wtorek, 19 kwietnia 2016

"Tylko ty" Federico Moccia [ PRZEDPREMIEROWO]

 
PREMIERA: 27.04.2016
 

 
*Tytuł: "Tylko ty"
*Autor: Federico Moccia
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 315


*Ocena: 6/10
*Opis:

Bohaterowie Chwili szczęścia spotykają się w Polsce.
 
 
Tym razem, co zupełnie wyjątkowe dla książek Moccii, akcja powieści rozgrywa się w Polsce, a dokładnie w Warszawie, Krakowie i Morskim Oku. Nicco postanawia odnaleźć Anię, polską turystkę, którą poznał w Rzymie i w której się zakochał. W podróży towarzyszy mu jego najlepszy przyjaciel, Gruby. Przed wyjazdem udaje im się zdobyć warszawski adres Ani, który jednak okazuje się nieprawdziwy. Na szczęście w centrum miasta natrafiają na wielki baner reklamowy z Anią w roli modelki. Tak Nicco dowiaduje się, czym zajmuje się jego ukochana i jak bardzo jest znana w Polsce. Agentką Ani jest przebojowa Klaudia, dla której od razu traci głowę Gruby. Klaudia ma dla Ani ważny kontrakt reklamowy do omówienia i podpisania i w tym celu wyrusza do Krakowa, gdzie mieszka dziewczyna, a wraz z nią Gruby i Nicco.
 
 
*Moje odczucia:
 
Ile razy w Waszym życiu zastanawialiście się czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Czy to w ogóle jest możliwe? No bo jak po jednym spojrzeniu, nie znając osoby, można stwierdzić, że się w niej zakochało? Jedno jest jednak pewne, dla miłości jesteśmy w stanie zrobić wszystko.
 
 
Nicco jest przystojnym i szczerym dwudziestotrzylatkiem, który ostatnio w swoim życiu nie miał szczęścia. Zmarł jego ojciec, którego bardzo mu brakuje, a do tego jego dziewczyna zdradziła go z przyjacielem. Lekiem na to całe zło okazała się Ania, ale nim zrozumiał, że zależy mu na niej i nie jest to tylko wakacyjna przygodna, dziewczyna znika z jego życia. Ale czy Nicco tak to pozostawi? Czy pozwoli by jego wielka miłość, tak po prostu się rozpłynęła? Otóż nie, będzie o nią walczył.
Z książkami Federico Moccia spotkałam się już kilkakrotnie. Każda z nich była przyjemnie spędzonym czasem. Tylko ty uświadamia nam, że jeśli mamy styczność z prawdziwą miłością, to nic nie stoi na przeszkodzie, nawet dzielące nas setki kilometrów.
"Cóż, nawet jeśli ten adres nie istnieje, jest mi lżej. Mówi się, że każda podróż to ucieczka bądź odkrycie. Jeśli nie odnajdę Ani, może odkryję samego siebie."
Pokazuje nam również, że kiedy odchodzi z tego świata bliska nam osoba, nie warto ukrywać smutku w sobie i udawać kogoś, kim się w rzeczywistości nie jest. Żałoba to nic złego, każdy ma prawo wylać z siebie ten ból po stracie kogoś bliskiego. Ludzie przychodzą na ten świat i odchodzą, taka jest kolej rzeczy, a my musimy się z tym pogodzić.
"Co zostaje, kiedy miłość się kończy? Wspomnienia, z początku piękne, świeże, wyraźne, potem coraz bardziej bolesne, jak kawałki ostrego szkła. Z czasem się zacierają i sami nie wiemy, czy to dobrze, czy źle, że mogą zniknąć na zawsze."
Co spodobało mi się w tej lekturze? To, że włoski pisarz podjął się próby stworzenia fabuły książki w Polsce. Tylko czy to mu się udało? Zabiera nas do Warszawy, Krakowa oraz na Morskie Oko, jednak czy przyłożył się do tego by oddać realność tych miejsc na łamach swojej powieści? Otóż moim zdaniem nie. Myślę, że autor nie pofatygował się nawet, by zaznajomić się z tymi miejscami, a przecież tyle w nich uroku. Tymczasem opisy polskich miast są pobieżne i można by je przydzielić każdemu miastu.
Do czego muszę się jeszcze tutaj przyczepić? Do wykreowanych postaci, u których nie możemy odkryć ich wnętrza, gdyż autor nie zagłębił się zbytnio w ich psychice. Lubię postacie, które mogę dogłębnie poznać, tutaj mi tego zabrakło.  
 
Nie spotkamy się tutaj z głębokim romansem i namiętnością między bohaterami, choć tego spodziewałam się sięgając po tę powieść. Nie jest to też książka, z której wyciągniemy jakieś refleksje i przemyślenia. I choć książkę czyta się szybko, to nie porywa swoją treścią.
 
 
Reasumując, Tylko ty to powieść lekka, w której dużo się dzieje, ale jest przeciętna. Autor miał świetny pomysł na fabułę, szkoda tylko, że nie przyłożył się bardziej do szczegółów. Zabrakło mi tutaj porywu serca, zabrakło mi czegoś, co nie oderwałoby mnie od czytania. Jedyne co tak naprawdę mnie zachwyciło to okładka, która potrafi zauroczyć.
Książka opowiada o bólu po utracie bliskiej osoby, o przyjaźni, o miłości oraz spełnianiu marzeń. Być może zachwyci młodszych czytelników, zwłaszcza czytelniczki, gdyż niejedna z nich zapewne chciałaby poznać takiego chłopaka jak Nicco, który pokonał setki kilometrów, by odnaleźć swoją miłość.
"-W miłości nie ma reguł - zauważam. - Chcesz robić to, czego pragniesz, czujesz namiętność, która pali cię od środka, i zapominasz o całym bożym świecie, na nikogo się nie oglądasz, chcesz tej drugiej osoby, i koniec. Miłość jest czerwona, mój drogi, czerwona jak ogień - przyznaję wbrew sobie."
 
 
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 
 

18 komentarzy:

  1. Tak jak wspomniałam na FB- jestem w trakcie lektury :) Niebawem opublikuję recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoje wrażenia, może będą inne jak moje ;)

      Usuń
  2. Tego autora czytałam tylko "Wybacz, ale będę ci mówiła skarbie". Była średnia. A o tej książce jeszcze nic nie słyszałam, to moja pierwsza przeczytana recenzja. I krótko mówiąc, chyba nie mam czasu na przeciętne książki :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, czasem szkoda czasu na przeciętne książki, ale nigdy nie wiemy co nas czeka za pięknymi okładkami ;)

      Usuń
  3. Okładka bardzo mi się podoba :) A na samą książkę chyba jednak się nie zdecyduję. W romansie szukam czegoś "mocniejszego":) Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tutaj okładka jest piękna ;) Ale treść już tego nie oddaje.

      Usuń
  4. Szczerze- nie jestem zachęcona aż tak abym już ją chciała przeczytać.Może to dlatego ,że obecnie wprost pochłaniam inną książkę i ta wydaje mi się przy niej.....nijaka. Ale z drugiej strony sprawdziłam,w naszej bibliotece jest 6 książek tego autora i dam przynajmniej szansę ,ale w bliżej nieokreślonym czasie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko ta książka tak naprawdę niczym nie zaskakuje, więc jak masz lepsze pozycje do czytania to tą sobie nie zawracaj głowy ;)

      Usuń
  5. Znam tego autora, ale nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z jego piórem. Kiedyś chciałam przeczytać Trzy metry nad niebem,ale w końcu sobie podarowałam.
    Akcja dziejąca się w Polsce jest dość ciekawym rozwiązaniem, ale jeżeli to nie do końca autorowi wyszło... Cóż, mimo wszystko nie wiem cz kiedyś zapoznam się z tą książką, chociaż taka pogoń za miłością przez świat może być bardzo ciekawa :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że czytałam "Trzy metry nad niebem" i zdecydowanie bardziej podobał mi się film jak książka - pierwszy raz tak miałam.

      Usuń
  6. A ja mimo tego, że nie porywa pewnie kiedyś przeczytam. czasem potrzebna jest taka niewymagająca lektura:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moje zdanie już znasz. Mnie osobiście ''Tylko ty'' przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja także już jestem po lekturze i szczerze mówiąc książka mi się podobała :) Recenzja niebawem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. książki z tej serii ciągle gdzieś przed oczami mi się przewijają i nawet ciekawią. Nie na tyle jednak, by wziąć je w ręce teraz i czytać. Po poznaniu Twojej opinii póki co jeszcze odpuszczę sobie tę serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Może Twoja opinia będzie inna jak moja ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.