sobota, 27 lutego 2016

"Przypadki Callie i Kaydena" Jessica Sorensen

 
WYZWANIE - KSIĄŻKA 4 (STOS 2)
 
 
*Tytuł: "Przypadki Callie i Kaydena"
*Autor: Jessica Sorensen
*Wydawnictwo: ZYSK I S-KA
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 365
 
*Ocena: 10/10
*Opis:
 
Czy jedna chwila może odmienić życie?
 
Dla Kaydena cierpienie w milczeniu było jedynym sposobem, by przeżyć. Jeśli miał szczęście, nie wychylał się i wypełniał polecenia, mógł przetrwać kolejny dzień. Jednak pewnej nocy, kiedy zdawało się, że jego szczęście - a może i nawet życie - właśnie się kończy, pojawiła się ona...
 
Callie nie wierzyła w szczęśliwe zrządzenia losu. Przynajmniej od czasu swoich dwunastych urodzin, gdy odebrano jej wszystko. Kiedy najgorsze już minęło, dziewczyna pogrzebała uczucia i przysięgła nigdy nikomu nie zdradzić, co się naprawdę wydarzyło. Teraz, sześć lat później, nadal zmaga się z bolesną tajemnicą...
 
Gdy traf sprawia, że Kayden i Callie zaczynają uczęszczać do tego samego college'u, chłopak z determinacją postanawia poznać bliżej dziewczynę, która odmieniła jego los. Jest przekonany, że Callie nie pojawiła się w jego życiu bez powodu. Im bardziej próbuje stać się częścią jej świata, tym mocniej uświadamia sobie, że ona także potrzebuje ocalenia.
 
*Moje odczucia:
 
Callie to dziewczyna, której w wieku dwunastu lat odebrano wszystko. Przez wydarzenie z tamtego dnia, nie pozwala zbliżyć się do siebie żadnemu mężczyźnie. Każdy dotyk obcego mężczyzny wywołuje u niej strach. Swoją tajemnicę powierzyła jedynie swojemu przyjacielowi Sethowi, któremu ufa w stu procentach.
Kayden to chłopak, który nie miał łatwego dzieciństwa, wciąż odczuwa strach przed swoim ojcem, a o jego przeżyciach wie jedynie, jego przyjaciel Luke.
Pewnego dnia Callie ratuje go przed jego własnym ojcem. Ten dzień odmienia Kaydena.
Obydwoje zaczynają uczęszczać do tego samego college'u. On za wszelką cenę pragnie lepiej poznać ją. Czy ich spotkanie to nie czasem przeznaczenie? Czy jedno drugiemu będzie w stanie zaufać?
Muszę przyznać, że to jedna z lepszych książek jakie czytałam w swoim życiu. Historia Kaydena i Callie tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją na jednym wdechu. Nie mogłam się od niej oderwać, nie wiedząc jak się skończy. Poruszyła każdy skrawek mojego serca - w jednym momencie biło jak oszalałe, gdy w następnym praktycznie zamierało.
Autorka napisała powieść, która trafi do serca każdego czytelnika, jestem tego pewna. Problemy jakie porusza w swej książce, mogą otworzyć oczy na świat niejednej osobie. Ile bowiem jest osób na świecie, które borykają się z podobnymi przeżyciami?
Czy katowanie dziecka przez własnego ojca od dzieciństwa jest normalne? Czy dziecko, które jest przerażone takim zachowaniem własnego rodzica, może żyć normalnie? Czy matka, która się temu przygląda, a potem zataja te fakty może być prawdziwą matką? Otóż nie! Jakimż trzeba być rodzicem, by w ogóle na coś takiego pozwalać?
 
 
Zarówno Callie jak i Kayden mają za sobą trudne przeżycia, które odciskają się na ich obecnym życiu. Tamte przeżycia spowodowały, że ich obecne życie wcale nie jest normalne.
Czy ich spotkanie, to przeznaczenie? Możliwe, nie wykluczam tego. Wygląda na to, że obydwoje potrzebują siebie nawzajem. Jedno dla drugiego jest ratunkiem. Obydwoje od początku uczą się sobie ufać. Callie, która nie pozwalała się dotykać nikomu oprócz Setha, powoli przełamuje swoje psychiczne bariery, które powstały w dzieciństwie.
"To mój prawdziwy pocałunek. Nikt mi go nie odebrał i nie uwięził w swojej dłoni. Sądziłam, że będę przerażona, ale przejmujące zdenerwowanie znika pod wpływem ekscytacji tym, jak jego język penetruje moje usta."
Czy ktokolwiek z Was, będąc na miejscu Kaydena bądź Callie mógłby zapomnieć o przeżyciach z przeszłości i iść z podniesioną głową w teraźniejszość? Nie sądzę. To co spotkało tę dwójkę, niesie ze sobą konsekwencję przez resztę życia. Człowiek po tak traumatycznych przeżyciach, często zamyka się w sobie, nikomu o niczym nie mówiąc. Próbuje poradzić sobie z tym wszystkim sam, boi się powiedzieć osobom trzecim, gdyż niejednokrotnie jest zastraszanym.
Czy czyjś niechciany dotyk może spowodować, że już na zawsze będziemy się go bali? Bali, że czyjkolwiek dotyk sprawi nam to samo, co kiedyś nam zrobił? Czy dotyk może zabijać? Otóż może. Zabił Callie w jej dwunaste urodziny i sprawił, że więcej nie mogła zaufać żadnemu mężczyźnie.
"Chcę zobaczyć, jak to jest być dotykaną przez kogoś, komu ufam, komu dałam na to przyzwolenie."
 
Czy dom - miejsce, w którym rzekomo powinniśmy czuć się bezpieczni, może sprawić, iż go znienawidzimy? Że nie będziemy mieli ochoty do niego wracać?
Autora w doskonały sposób przedstawiła portret psychologiczny bohaterów. Sprawiła, że są jak najbardziej wiarygodni, że możemy poczuć z nimi bliską więź. Ich przeżycia otworzą oczy każdemu z nas - nauczą nas jak postrzegać świat nastolatków. To lektura dla każdego bez względu na wiek, gdyż każdy wyciągnie z niej jakieś wnioski.  Książka porusza do głębi, a emocje towarzyszące nam podczas jej czytania, są wprost nie do opisania.
 
 
 
 
 

3 komentarze:

  1. Mam już oba tomy za sobą i wprost je uwielbiam. Niezwykle piękna i przejmująca historia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie do końca książka " w moim klimacie" jednak rozprawianie się ze stosem to ciężka sprawa, sama muszę to zrobić, więc wspieram w dalszej walce;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.