niedziela, 15 maja 2016

"Blisko chmur" Sylwia Trojanowska

 
WYZWANIE - KSIĄŻKA 2 STOS 4
 

 
*Tytuł: "Blisko chmur"
*Autor: Sylwia Trojanowska
*Wydawnictwo: Videograf
*Rok wydania: 2016 (30.03)
*Ilość stron: 307
 
 
*Ocena: 10/10
*Opis:

Blisko chmur to prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Miłość i nienawiść, wielka przyjaźń i zacięta wrogość, rodzinne więzi i rodzinne niesnaski, do tego spora dawka humoru i motywacji do działań, która sprawiają, że marzenia znajdują się na wyciągnięcie ręki. Kontynuacja bestsellerowej Szkoły Latania, opowieści o Kaśce, która przeistacza się z zamkniętej sobie i zakompleksionej w dziewczynę odważnie wkraczającą w swoją dorosłość, jest wspaniałą podróżą w świat kobiecych pragnień.


*Moje odczucia:

 
Sylwia Trojanowska po raz kolejny pokazała, że ma niezwykły dar do pisania cudownych powieści. Kiedy wzięłam Blisko chmur w swoje ręce, nie mogłam jej odłożyć dopóki nie przeczytałam do końca. To powieść od której nie sposób się oderwać, jej po prostu nie można przerwać!

Już Szkołą Latania byłam zachwycona. Przypominam, że recenzję możecie przeczytać tutaj. I po raz kolejny jestem zachwycona. Widać, że Sylwia wkłada wiele pracy w napisanie powieści i przywiązuje wagę do każdego szczegółu. Jej postacie się doskonale wykreowane i po prostu nie mam się do czego tutaj przyczepić.

Kiedy wydaję się, że nasza Kaśka ma już najtrudniejsze za sobą, a jej miłość z Maksem rozkwita, w ich życiu ponownie pojawia się Karolina, która za wszelką cenę pragnie odzyskać Maksa. Przekazuje kopertę Kasi, w której znajduje się list oraz zdjęcia, które rujnują jej równowagę w życiu.
"Nie dało mi to jednak takiego ukojenia jak to co, zrobiłam później, czyli gdy wzięłam do rąk nożyczki i pocięłam dowody, zmuszające mnie do podjęcia najtrudniejszej decyzji w moim życiu, do przerwania czegoś unikalnego, czegoś, co sprawiało, że unosiłam się ponad szarą codziennością, a co wielu nazwałoby wyświechtanym słowem "miłość"."
 Czy zdarzyło się kiedykolwiek w Waszym życiu tak jak naszej bohaterce? Że kiedy wydawałoby się, że najgorsze już za Wami, nagle jakby ktoś uderzył Was kamieniem w głowę ze zdwojoną siłą? Ten czas, kiedy myślisz, że wali Ci się cały świat i nie wiesz jaką podjąć decyzję, która okaże się słuszna?

Kiedy Kasia dowiaduje się, że Karolina spodziewa się dziecka, które rzekomo jest od Maksa, czuje złość, smutek i ogromny żal. Nie jest w stanie jednak niszczyć czyjejś rodziny, dlatego postanawia się uwolnić od swojego ukochanego. Tylko czy o wielkiej miłości można zapomnieć od tak sobie? Dzisiaj jest, a jutro jej nie ma? Otóż nie, to wcale nie jest proste. Człowiekowi w takich momentach brak chęci do życia i stara się robić wszystko, by zapomnieć. Ale czy tak się da?
Maks również jest zaskoczony tą wiadomością, kompletnie się tego nie spodziewał. Zastanawiające jest tylko to, czy Karolina naprawdę jest w ciąży i czy to dziecko jest jego?
Miłość nie zawsze jest łatwa, czasem musimy się zmierzyć z demonami i nigdy nie wiemy, czy dana miłość będzie miała szczęśliwe zakończenie.

Autorka ukazuje nam wielką moc przyjaźni, przyjaźni, która przetrwa wszystko. Zośka jest niezastąpioną przyjaciółką Kaśki, na którą zawsze można liczyć. Kiedy trzeba opieprzy, ale i też wesprze, nie boi się krytykować i otwierać przyjaciółce oczu na to, czego ona sama nie dostrzega.
"- Wiesz, Key... Kiedy widzisz samo słońce i nie rozglądasz się dokoła, możesz nie zauważyć chmury deszczowej, a ona przecież wcześniej czy później się zjawi. Ale po deszczu jest tęcza, a potem znowu słońce. Tak to już jest. C'est la vie!"
Czy w Waszym życiu, również jest przyjaciółka, do której możecie zadzwonić o każdej porze dnia i nocy? Która bez chwili wahania powie: zaraz będę? Czy pielęgnujecie swoje przyjaźnie? Pamiętajcie, że przyjaciel to wielki skarb i że o przyjaźń trzeba dbać.
 
Kasia za wszelką cenę pragnie zapomnieć o Maksie, tylko jak tego dokonać, kiedy on jej na to nie pozwala? Wiadomo, że łatwiej byłoby, gdyby się nie widywali i zerwali ze sobą kontakt na dobre. Ale czy miłość która ich łączyła, tak po prostu z dnia na dzień mogła się wypalić? Czy jednego dnia można kogoś kochać, a drugiego już nienawidzić?
"Miałam w sobie wiele rys i pęknięć, niektóre z nich bolały jak cholera. Z czasem jednak to wszystko się zabliźni i będzie niemal idealne. Niemal, bo w pamięci na zawsze pozostaną: i ból, i cierpienie, i wspomnienia szczęścia oraz niesamowitych emocji. Wszystko, co związane z Maksem, pozostanie. Na szczęście."
W pierwszej części Kasia była nieśmiałą, zamkniętą w sobie osobą, która z każdym kolejnym dniem przechodziła metamorfozę. Natomiast w tej części, to dziewczyna, która twardo stąpa po ziemi i nie boi się zawalczyć o swoje.  Jej niezwykła przemiana, może być przykładem do naśladowania dla tych, którzy nie potrafią się otworzyć i wszystko przeżywają wewnątrz siebie. Zawsze trzeba umieć postawić na swoim, nie można się bać, trzeba stawiać czoła przeciwnością losów.
 
Autorka ukazuje nam również trudne relacje rodzinne. Ciotka Matylda wciąż pragnie dyrygować życiem Kaśki, choć nie zmusza jej już do jedzenia, tym razem pragnie wysłać ją na studia, które dla niej obrała, chce jej nawet je opłacić. Ale czy można zmuszać kogoś, by robił coś czego nie chce? Przecież każdy ma prawo decydować o sobie samym. Najważniejsze jest to, co my chcemy robić, a nie to co pragnie na nas wymusić rodzina. Oni nie przeżyją naszego życia za nas!
"Kiedy czujesz, że coś kochasz, że masz do tego pasję, to bez względu na wszystkich i wszystko, rób to! Wtedy odkryjesz cel, dla którego jesteś na tym ziemskim padole."
I właśnie tak powinno być. Nie jest ważne, ile będziemy zarabiać i gdzie pracować, ważne jest to, byśmy robili to co kochamy, bo wtedy oddajemy temu całe nasze poświęcenie i serce.
Muszę jednak zdradzić, że i ciocia Matylda przejdzie przemianę, jaką? Przekonajcie się sami.
Również relacje rodziców Kasi ulegną zmianie, przez co ona sama będzie niedowierzała.

Z ręką na sercu mogę polecić każdemu powieść Blisko Chmur, gdyż to niezwykła lektura, która uświadomi nam, iż o marzenia zawsze warto walczyć. To czysty rollecoaster emocji, które przesiąkają na każdej stronie. Nie sposób nie wyciągnąć z niej przemyśleń, czy też refleksji. Czytając mamy wrażenie jakby rosły nam skrzydła, które pozwalały nam się znaleźć bliżej chmur. A zakończenie? Zakończenie sprawiło, że chyba nie zasnę, dopóki w moje ręce nie wpadnie ostatnia część. Jestem strasznie ciekawa jak zakończą się losy Kaśki. Sylwia umiejętnie pozostawiła nas z wielkim niedosytem i zaciekawieniem, pewnie pragnąc nauczyć nas cierpliwości.
 
 


28 komentarzy:

  1. Przyjaźń to cenny dar, o który należy dbać. Bardzo dobra recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Osobiście nie wierzę w przyjaźń "taką jedyną". Czytałam o książce bardzo pozytywne recenzję i Twoja także mnie zachęciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjaźń jest czymś pięknym :) Zachęciłaś mnie do przeczytania, najchętniej chciałabym już zaraz, w tej chwili mieć ją w rękach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, będziesz musiała zdobyć ;) Ale zacznij od pierwszej części, jeśli jeszcze nie czytałaś ;)

      Usuń
    2. Idę zobaczyć czy są na nieprzeczytane, jak są to zaraz wrzucam do schowka :)

      Usuń
  4. To prawda, przyjaźń to wielki skarb :) A powieść mnie do siebie bardzo zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przyjaźń często jest dużo lepsza niż miłość...
    Piękna recenzja i rewelacyjna książka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* Książka tak jak piszesz, rewelacyjna ;)

      Usuń
  6. Kolejna pozycja na mojej liście wakacyjnych książek do przeczytania, tym bardziej, że bardzo wysoko oceniłaś tę powieść. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie na taką ocenę zasługuje ;)

      Usuń
  7. Do tej pory jakoś niespecjalnie miałam na nią ochotę, ale teraz chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tej autorce słyszę dopiero od Ciebie.Przy okazji zajrzałam co piszesz o pierwszej części. I ta "Blisko chmur" obie zachęciły mnie. Co prawda już sprawdzałam-w naszej bibliotece nie ma żadnej pozycji tej autorki,ale może to dobry czas aby wspomnieć....tak uczyniłam w przypadku 2 lub trzech autorek i co...? książki się pojawiły.Może mam tak wielki dar przekonywania,kto wie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz dar przekonywania to dobrze ;) Może i tym razem przekonasz bibliotekę do nabycia tych książek ;)

      Usuń
  9. Wiele słyszałam o pani Sylwii, ale jeszcze nie miałam okazji czytać jej debiutanckiej Szkoły latania, ani tym bardziej drugiego tomu. Jednak po tylu pozytywach mam wielką nadzieję, że niedługo mi się to uda :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jeszcze mam do nadrobienia pierwszą część. Muszę ją jak najszybciej nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się, że książka zrobiła na Tobie tak wielkie wrażenie. Sama niestety podchodzę do niej sceptycznie, Szkoła latania mnie nie porwała, nie miałam nawet ochoty sięgać po drugi tom, jednak chciałabym wiedzieć co z Kaśką. Schudła? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Schudła, potem znów trochę przytyła, a potem znów się za siebie wzięła ;)

      Usuń
  12. Od zapoznania się ze "Szkołą latania", nie mogłam się doczekać aż chwycę za drugi tom. Jedyne, co mi się nie podoba to wątek miłosny, który jest zbyt przesłodzony jak dla mnie. Chociaż sądzę, że po tak pozytywnej recenzji, nie mam się czego obawiać.
    Pozdrawiam, Oliwia :)

    zjadamszminke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W drugiej części nie będzie tak słodko, więc się nie martw ;)

      Usuń
  13. Słyszałam tak wiele pozytywnych opinii o tej autorce, że muszę zapoznać się z nią bliżej. Zacznę oczywiście od pierwszej części, mam nadzieje, że będzie doprawdy świetna :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo podobała, mam nadzieję, że i Tobie będzie ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.