poniedziałek, 7 marca 2016

Zapraszam na wywiad - poznajcie moje odpowiedzi na Wasze pytania



Kochani jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękuję za zadanie pytań. Jest mi niezmiernie miło, że chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o mnie. Dlatego teraz zapraszam Was do zapoznania się z moimi odpowiedziami na Wasze pytania. Mam nadzieję, że żadnego nie pominęłam.



Beata Kandzia

1. To może na początek, jakie książki lubisz najbardziej i czy może sama próbowałaś już coś pisać?

Lubię wiele książek, choć nie ukrywam, że głównie te, w których pojawiają się wątki miłosne, często połączone z kryminałem, a także dramaty. Chętnie sięgam po erotyki, new adult, a także obyczajówki. Czytam również książki, które niosą w sobie przesłanie - te uważam za najcenniejsze.
Czy sama próbowałam już coś pisać? Jeśli chodzi o książki to nie, w dzieciństwie pisałam krótkie opowiadania, których głównym bohaterem było zawsze jakieś zwierzątko, przeważnie koń. Od czasu do czasu piszę "wiersze" w specjalnym pamiętniku.


2. Jak wiążesz swoją przyszłość z książkami, czy masz może marzenia by połączyć to z jakąś pracą zawodową?

Nie zamierzam zaprzestawać czytać dopóki będzie mi to dane. Nawet jeśli będę musiała siedzieć z lupą w dłoni i czytać, to będę to robiła.  Nie zastanawiałam się czy mogłabym to połączyć z jakąś pracą zawodową, ale z całą pewnością praca wśród książek dawałaby mi wiele radości. Nie mówię, że nie, bo mogłabym pracować np. w księgarni bądź w bibliotece.


Ola Szoć

1. Jak zaczęła się Twoja książkowa podróż?

 Myślę, że miłością do książek zaraziła mnie moja mama, która zawsze wiele czytała. Nie pamiętam dokładnie ile miałam lat, ale byłam młoda. Leżała na kanapie i czytała książkę "Kronika pewnej miłości" Nicholasa Sparksa. Kiedy dotarła na ostatnią stronę, zamknęła książkę, po czym otworzyła ponownie na pierwszej i zaczynała czytać od nowa ze łzami w oczach. Po tym incydencie sama sięgnęłam po tę książkę i tak się zaczęło. 


2. Czym się ponadto interesujesz?

Oczywiście mężczyznami, nie no, to taki żarcik, bo to chyba akurat wiadomo. Interesuję się sportem, a głównie jazdą konną i wszystkim co związane z tymi zwierzętami oraz robieniem zdjęć. Zdjęcia robię amatorsko, ale to taka moja trzecia pasja. Lubię łapać w kadr to, co cieszy moje oczy.



3. Twoje największe marzenie? I czy już zaczęłaś je realizować?

Mówią, że nie powinno się mówić, bo się nie spełni, ale jako że już zaczęłam (a raczej zaczęliśmy z mężem) je realizować, chyba mogę zdradzić. Budowa własnego domu na wsi, wśród przyrody i zwierząt, którą tak bardzo kocham. Zawsze marzyłam, by mieć własny dom otoczony lasem, a teraz wszystko jest w jak najlepszej drodze, by to osiągnąć.

Kasia Leja

1.  Czy konie są twoją drugą miłością, a jeśli tak to, kiedy ona się narodziła?

Prawdę powiedziawszy konie są moją pierwszą miłością. Kiedy się ta miłość narodziła? Z dniem 10 stycznia 1989 roku, w którym to przyszłam na świat. Mama zawsze mi powtarzała, że jak byłam mała i widziałam konia to aż piszczałam. Myślę, że miłość do tych pięknych zwierząt odziedziczyłam w genach. Moja babcia (mama mojej mamy) miała wiele koni w swoim życiu, niestety nie za moich czasów. Ale do dzisiaj, gdy się spotykamy, możemy o nich rozmawiać godzinami.
Konie od zawsze były nieodłącznym elementem mojego życia. Jeżdżę na nich już 17 lat. Jestem również absolwentką Technikum Hodowli Koni. Dziś ta miłość stoi na równi z książkami i gdyby ktoś kazał mi wybierać między jednym, a drugim nie byłabym w stanie.




Emila Kejna

1. Twoją pasją jest także fotografowanie ? Masz w swojej pięknej kolekcji zdjęcia które są dla ciebie szczególnie ważne?

Tak fotografowanie to również moja pasja. Uwielbiam fotografować przyrodę, zwierzęta i piękne krajobrazy. Każde zdjęcie, które wykonałam i z którego jestem zadowolona (a nie wszystkie się do takich zaliczają) jest dla mnie ważne, gdyż wiem, że włożyłam w nie całe swoje serce. Mam album, w którym trzymam te, które wywołują u mnie satysfakcję z ich wykonania. Szczególnie ważne są te, na których znajdują się Ci, których kocham.



2. Co ci daje czytanie ?

Czytanie pozwala mi się zrelaksować, odprężyć, niejednokrotnie inaczej spojrzeć na świat. Rozwija umysł i poszerza zakres mojego słownictwa, a co za tym idzie komunikacji. Czytanie daje mi satysfakcję, że należycie spędzam czas i go nie marnuję.


3. Masz może jakąś swoją ulubiona książkę lub książki do których często wracasz, zrobiły na tobie wrażenie i nie możesz o nich zapomnieć?

Im więcej czytam, tym więcej takich książek się znajduje. Jedną z takich książek jest książka Krzysztofa Czarnoty "Niosąca radość", która pozwoliła mi uwierzyć, że człowiek pozbawiony jakichkolwiek emocji i dla którego liczą się tylko pieniądze, pod wpływem zwierząt może się zmienić o 360 stopni. Ludzie, którzy widzą tylko to co chcą widzieć, często nie zauważają tego co w życiu najcenniejsze.

Aneta Asia Kasza

1. Obserwując Twój profil na Facebooku oraz blog Czytaninka, zauważyłam, że oprócz czytania, lubisz także pisać. Co zainspirowało Cię do założenia własnego bloga?

Czytanie od wielu lat jest moją pasją. Stwierdziłam, że może warto byłoby założyć bloga, w którym mogłabym zapisywać swoje odczucia po przeczytanej książce. Jest wiele książek, które czytamy, a po jakimś czasie zapominamy o czym były. Mój blog ma mi w takich chwilach przypomnieć o czym była dana książka, co czułam po jej przeczytaniu.
Poza tym dzielenie się z innymi refleksjami nad książkami sprawia mi wiele radości. Mogę odkrywać jak dana książka wpłynęła na innego czytelnika. Możemy wymieniać się wzajemnymi opiniami. No i co najistotniejsze, pragnę poszerzać pasję czytania wśród innych ludzi.




2. Jacy są Twoi ulubieni pisarze?

Z każdym dniem przybywa ich coraz więcej. Bez wątpienia jednym z nich jest Nicholas Sparks, bo to dzięki jego książce rozpoczęła się moja głębsza przygoda z czytaniem. Lubię też twórczość Colleen Hoover, po przeczytaniu jej książek, często brak mi swój, by wyrazić co czuję. Niewątpliwą dilerką moich uczuć została Agnieszka Lingas-Łoniewska, które bezceremonialnie jest numerem 1, jeśli chodzi o wywoływanie uczuć u czytelnika. Bardzo lubię również książki Edyty Świętek, które czyta się z wielkim zaciekawieniem i od których wprost nie mogę się oderwać.
Lista ta mogłaby być nieskończona, gdyż im więcej poznaję nowych autorów i ich twórczość, tym bardziej się ona zapełnia. Bez wątpienia wśród polskich autorów mamy wiele cennych perełek.

3. Czy masz jakiś ulubiony cytat (mądrość, myśl), który motywuje Cię do działania, inspiruje, dodaje otuchy w trudnych chwilach?

Tak, mam. Jest nim: "Najbardziej stracony dla człowieka dzień to dzień, w którym się nie śmiał." Uważam, że uśmiech potrafi wiele zdziałać i pozytywnie wpływa na człowieka. Nie ma nic lepszego, niż bezcenny uśmiech drugiej osoby.

Agnieszka Lis

1. Zadam przewrotne trochę pytanie - dlaczego czytasz? Co Ci daje czytanie? Dlaczego jest dla Ciebie ważne?

Czytam, bo czytanie to moja prawdziwa pasja. Czytanie odpręża, przenosi mnie do innego świata, często pozwala mi odkryć siebie samą od nowa. Co mi daje czytanie, napisałam już trochę wyżej. A dlaczego czytanie jest dla mnie ważne? Ponieważ książki mają ogromny wpływ na rozwój naszej wyobraźni, poszerzają nasze horyzonty, wyzwalają z nas uczucia, sprawiają, że inaczej postrzegamy niektóre sprawy w naszym życiu. "Kto czyta książki, żyje podwójnie".



Edyta Świętek

1.  Czym się kierujesz podczas wyboru lektury? Tytułem? Nazwiskiem autora? Okładką? Recenzjami? Czymś innym?

Mówią, że nie powinno się kierować okładką przy wyborze książki. Muszę jednak stwierdzić, że jakby nie było jest ona jej wizytówką. Tak zwracam uwagę na okładkę (lecz nie jest ona najważniejsza), ale przede wszystkim na to o czym dana książka jest.  Treść powieści musi przykuć moją uwagę, abym zechciała ją przeczytać. Nie sztuką jest kierować się przy wyborze czyjąś recenzją, gdyż każdy może mieć inny pogląd na daną książkę. Tytuł nie jest najważniejszy, aczkolwiek powinien oddawać treść powieści. Czy kieruję się nazwiskiem przy wyborze książki? Niekoniecznie, aczkolwiek lubię czytać lektury autorów, których lubię i cenię.

Marysia Kasperczak

1. Czy masz "przyjaciela od czytania" kogoś komu polecasz książki i razem o nich dyskutujecie?

Pewnie, że mam i to nie jednego. Jest ich wielu, dzielimy się wspólnymi przemyśleniami na temat danej książki, wzajemnie sobie polecamy po co warto sięgnąć, a co lepiej omijać z daleka.



Małgorzata Bula

1. A ja lubię wiedzieć co nieco o prywatnym życiu autorek czy blogerek. Czy możesz więc zdradzić okoliczności poznania swojego męża i czy małżeństwo pociągnęło może za sobą jakieś duże zmiany (oprócz tych oczywistych) -np. zmianę miejsca zamieszkania na bardzo odległe od dotychczasowego, zawodu itp.?

Męża poznałam mieszkając i pracując na Śląsku. Był moim dziennym klientem, kiedy pracowałam w sklepie ogólnospożywczym. On jako budowlaniec, wciąż wędrował po świecie wykonując swoją pracę. Los zechciał, że akurat nieopodal miejsca mojej pracy, miał dłuższy okres wykonywania pracy. Trzy tygodnie chodził i starał się o mój numer telefonu, ale ja nie byłam łatwą zdobyczą. Po tym okresie, w końcu powiedziałam mu, że jak chce to niech zostawi swój numer, a ja może się odezwę. I tak się zaczęła nasza znajomość. Zaczęliśmy się spotykać, zrodziło się uczucie. Jednak związek na odległość jakoś mnie nie bawił. Powiedziałam więc jasno, albo zamieszkamy razem, albo to nie ma sensu. Z dnia na dzień postanowiłam rzucić wszystko i przeprowadzić się do wspólnie wynajętego mieszkania w woj. łódzkim. Wiele osób pytało mnie czy się nie boję, ale ja im odpowiadałam: do odważnych ludzi świat należy. Dziś mieszkam prawie 200 km od rodzinnego miasta i jestem szczęśliwą mężatką od roku. Czy żałuję którejkolwiek podjętej decyzji? Odpowiedź brzmi: nie. Myślę, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny.

2. Czym się zajmujesz na co dzień oprócz czytania i prowadzenia bloga?

Praniem, sprzątaniem, robieniem zakupów, rzadziej gotowaniem, wyprowadzaniem psa. Oprócz tego na wsi posiadamy małe gospodarstwo, w którym ciągle jest coś do robienia. Siejemy zboża, później młócimy, sprzedajemy itp. A za ponad miesiąc wspólnie z mężem wyjeżdżamy do pracy do Francji.

3. Zamieściłaś zdjęcia z końmi - są Twoje, czy odwiedzasz stadninę? I czy mieszkasz na wsi, czy tylko tam bywasz?

Obecnie posiadam kucyka Oskara, który jest ogierkiem. Posiadałam też kiedyś konia Tunisa, który był hanowerem. W przeszłości odwiedzałam wiele stadnin, w których pracowałam, robiłam to od najmłodszych lat. Przez wiele lat opiekowałam się końmi od znajomego, który traktował mnie jak swoją wnuczkę. Dziś nie odwiedzam stadnin (bo nie znam tutejszych, gdzie mieszkam), ale zdarza mi się odwiedzać znajomych, którzy mają konie.
W chwili obecnej mieszkam w mieście, ale jak już wspominałam mamy niewielkie gospodarstwo na wsi. Tam też będę mieszkać, kiedy powstanie nasz dom. Zawsze kochałam życie na wsi wśród zwierząt.




Monika Płatek

1. Witam. Chcę zapytać Jakie jest Twoje największe niespełnione marzenie?

Hipoterapia. Zawsze marzyłam, by móc odtworzyć własną hipoterapię, a co za tym idzie połączyć przyjemne z pożytecznym - moją miłość do koni i chęć niesienia pomocy ludziom niepełnosprawnym.

Kasia Piwoda

1. Która książka najbardziej Cię rozczarowała?

Muszę przyznać, że zastanawiałam się nad odpowiedzią na to pytanie przez pół dnia. Staram się czytać książki, które wywołują u mnie raczej pozytywne wrażenie. Z tych przeczytanych dawno temu, już nie pamiętam, która mnie rozczarowała. Z tych w niedawnym czasie, rozczarowała mnie książka "Sekretne życie Roberty". Jej początek nie był zachwycający, środek sprawił, że uwierzyłam, iż książka mimo słabego początku będzie miała pozytywną opinię, ale zakończenie całkowicie mnie rozczarowało.

2. Dużo czytasz, prowadzisz bloga, zajmujesz się końmi...co na to Twój mąż, czy nie ma pretensji, że tyle czasu poświęcasz swoim pasjom, a powinnaś jemu czy raczej Cię wspiera?

Na początku go to denerwowało. Nie rozumiał jak można po przeczytaniu jednej książki, wziąć w ręce kolejną i zacząć czytać. Myślę jednak, że osoba, która nie kocha czytać nigdy tego nie zrozumie. Dziś sam zamiast kwiatków na jakieś okoliczności, kupuje mi książki. Rozumie, że to moja pasja. Kiedy ja czytam on ogląda sport, który jest jego pasją, a za którego oglądaniem ja nie przepadam.
Konie nie są dla niego przeszkodą, gdyż powoli sama zarażam Go miłością do nich. Chętnie razem ze mną spędza czas z naszym kucykiem. Nawet chce się nauczyć jeździć konno.
W życiu trzeba umieć pójść na kompromis. Na tym ono polega. Oczywiście razem również spędzamy czas, a na gospodarce pomagamy sobie wzajemnie.


3. Gdzie najchętniej wybrałabyś się na wakacje, czy masz jakieś stałe miejsce, gdzie wyjeżdżasz, by się zrelaksować, czy raczej lubisz poznawać nowe miejscowości?

Lubię odkrywać i poznawać nowe miejsca. Nie pamiętam już jednak, kiedy ostatnio pojechałam gdzieś na urlop. Jest jedno takie miejsce na świecie, do którego uwielbiam powracać, a mianowicie Lubiszyn. Są tam wspaniali ludzie, których nie da się nie kochać, przepiękne okolice - lasy, jeziora, pola - no i co najważniejsze moje kochane konie. Nie ma nic piękniejszego niż wsiąść na grzbiet konia i galopować prosto przed siebie, czując wiatr we włosach. To relaks, który kocham najbardziej.



Ewelina Anna Chojnacka

1. Twoja ulubiona książka?

Ostatnio jest ich coraz więcej. Ale jeśli miałabym wybrać jedną to właśnie "Niosąca radość" Krzysztofa Czarnoty, gdyż głównym wątkiem są zwierzęta, które ja tak bardzo kocham, a na których krzywdę jestem wyczulona.

Agnieszka Średnicka

1. Lubisz gotować?

Przyznaję się z ręką na sumieniu, że nie lubię. Gotowanie nigdy nie było moją mocną stroną, o czym powiedziałam mojemu obecnemu mężowi na pierwszym naszym spotkaniu. Wiedział co bierze. To on w większej mierze dowodzi w kuchni.

2. Wiem, że masz kucyka, a duże konie też lubisz? A psy posiadasz?

Tak, mam kucyka. Kocham wszystkie konie, i te małe i te duże i te, których inni nie chcą kochać. Mieszkając na Śląsku miałam dużego konia. Miałam też kozy, kota, królika, świnki. Ach, czego ja nie miałam ;) Psa mam, a raczej moją suczkę Werwę. Jest bokserką i w czerwcu skończy 6 lat. Nie da się jej nie kochać, to naprawdę cudowne psisko.



3. Jesteś mężatką a dzieci w planach? ?Masz rodzeństwo?

Dzieci jak najbardziej w planach. Marzy mi się parka cudownych dzieciaczków. Mam brata, który jest ode mnie dwa lata starszy.

4. Czy chciałabyś napisać książkę?

Nie mam tego w planach i nigdy nie miałam. Książki wolę czytać, myślę, że nie nadaję się do ich pisania. Chociaż jak mówią: nigdy nie mów nigdy. Jednak nie sądzę, aby w moim przypadku doszło to do skutku.

Magdalena Hupało

1. Czy lubisz podróżować? Jeśli tak to gdzie najbardziej Ci się podobało?

Lubię podróżować, choć teraz nie mam na to tyle czasu co kiedyś. Jak wspominałam już w odpowiedzi na pytanie Kasi, lubię Lubiszyn z którym mam przepiękne wspomnienia. Pamiętam też z wakacji w dzieciństwie cudowne Boszkowo, które zauroczyło mnie od pierwszego wejrzenia. Chętnie odkryłabym jakieś miejsce, które ma w sobie to coś, a którego ludzie nie doceniają. Kto wie? Może kiedyś mi się to uda.


2. Jakie masz najskrytsze marzenia?

Marzeń mam kilka, ale to najskrytsze właśnie się realizuje - swoje własne miejsce na świecie.

3. I jak to robisz, że tak szybko pochłaniasz książki?

Jak to robię? Siadam z kocem i książką w ręku i po prostu czytam. Nie ma na to żadnej recepty, czytam te książki, które mnie interesują i chyba w tym tkwi cały szkopuł, że wciągają i ani się obejrzę, a jestem na ostatniej stronie.

Anna Sok

1. Jakie masz inne pasje , poza książkami? 

Konie i wszystko co z nimi związane (ale kocham wszystkie zwierzęta) oraz fotografia. Wspominałam o tym wyżej.




 

14 komentarzy:

  1. Fajny wywiad Grażynka☺. Zaskoczyłaś mnie Boszkowem, uwielbiam to miejsce, jeździmy tam na wakacje. Pozdrawiam Agnieszka Średnicka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Agnieszko jaki ten świat mały? :)
      Boszkowo jest cudowne, byłam tam wiele lat temu, ale pamiętam jakby było to dziś ;)

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy wywiad, dużo można się z niego dowiedzieć. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny pomysł na wywiad :) Kocham konie, chociaż od wielu lat nie jeżdżę, są po prostu niesamowite! Świetne zdjęcia.
    _____________________________
    ZAPRASZAM SERDECZNIE NA NIEZWYKŁE WYDARZENIE!

    7 dni z Sylwią Trojanowską!

    Przez siedem dni (07.03.2016-13.03.2016) na moim blogu możecie zadawać pytania Sylwii Trojanowskiej.
    Do wygrania jest wyjątkowy egzemplarz „Szkoły latania” z autografem autorki.

    Zapraszam na stronę wydarzenia: https://www.facebook.com/events/124397587952441/

    lub blog
    www.recenzjezpazurem.pl

    Pozdrawiam,
    Diane Rose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Tak konie to przepiękne zwierzęta, nie sposób ich nie kochać ;)

      Blog oczywiście odwiedzam ;)

      Usuń
  4. Hej! A nie myślałaś, żeby zmienić swoje zdjęcie profilowe na mniej "legitymacyjne"? Właśnie której z powyższych jest ekstra. Od razu czuje się bliskość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... w sumie czemu by nie ;) Zaraz to zrobię ;)

      Usuń
  5. Bardzo boje się koni :( ale mój mąż uwielbia .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy czegoś się boi, ale konie to naprawdę cudowne zwierzęta ;)

      Usuń
  6. Jeździć konno za bardzo nie umiem, aczkolwiek 3 razy w zyciu siedziałam na końskim grzbiecie. Od małego ciągnęło mnie do koni i nie wiedziałam czemu. A potem się dowiedziałam, że dziadek był koniuszym. Coś w genach musi być, czyż nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej się z tym zgadzam ;) Ja zdecydowanie mam to w genach bez dwóch zdań :)

      Usuń
  7. No wstyd się przyznać,ale dopiero go przeczytałam i dzięki niemu bliżej udało mi się ciebie poznać dowiedzieć o tobie o twoich marzeniach,pasjach.książkach i koniach pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.