutaj tej trzeciej na ich drodze, która doprowadziła do rozpadu ich związku. Jednak jak doskonale wiemy, w życiu każdego z nas pojawiają się jakieś przeszkody, z którymi musimy sobie poradzić. Tak się stało i w ich przypadku. Will jednak stanął na wysokości zadania.

Nie mogło się obejść bez tragicznych wydarzeń, życie nie oszczędza tej dwójki i kolejny raz stawia ich w dramatycznej sytuacji. Przykre jest to, że najczęściej uświadamiamy sobie ile dana osoba dla nas znaczy, dopiero wtedy, kiedy możemy ją stracić.

Nawet w najlepszych związkach zdarzają się kryzysy. Nie ma ludzi doskonałych na tym świecie. Każdy się potyka. Życie potrafi dać człowiekowi w kość. Kiedy już myśli, że wszystko będzie w jak najlepszym porządku, nagle wybucha kolejna bomba.
 
I na koniec cytat, który bardzo mi się spodobał:
 
"Znajdź sobie jakąś codzienną rutynę,
Dla mnie to prowadzenie bloga.
To jest zabawne.
Im więcej piszesz, tym łatwiej ci to przychodzi. Im bardziej płynie z ciebie, tym mniej się przejmujesz. Nie piszesz dla szkoły, nie dla
dyplomu, chodzi tylko o to, żeby wyrzucić z siebie swoje myśli.
Wiesz, że one chcą się wydostać na zewnątrz.
A więc nie rezygnuj. Ćwicz codziennie. I pisz marnie,
pisz okropnie, pisz niedbale, a wtedy może
pewnego dnia
to będzie
naprawdę
dobre."
 
 
 
 
 

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger