niedziela, 8 maja 2016

"Czerwone szpilki" Wanda Szymanowska [PRZEDPREMIEROWO]

PREMIERA: 19-22.05.2016
 


*Tytuł: "Czerwone szpilki"
*Autor: Wanda Szymanowska
*Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 137


*Ocena: 8/10
*Opis:
 
Czerwone szpilki to ostatnia część trylogii obuwniczej Wandy Szymanowskiej, traktującej nie o obuwiu, ale o stanie ducha kobiety po przejściach. Główna bohaterka - Antonina, kobieta w wieku dojrzałym, poszukuje swojego szczęścia. Czy znajdzie je wreszcie? Czy wyzwoli się z sideł przeszłości?
Zielone kalosze... Niebieskie sandały...
A może to właśnie Czerwone szpilki okażą się najwygodniejsze w drodze do siebie samej?


*Moje odczucia:
 
Wanda Szymanowska stworzyła powieść, którą moim zdaniem powinna przeczytać każda kobieta, ale nie tylko. Po przeczytaniu samego tytułu, wielu z Was mogłoby pomyśleć: co też autorka mogła ciekawego napisać o czerwonych szpilkach? Ale nic bardziej mylnego, nie o tym jest ta powieść. To powieść o kobietach po przejściach, które mają niemiłą przeszłość, z której niejednokrotnie nie potrafiły się wyzwolić.
 
" Więc kto i po co się tu wtrąca? I co jest w tym złego, że od czasu do czasu musi żonę przywoływać do porządku? W każdym albo niemal każdym domu tak jest, że chłop potęgą jest i basta! A babskim zadaniem jest milczeć, bo co się dzieje w domu, nie powiadaj nikomu. I milczą ze wstydu! "
Jak wiele jest kobiet na świecie, które są bite i poniżane przez swoich mężów? Jaki procent z tych kobiet, potrafi powiedzieć DOŚĆ! ? Ile z tych kobiet ma siłę, by przeciwstawić się swojemu mężowi tyranowi?
Osobiście jeden jedyny raz znalazłam się w podobnej sytuacji (z tym wyjątkiem, że to nie był mój mąż, tylko chłopak), kiedy to mężczyzna mnie uderzył. U mnie był to definitywny koniec. Kazałam mu się spakować (mieszkaliśmy wtedy razem) i wynosić. Nie widziałam dalszej przyszłości dla naszego związku. Jeśli mężczyzna raz podniesie rękę na kobietę, zrobi to i kolejny i kolejny raz. Nie można czegoś takiego tolerować.
 
Poznajemy tutaj Antoninę, kobietę, która poszukuje własnego szczęścia. Cały czas stara się pomagać innym, zapominając o sobie samej. Czuje się rozdarta, sama nie wiedząc czy zależy jej na Aymanie, który pozostał w Egipcie i wciąż liczy na to, że jej na nim zależy.

W ilu rodzinach u nas w Polsce jest problem z alkoholem? Dlaczego ludzie piją? Co jest tego powodem? Czasem jakaś tragiczna przeszłość, brak perspektyw na przyszłość, a czasem po prostu ucieczka od nieuniknionego.
" W Ruczaju Dolnym wszystkie nieszczęścia małżeńskie wynikały z pijaństwa. Nawet, jeśli który mężczyzna przyjechał z innej miejscowości, żeby się ożenić, a był niepijący, to i tak wkrótce wsiąkł  w miejscową zgniliznę. "
 Tylko czy alkohol w czymkolwiek może pomóc? Owszem, może chwilowo złagodzić ból, ból, który i tak powróci i da o sobie znać. Małżeństwa, w których króluje alkohol, często dochodzi do pobić. Zazwyczaj to mąż bije żonę, gdyż uważa, że ma do tego prawo. Powodem pobicia są czasem zwykłe błahostki. A to obiad niedoprawiony, a to nie pozmywane, a to nieuprasowane, albo coś stoi tak jak nie powinno. Kobiety jednak zazwyczaj ukrywają to, że ich mężowie je biją, gdyż twierdzą, że to wstyd. Otóż nie! To nie jest wstyd - to jest zachowanie na które my kobiety, nie powinnyśmy pozwalać! Czy macie ochotę chować głowę w piasek i iść przez życie z wiecznie podkulonym ogonem? Czy nie lepiej walczyć o swoje szczęście, nawet jeśli przyjdzie nam się rozstać w mężem? Każda z nas zasługuje na to by być traktowana z szacunkiem. Każda ma prawo do godnego życia.
" – Wolicie siedzieć nieszczęśliwe w czterech ścianach, być na każde zawołanie męża, który i tak ma was w nosie? Cieszą was kartki spadające z kalendarza? Przecież im więcej ich spada, tym mniej waszego czasu zostaje. Nie buntujecie się? Nie macie pretensji o nic? Nie skarżycie się na swój los? No tak! Bo co ludzie powiedzą? Bo to wstyd przyznać się do przegranej? Siedzicie w domu i oglądacie seriale dla zabicia czasu? Nie wolno zabijać czasu, bo to zabijanie siebie! "
Otóż to - ludzie boją się co powiedzą ludzie? Ale czy to jest w życiu najważniejsze? Bardziej liczy się zdanie innych, niż dobro nas samych? Prawdę powiedziawszy powinniśmy mieć w nosie to, co mówią o nas inni. Sami wiemy jacy jesteśmy. Ale takie są uroki mieszkania w małym mieście, w którym każdy o każdym wszystko wie. Jeden powie drugiemu, później trzeci coś dopowie, czwarty przekręci i tak w kółko. Plotka goni plotkę. Ludzie zamiast zajmować się własnym życiem, bardziej interesują się czyimś.

Czy zatem nasza bohaterka Antonina odnajdzie własne szczęście? Czy pozwoli odejść przeszłości w zapomnienie? Czy znajdzie swoją ścieżkę, którą będzie podążała?

Podsumowując, Czerwone szpilki to powieść o odnajdywaniu samego siebie. O spojrzeniu na świat z własnej perspektywy. O pokonaniu własnych słabości i znalezieniu siły, by przeciwstawiać się nagannemu zachowaniu naszych partnerów. O zapominaniu niemiłej przeszłości i pozwoleniu odnalezienia własnej nowej ścieżki w życiu. Książka napisana jest łatwym językiem, przez co jest łatwa w odbiorze i szybka w czytaniu. Gorąco zachęcam po sięgnięcie tej lektury.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Wandzie Szymanowskiej.

22 komentarze:

  1. Tytuł sugeruje lekką powiastkę,a okazuje się, że temat powieści jest całkiem poważny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada! Chyba muszę zajrzeć do tej serii :D Tymczasem zapraszam do siebie: http://recenzjeblack.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Współczuję takiego doświadczenia a jednocześnie bardzo gratuluję odwagi rozstania z partnerem z którym już mieszkałas - ile kobiet w Twojej sytuacji powiedzialoby sobie "nie, to ten jeden raz mu się zdarzyło, nie mogę tego wszystkiego ot tak skończyć". Z pewnością nie była to łatwa decyzja.
    Książka mnie zainteresowała, najpierw rozejrze się za dwiema poprzednimi częściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łatwa może nie była, ale z całą pewnością stanowcza. Doskonale wiedziałam, że to mogłoby się powtórzyć, więc nie chciałam ryzykować.

      Usuń
  4. Ciekawa seria powieści, widzę je po raz pierwsza i chętnie ich poszukam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Na szczęście nie byłam nigdy w podobnej sytuacji, książka ewidentnie porusza trudny temat. Przeczytam ją, myślę, że naprawdę warto. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię książki, które poruszają trudne tematy szczególnie, że ten temat dotyczy również mnie... Długo zmagałam się z podjęciem odpowiedniej decyzji... Nie słyszałam o tej serii, ale z wielką chęcią ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, długo zmagałaś się z podjęciem odpowiedniej decyzji, ale mam nadzieję, że w końcu ją podjęłaś ;)?

      Usuń
  7. Takie książki warto czytać, nawet jeśli temat nie dotyczy nas bezpośrednio, jednak zawsze w pewien sposób uczą nas czegoś, a niekiedy są to bardzo cenne lekcje życia. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam przekonana, ze to nic nieznacząca, ginąca w tłumie powieść obyczajowa. A jednak pozory mylą. Czuję się zainteresowana tym tytułem.
    Pozdrawiam Justyna z książko, miłości moja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wolno oceniać książki po okładce ;)

      Usuń
  9. O Wandzie Szymanowskiej właśnie tera od Ciebie się dowiaduję i to mi się podoba.Co prawda w bibliotece nic nie ma tej autorki,ale na tyle mnie zachęciłaś do "trylogii obuwniczej",że już zapisaną mam autorkę i tytuł.Rzeczywiście czasami tytuł potrafi "namieszać" także i w mojej głowie...a to te pozory,które często są mylące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, czasem trzeba dać książce szansę, bo nigdy nie wiemy co zastaniemy w środku ;)

      Usuń
  10. Niestety nie czytałam nic Pani Szymanowskiej :( Chyba muszę nadrobić zaległości :)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaczęłam od trzeciego tomu, ale będę czytać też i 2 oraz 1 ;)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.