piątek, 6 maja 2016

"Dalekość" Monika Miriam Kowalczyk



*Tytuł: "Dalekość"
*Autor: Monika Miriam Kowalczyk
*Wydawnictwo: Witanet
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 30

Ocena: 8/10

*Moje odczucia:

Monika Miriam Kowalczyk - radomska malarka, pisarska, rękodzielniczka, blogerka, copywriterka. Specjalistka od "świecenia". Z zawodu urzędnik -  z serca i duszy artystka.
 
Jakiś czas temu, dzięki Wydawnictwu Witanet, wydała swój debiutancki tomik poezji pt. Dalekość. Inspirowany był nauką kabały, którą zajmuje się od 6 lat.

Tomik Dalekość to zbiór 24 wierszy pisanych emocjami. Podmiotem lirycznym w każdym wierszu jest sama autorka.
Autorka w sposób bezpośredni wyraża swoje uczucia, nie występuje tutaj jakaś nadinterpretacja. Słowa nie są jakoś zbytnio wyrafinowane, przez co wiersze są łatwe w odbiorze.

Tomik otwiera wiersz Dalekość
 
"zbyt długo byłam
zimną szklanką ograniczoną sobą
zbyt blisko siebie
zbyt daleko od ciebie
by zrozumieć
że dalej od siebie
to bliżej ciebie"
Ukazuje nam, że nasze uczucia czasem są bardzo oddalone od siebie, że nie zawsze potrafimy powiedzieć wprost, tego co czujemy, tym na których nam zależy. W głębi duszy pragniemy być blisko osoby, którą kochamy, a jednocześnie pojawia się coś, co staje nam na przeszkodzie. Wyrażanie uczuć, to nic innego jak otwieranie się na świat, pozwolenie zajrzenia w głąb siebie samego.
Zastanawialiście się ile razy w Waszym życiu pojawiał się ktoś, komu otwarcie nie potrafiliście powiedzieć o swoich uczuciach? Mnie się to zdarzyło z raz, czy też może ze dwa razy. Dziś wiem, że wyrażanie siebie jest bardzo ważne, tak samo jak mówienie otwarcie o tym co czujemy.
 
Wiersze autorki są pisane czystymi emocjami, wydaje mi się, że to sposób autorki na to, by pozbyć się tego co siedzi w niej w środku. Tomik ten jest odzwierciedleniem samej autorki.
Czytając, dosłownie w każdym słowie czułam ogrom emocji jaki towarzyszył autorce, kiedy tworzyła swoją poezję.

Wiem po sobie, że pisanie wierszy pomaga pozbyć się tego co siedzi w nas. Sama mam w domu skryty pamiętnik, w którym zapisuję swoje emocje pod postacią wierszy. Niejednokrotnie ich pisanie, czyni mnie lżejszą, pozwala mi się "wznosić w przestworza".
 
Pani Monika pisze również o przemijaniu, jednak powinniśmy pamiętać, że pamięć o osobie, która nas opuściła, trwa tak długo jak o niej pamiętamy. I nawet, jeśli odchodzi, wciąż będziemy czuć jej bliskość. Nie pomija również samotności, która potrafi doskwierać osamotnionym. Chyba nikt z nas, nie chciałby być sam, gdyż samotność to straszna trwoga.
 
 Ludzie nie są nieomylni. Każdy z nas myli się tysiące razy w swoim życiu. Czasem zdarzają nam się upadki, ale najważniejsze jest to, by umieć się podnieść i iść dalej na przód. Człowiek całe życie uczy się na własnych błędach, ale to właśnie one kształtują to, kim jesteśmy.
 
"nagromadzenie porażek w jednym miejscu
jest zatrważające
czasami jestem ich częścią
bo bardzo lubię się mylić
ale nigdy nie dybię na cudze
tylko na swoje
niezmiernie kocham swoje upadki
bo wtedy można
ostentacyjnie powstać
wychylić z szeregu
odstąpić od normy
odeprzeć opór"
Nie powinniśmy jednak zważać na błędy innych osób, najważniejsze jest to co robimy my. Jeśli popełniamy błędy, musimy nauczyć się je również naprawiać.
Autorka niejednokrotnie ukazuje nam nasze stereotypy, jak traktujemy nasze życie, a jednocześnie skłania nas do tego, byśmy czerpali z życia to co najlepsze, łapali szczęście "za rogi", potrafili kochać i okazywać ciepło.

Gorąco zachęcam do zapoznania się w tomikiem "Dalekość", gdyż jest pisany prawdą i czystymi emocjami. Każdy z nas odnajdzie tutaj cząstkę siebie, przystanie i zastanowi się nad swoim życiem.
 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Monice Miriam Kowalczyk.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 




 

15 komentarzy:

  1. Jak miło, że są jeszcze ludzie czytujący poezję. fragmenty, które przedstawiłaś są rzeczywiście godne uwagi. Myślę, że tą recenzją oddałaś ducha twórczości p. Kowalczyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są, są ;) Zawsze lubiłam poezję ;)

      Usuń
  2. Zawsze obawiam się poezji i jakoś nigdy nie przełamałam się, aby po nią sięgnąć na poważnie. Po tych wspaniałych fragmentach głęboko się nad tym zastanowię :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiersze potrafią poruszyć różne emocje w zależności od tego kto czyta i to jest niesamowite.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poezja chyba nie jest dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  5. Poezja ...to nie moja bajka ...jeszcze bardzo niedawno tak określałam dlaczego nie sięgam po nią....Ale przyznaję się robię "wyjątki" ....czyli nie uciekam przed poezją gdy już mnie dopadnie.A najlepiej jeszcze jak potrafię zrozumieć o co....autorowi chodzi...bo może się komuś narażę,ale nie lubię poezji ...tych naszych "wielkich" poetów,ale już nie wymienię nazwisk .Na pewno nie chodzi mi o Baczyńskiego,Tuwima,Jasnorzewska-Pawlikowską.ks.Jana Twardowskiego....między innymi.To tyle co na ten temat....A to co może i zachęca mnie do zajrzenia do tych wierszy to....to ,ze jak piszesz są łatwe w odbiorze....czyli zrozumiałe i dla mnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbiór wierszy czasem jest ciężki, zgodzę się z tym.

      Usuń
  6. Nie czytam poezji. Jedyną z nią styczność mam na lekcjach polskiego, a i wtedy niespecjalnie mnie interesuje. Najpewniej nie sięgnę po ten tomik, ale muszę Ci przyznać, że przepięknie przedstawiłaś jego zwartość. Cudownymi słowami odzwierciedliłaś jego treść :) Gdybym była fanką wierszy, to pewnie bym się nimi zainteresowała :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam właśnie te wiersze, u mnie ostatni kwadrans dnia zawsze poświęcony jest poezji, bardzo tego potrzebuję. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.