poniedziałek, 30 maja 2016

"Moje serce należy do Ciebie" Alessio Puelo

 
 
*Tytuł: "Moje serce należy do Ciebie"
*Autor: Alessio Puelo
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016 (11.05)
*Ilość stron: 382
 
 
*Ocena: 7/10
*Opis:

Historia młodzieńczej miłości w bardzo romantycznym wydaniu, rozgrywająca się jednak we współczesnych i bliskich życia realiach.
 
W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...
 
Przedmowę do książki napisał popularny autor Federico Moccia.
 
 
*Moje odczucia:
 
"Niespodziewana wiadomość. Piorunująca. Jedna z tych, których za nic w świecie nie chcesz usłyszeć; tych, przed którymi nie ma ucieczki. I zadajesz sobie pytanie, co byś zrobił, gdyby spotkało to ciebie." [Fragment przedmowy - Federcicco Moccia]
Wyobraźcie sobie, że toczycie normalne życie, cieszycie się każdym dniem, aż tu nagle pewnego dnia dowiadujecie się, że jesteście śmiertelnie chorzy i nie pozostało Wam wiele czasu. Jesteście młodzi, a całe życie które było przed Wami właśnie legło w gruzach, bo wszystko odbiera Wam nadzieję, że zdarzy się cud i wszystko się jeszcze ułoży. No właśnie, nigdy nie wiemy co nas spotka w życiu. Dzisiaj jesteśmy, a jutro może już nas nie być. Jednak kiedy osoba, która jest w tak młodym wieku i całe życie przed nią, dowiaduje się, że umiera, wali jej się cały świat. Tak jest z naszą bohaterką Ylenią. Ale nie tylko jej wali się świat, bo także jej rodzicom oraz wszystkim tym, którzy zdążyli ją pokochać. Wszyscy zadają sobie pytanie, dlaczego ona?

Uważam, że ojciec ukrywając prawdę przed żoną i córką o jej umieraniu postąpił samolubnie. Wiadomo, że chciał uchronić rodzinę przed cierpieniem oraz zrobić wszystko, by ją uratować, jednak obie miały prawo wiedzieć od początku. W końcu to dotyczyło głównie Yleni.
"Po tej koszmarnej nocy prawie się poddała i nie chciała łudzić się na próżno. Wolała jednak zachować owe myśli dla siebie. Ścieżka życia prowadziła ją wprost do ciemnego tunelu, a światełko, które niedawno dostrzegła na jego końcu, miało wkrótce nieuchronnie zgasnąć, by już nigdy się nie zapalić."
Kiedy człowiek dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory, pragnie nie dopuszczać do siebie zbyt wielu osób, by nie przysporzyć im cierpienia. Ylenia również odrzuca zaloty Alexa, myśląc, że postępuje słusznie. Jednak serca nie da się oszukać. Wbrew sobie, w końcu wyjawia mu prawdę. Jak zachowa się w związku z tym Alex? Czy będzie trwał dzielnie przy dziewczynie, czy też nie da rady udźwignąć tego ciężaru?
 
Alessio Puelo stworzył historię, która może dotknąć każdego z nas. I ciężko stwierdzić jak my zachowalibyśmy się w takiej sytuacji. Choć książka ocieka emocjami praktycznie na każdej stronie, to zabrakło mi tego wielkiego uczucia między Ylenią i Alexem. Nie czułam, aby ich miłość była niczym latający motyl. Bohaterowie również mogliby być lepiej wykreowani.

Moje serce należy do Ciebie to powieść, która wciąga nas w swój rytm od pierwszych kart i nie pozwala przerywać czytania. Porusza ważne tematy takie jak przyjaźń, miłość, cierpienie, ale także malutki cień nadziei. Bo nadzieja umiera ostatnia. Zobaczymy tutaj niezwykłą wolę walki o życie umierającej córki, wspaniałej przyjaciółki oraz cudownej dziewczyny. Autor poruszył również temat dawców narządów. Zachęca, by nimi zostać, bo kiedyś może się okazać, że sami będziemy musieli oczekiwać na tego właściwego dla nas. Ale też sami możemy uratować komuś życie.
"Czas, który mija. Informacje, które nie nadchodzą. Zegarek, który perfidnie ma gdzieś cały świat i idzie naprzód w swoim tempie. Zawsze i mimo wszystko."
 
 Choć książce brakuje do doskonałości, to warto przeczytać, gdyż porusza trudny temat o życiu i śmierci, o którym nie wszyscy potrafią rozmawiać.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję
 
 
 
 
Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.
 




10 komentarzy:

  1. Moje zdanie na temat tej książki zapewne już znasz. Bardzo mi się podobała, zwłaszcza jej piękne przesłanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo chciałabym przeczytać. Uwielbiam takie historie :)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, czy Alex udzwignal ten ciężar. Ale żeby się dowiedzieć, muszę przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie jestem zainteresowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy temat przewodni. Sporo ostatnio takich w książkach, ale podoba mi się to. Lubię takie wzruszające powieści, które dodatkowo pokazują nam co w życiu jest najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.