środa, 16 marca 2016

"Wszystkie kształty uczuć" Edyta Świętek



*Tytuł: "Wszystkie kształty uczuć"
*Autor: Edyta Świętek
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 384
 
*Ocena: 10/10
*Opis:
 
Niekochane dzieci mają trudniej, a bolesne doświadczenia mogą wpłynąć na całe ich późniejsze życie. Tak właśnie było w przypadku Klaudii - młodej nauczycielki, która pod przyjaznym uśmiechem skrywa ból i strach, towarzyszące jej od wczesnego dzieciństwa.
Krótko po studiach kobieta otrzymuje pracę w podkrakowskiej wsi, gdzie wśród życzliwych sąsiadów i urokliwej przyrody postanawia ułożyć sobie życie. Jedyne, czego brakuje jej do szczęścia, to miłość, dzięki której mogłaby pozbyć się koszmarnych wspomnień i zacząć wszystko od nowa.
Splot różnych okoliczności sprawia, że Klaudia od razu wpada w oko Dawidowi, miejscowemu artyście. Niestety, gdy w grę wchodzą uczucia, nic nigdy nie jest proste i oczywiste, a młodą kobietę, tak bardzo poszukującą ciepła i miłości, łatwo przecież oszukać i wykorzystać...
 
 
*Moje odczucia:
 
Edyta Świętek po raz kolejny mnie nie zawiodła. Stworzyła historię, którą śledziłam z zapartym tchem. Pomimo prawie czterystu stron, przeczytałam na jednym wdechu.
Poznajemy tutaj Klaudię, kobietę, która nie miała łatwego dzieciństwa, która nie zaznała czym jest matczyna miłość, a której tak bardzo jej brakowało. Wychowywała ją okrutna ciotka dla której ważniejsze było to co posiadała w domu i co ludzie o niej powiedzą, niż to co włoży do garnka.
"W domu zawsze obowiązywał system kar i nagród. Za każde potknięcie - dotkliwa kara, za dostosowanie się do jej woli - prezent."
Klaudia po studiach dostała pracę w małej wsi, w której zamieszkała. Pracowała wśród dzieci, a praca sprawiała jej radość. Do pełni szczęścia brakowało jej tylko miłości.
Dawid uwielbiał rzeźbić, co było jego pasją. Może nie był najpiękniejszy, gdyż miał oszpeconą twarz poprzez ospę, ale posiadał wielkie serce, które samoistnie nigdy by nikogo nie skrzywdziło. Bardzo go polubiłam.

Kiedy Klaudia pierwszy raz spotyka się z Dawidem od razu coś do niego czuje. Tak samo jest z Dawidem. Brak im jedynie odwagi, aby wyznać swe wzajemne uczucia. Ale czy ich skrywanie wyszło im na dobre? Czy warto skrywać swe uczucia, pozwolić by nas powoli w sobie zabijały? Czy nie lepiej powiedzieć wprost co czujemy? Czasem nie jest to jednak takie łatwe. Zwłaszcza, gdy jedno z drugim mylnie odbiera swe zamiary.

Poznajemy tutaj również postać Mariusza, który jest od wczesnych lat szkolnych przyjacielem Dawida. No właśnie, ale czy jest to prawdziwa przyjaźń? Czy prawdziwi przyjaciele postępują tak jak Mariusz? Czy wolno mu się kierować nienawiścią do drugiego człowieka, tylko dlatego, że tamtemu lepiej się układało w życiu?
"Wszystkie chwyty dozwolone - tak jednym zdaniem mógłbym określić moje zachowanie w stosunku do Dawida. Widzę ból w jego oczach, gdy całuję Klaudię."
Mariusz to osoba, której nie polubiłam. Jego totalny brak szacunku do kobiet i ich poniżanie, ewidentnie budziły we mnie odrazę do tego człowieka. W życiu wciąż kierował się pieniędzmi, a one przecież tak naprawdę szczęścia nie dają. Wiadomo, że lepiej pozwolą człowiekowi żyć, ale czy są najważniejsze? Najbardziej zdenerwował mnie tym, że specjalnie odbił Klaudię Dawidowi, choć doskonale wiedział, że on ją kocha. I jak w dzisiejszym świecie człowiek ma wierzyć w przyjaźń? Dwoje ludzi zna się całe życie, a kiedy przychodzi co do czego, to mogliby wskoczyć sobie do gardeł. Czy tak ma wyglądać prawdziwa przyjaźń?
"Przyjaźń, ta prawdziwa, nie zawodzi nigdy."
Edyta Świętek stworzyła wiarygodną historię, która ukazuje nam jak wiele kształtów potrafi mieć uczucie.
Dzieci, które mają ciężkie dzieciństwo, które nie są kochane przez swoje rodziny, często nie mogą sobie poradzić ze swoim życiem. Niekiedy kończy się to tragedią.
Dzieci skrzywdzone przez los, pamiętają o tych wydarzeniach przez całe życie. Dlatego Klaudia tak bardzo kochała uczyć w szkole.
"Nauczycielstwo było moim powołaniem. Lubię uczyć, lubię dzieci, ale jest też w tym głębszy sens. Czuję potrzebę zrobienia czegoś pożytecznego dla innych - podania pomocnej dłoni komuś, kto przechodziłby takie same piekło jak ja." 
Zmierzymy się tutaj również z trudną miłością, przemocą psychiczną męża nad żoną, jej wiarą w jego poprawę, a w końcu ze zrozumieniem swoich własnych błędów. Odkryjemy jak wiele wyrzeczeń może znieść człowiek, który bezgranicznie kocha kobietę, a której nie może mieć, gdyż jego "najlepszy" przyjaciel mu ją odbił, przez co pozostał dla niej najlepszym przyjacielem. Przyjacielem, który dba o nią na każdym kroku, który nie może znieść jej cierpienia.
Książka ukazuje nam, że nie wolno nam się kryć z uczuciami, trzeba umieć rozmawiać o nich otwarcie. Gdyż dzięki temu, możemy uniknąć niepotrzebnych tragedii. Dodatkowo, że nie wolno oceniać człowieka po wyglądzie, zawsze trzeba dać każdemu szansę i pozwolić sobie na poznanie jego duszy.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę są jak najbardziej realni, czułam z nimi silną więź. Bez problemu mogłam sobie wyobrazić, że siedzę z boku na ławeczce i obserwuję to wszystko co się tam dzieje. W książce narratorami są zarówno Klaudia, Dawid jak i Mariusz co sprawia, że powieść czyta się lekko i przyjemnie, a my dodatkowo mamy podgląd na wszystkie kształty uczuć każdego bohatera. Myślę, że po jej przeczytaniu, każdy z nas wyciągnie jakieś wnioski dla siebie.

No i jeszcze to zakończenie... Pozostaje mi tylko pozostawić pytanie - czy będzie kontynuacja tej książki?

Gorąco polecam lekturę każdemu. Wierzcie mi, nie zawiedziecie się.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Edycie Świętek oraz Wydawnictwu Replika.
 

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki jogę dotykają nas do szpiku kości, wywołują skrajne emocje. Musze koniecznie przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Serdecznie dziękuję za wyrażenie opinii! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dla mnie zdradziłaś dużo szczegółów, Grażynko na temat tego miłosnego trójkąta. Jednak mimo to - bardzo mnie zaciekawiłaś tą książką. :) Bardzo lekko i przyjemnie czytało mi się Twoją recenzję. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twoja recenzja podoba mi się, ale nie tak jak poprzednie. Dla mnie za dużo zdradziłaś z fabuły. Wiem, że chciałaś zapewne opisać uczucia jakie ci towarzyszył, ale za faktów. Po twojej recenzji ja już wiem "co z czym się je" .

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiłaś mnie tą książką i chociaż odrobinę za dużo zdradziłaś to i tak jestem fanką Twoich postów :))
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam powieści Pani Edyty Świętek <3 cudowna książka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.