czwartek, 7 stycznia 2016

"Pulse" Gail McHugh


*Tytuł: "Pulse"
*Autor: Gail McHugh
*Wydawnictwo: Akurat
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 393

*Ocena 10/10
*Opis:
 
Emily kładzie na szali całe swoje życie, żeby być z mężczyzną, który zdobył jej serce. Niestety nie ma pewności, że Gavin naprawdę ją kocha; musi wierzyć, że postąpiła słusznie, idąc za głosem serca, i że jej wybranek okaże się takim człowiekiem, jakim chciała go widzieć.
Wszystko wskazuje na to, że tak nie jest. Dążący do autodestrukcji, zamknięty we własnym ponurym świecie Gavin rozpaczliwie potrzebuje pomocy. Emily musi zdecydować, czy jest gotowa poświęcić wszystko, żeby uratować, i czy uczucie, jakim go darzy, jest wystarczająco silne, by wystawić je na tak ciężką próbę.
 
 
*Moje odczucia:
 
Zapewne wielu z Was zna już Emily i Gavina z pierwszej części "Collide". Mnie się to raczej nie zdarza, ale w tym przypadku przyznaję, że ja poznałam ich dopiero w "Pulse", co oznacza, że nie przeczytałam jeszcze pierwszego tomu. Ale z największą ochotą go przeczytam jak tylko wpadnie w moje ręce.

Powieść ta od początku wciąga w swoją akcję. Niejednokrotnie podczas czytania czułam dreszczyk na ciele, oczywiście przyjemny dreszczyk. Autorka napisała wspaniałą powieść, choć muszę przyznać, że w pewnym momencie bałam się, że zakończenie będzie smutne, co trochę mnie przeraziło i trzymało w napięciu do samego końca. Już byłam bliska łez, jednak zdołałam je opanować. Jakże mylne było moje myślenie.
Książka ta opowiada dalsze losy, dwójki ludzi, którzy kochają się ponad wszystko, mimo , iż ich życie nie jest usłane różami, a wręcz pojawiają się co chwilę jakieś przeszkody. Czytając nie mogłam się od niej oderwać, wciąż byłam żadna informacji co będzie dalej i dalej. I tak oto przeczytałam książkę na jednym wdechu. I powiem jedno - czekam na kolejne powieści, a w międzyczasie będę musiała zdobyć pierwszą część i ją przeczytać.
Emily za wszelką cenę pragnie odzyskać Gavina, którego kocha nad życie. Niestety nie udaje jej się to, a do tego ukochany wylatuje z kraju.
Emily w dniu, w którym ma poślubić Dillona, oznajmia mu, że za niego nie wyjdzie, że to koniec. On się wścieka w wyniku czego podnosi na nią rękę. Ratują ją przyjaciele.
Dziewczyna jest załamana, bo pomimo wielokrotnego dzwonienia do Gavina i zostawiania mu wiadomości, nie dostaje od niego żadnego znaku życia. Postanawia więc odwiedzić jego brata i od niego wyciągnąć, gdzie on się teraz znajduje. Udaje jej się to. Leci, żeby spotkać swoją miłość i prosić o wybaczenie. Kiedy znajduje się na miejscu i staje twarzą w twarz z Gavinem, ten nie może uwierzyć, że oto ta o której nie może zapomnieć, stoi przed nim. Odwozi ją do jej hotelu, po drodze dochodzi między nimi do kłótni. Emily jest załamana, kiedy budzi się w środku nocy w hotelu postanawia jak najprędzej opuścić ten kraj i wrócić do domu. Kiedy otwiera drzwi z pokoju, ukazuje jej się Gavin. Ich miłość jest tak silna, że znowu łączy ich w jedność.
Ich życie znów nabiera barw, aż do momentu, w którym on dowiaduje się, że Dillon podniósł na nią rękę, wpada w szał. I choć dziewczyna wymusza na nic obietnicę, że nie tknie tego podłego faceta, ten w końcu nie wytrzymuje i zjawia się u niego. Nie może mu darować i dotkliwie go pobija.
Ale to nie najgorsze co spotyka ich w życiu. Emily dowiaduje się, że jest w ciąży, a najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie wie kto jest ojcem dziecka. Gavin jest załamany, ale w końcu mówi, że bez względu na to, kto jest ojcem on będzie kochał maleństwo jak własne. Dziewczyna do końca wierzy, że to jego dziecko. Na drodze znów pojawia się Dillon, który pragnie uprzykrzyć im życie.
Jak potoczy się życie tej dwójki, kto okaże się ojcem? Koniecznie przeczytajcie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.