czwartek, 5 maja 2016

"Zostawić Daringham Hall" Kathryn Taylor [PRZEDPREMIEROWO]

 
PREMIERA: 18.05.2016
 

*Tytuł: "Zostawić Daringham Hall"
*Autor: Kathryn Taylor
*Wydawnictwo: Otwarte
*Rok wydania: 2016 (18.05.2016)
*Ilość stron: 275
 
 
*Ocena: 9/10
*Opis:
 
 
W Daringham Hall zapanował spokój. Ben realizuje plan przywrócenia majątkowi dawnej świetności. Kate odnajduje upragnione szczęście u boku Bena. Sielanka nie trwa jednak długo – nagle wybucha pożar, który trawi nie tylko rezydencję, ale i zaufanie między kochankami... Ben zamierza odejść, lecz jeśli to zrobi w angielskiej posiadłości zostawi swoje serce. Czy będzie miał odwagę opuścić Daringham Hall na zawsze?

Historia Bena i Kate trzyma w napięciu do ostatniej strony. Poznaj dalsze losy rodziny Camdenów, Petera, Tilly i innych mieszkańców Salter’s End w najbardziej dramatycznym romansie tego roku.

ZŁAMANE OBIETNICE, WALKA O POSIADŁOŚĆ I PŁOMIENNE UCZUCIA.
TO WSZYSTKO ZNAJDZIESZ W OSTATNIEJ CZĘŚCI TRYLOGII DARINGHAM HALL.


*Moje odczucia:
 
 
Muszę przyznać, że książka Kathryn Taylor po raz kolejny wciągnęła mnie w wir czytania, wprost nie mogłam się oderwać od tej lektury. Jest mi też niezmiernie przykro, że to już pożegnanie z tak wspaniałymi bohaterami jak Ben oraz Kate, z którymi zżyłam się już od pierwszej części trylogii, a których losy śledziłam z wielkim zaciekawieniem.
 
"Na Boga, Ben, jeszcze w niedzielę zapewniałeś mnie, że niczego bardziej nie pragniesz, jak opuścić Daringham Hall i Camdenów. Nie chciałeś mieć nic wspólnego z ze swoją dystyngowaną angielską rodziną i byłeś jedną nogą na pokładzie samolotu do Nowego Jorku. Po czym parę godzin później oznajmiłeś, że zmieniasz plany. Zamierzasz zrezygnować ze wszystkiego, co obaj budowaliśmy przez lata, by cały swój majątek włożyć w starą ruderę na skraju bankructwa!"
Ben postanawia rzucić swoją firmę w Nowym Jorku, by ratować posiadłość Daringham Hall, tylko czy wytrwa w swoim działaniu, kiedy część rodziny Camdenów jest do niego wrogo nastawiona? Kiedy większość mieszkańców Salter's End jest przeciwko niemu? Zastanówmy się sami, jak wiele w stanie jest znieść człowiek? Przecież nie jest stworzony z materiału, który nie jest niezniszczalny. Moim zdaniem Ben wykazał się niebywałym gestem, że pomimo tego, iż rodzina Camdenów się go w pewnym stopniu wyparła, to on postanowił zaryzykować i postawić wszystko na Daringham Hall. W głębi duszy kochał swojego ojca Ralpha i było mu przykro, że nie miał możliwości, by lepiej go poznać. Śmierć bliskiej osoby, zawsze jest dla nas ogromnym szokiem i niejednokrotnie potrzeba czasu, aby się z nią pogodzić. Zastanówmy się jak czuł się Ben, kiedy w końcu okazało się, że ma ojca, a którego nie było mu dane dobrze poznać. Ludzie w takich momentach, często się załamują, a Ben, choć nie dawał po sobie poznać, to w głębi duszy bardzo to wszystko przeżywał.
 
 
Autorka przedstawia nam świat uczuć, które niejednokrotnie wielu z nas, ciężko jest wyrazić. Czasem jest to spowodowane przykrą przeszłością, brakiem zaznania miłości we własnym życiu, brakiem zaufania danej osobie. Tylko czy skrywanie własnych emocji, ich tłumienie wychodzi nam na dobre? Czytając Zostawić Daringham Hall niejednokrotnie sami przekonamy się, że nie. Że wyrażanie uczuć jest niezwykle ważne, gdyż czasem jedno niewypowiedziane słowo, może zaważyć na całej naszej dalszej przyszłości. Przez niedopowiedzenia bardzo często dochodzi do nieporozumień których później żałujemy.
Dowiemy się również, że dla miłości czasem trzeba niezwykłych poświęceń i wyrzeczeń. Kto z Was byłby w stanie zrezygnować z dotychczasowego życia, z wszystkiego co osiągnął, by udać się za swoją miłością?
"Ścieżki ich życia nie biegły koło siebie. Jedno z nich musiało wyrzec się wszystkiego, co znało i kochało - bez gwarancji powodzenia..."
Czy należy postawić w tym miejscu pytanie: czy warto? Myślę, że jeśli kogoś bardzo kochamy i nie wyobrażamy sobie, życia bez tej osoby, to warto. Jeśli nie zaryzykujemy, nigdy się tego nie dowiemy. Mogę powiedzieć, że byłam w podobnej sytuacji co Ben. Też kiedyś z dnia na dzień porzuciłam dotychczasowe życie, pracę i otoczenie, by podążyć za moją miłością. Dziś ta miłość jest moim mężem. Czy żałuję swoich decyzji? Nie, z całą pewnością nie.

Ben ma jednak problem z wyrażeniem swoich uczuć względem Kate. Natomiast ona nie owija w bawełnę i niejednokrotnie mówi Benowi jak bardzo go kocha. Jednak kiedy, ani razu nie dostaje takiego zapewnienia od Bena, zaczyna wątpić, czy jemu naprawdę na niej zależy.
Wszystko się zmienia, kiedy w Daringham Hall wybucha pożar. Jak się okazuje, przyczyną tego pożaru jest podpalenie. Tylko kto okaże się sprawcą tego wydarzenia? Kto tak bardzo pała nienawiścią do Bena, iż pragnie jego nieszczęścia? Na te pytania, znajdziecie odpowiedzi w książce.

Kolejną osobą, która ma problem z wyrażaniem swoich uczuć jest Peter Adams. Tilly, która w głębi duszy liczyła na coś więcej, z każdą kolejną rozmową na skyp'e zaczyna w to wątpić. Wydaje jej się, że Peterowi wcale na niej nie zależy, że jest mu potrzebna tylko do nauki gotowania. Tutaj mamy kolejny dowód na to, iż z uczuciami nie warto się kryć. Czy Peterowi i Tilly dane będzie zaznać szczęścia?
 
Z podobnym problemami będą borykać się również Anna i David, którzy podejmą niesłuszne decyzje, myśląc, że te decyzje uszczęśliwią oboje. Prawda jest jednak taka, że oboje będą zdruzgotani powziętymi decyzjami. Czy zdołają je naprawić i znów cieszyć się wspólnym szczęściem?
 
 
Zostawić Daringham Hall to powieść, która trzyma nas w napięciu do ostatniej strony. Każdy czytelnik z uwagą będzie śledził losy rodziny Camdenów, której przyszłość stanie pod wielkim znakiem zapytania. Czy Ben zdoła uratować Daingham Hall, czy też będzie musiał ją odsprzedać odwiecznemu wrogowi rodziny - Baronetowi? Przy tej książce nie będziecie mieli chwili odpoczynku, gdyż będzie się w niej bardzo wiele działo. Z przejęciem i wielkimi emocjami śledziłam ostatnie losy Bena, Kate oraz reszty bohaterów. Autora po raz kolejny świetnie wykreowała postacie i otworzyła nam oczy na świat uczuć, złamanych obietnic i walki o to, co tak bardzo jest dla nas ważne. Uświadomiła nam również, jak ważna jest rodzina i wsparcie osób, które kochamy. Z przykrością rozstaję się z Daringham Hall. Czytanie tej trylogii było dla mnie niezwykłą przyjemnością. Gorąco polecam przeczytanie nie tylko Zostawić Daringham Hall, lecz całej trylogii.
"Lecz Daringham Hall to nie jest jakiś startup. Zarządzając tym majątkiem, nie zaczyna się od zera, tylko pisze dalszy ciąg długiej historii. To jest rodzinne gniazdo, miejsce, w którym nie tylko razem się pracuje, ale i razem żyje. I właśnie tak powinien być zarządzany ten majątek."


Za możliwość przeczytania oraz zrecenzowania serdecznie dziękuję

 

18 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej książki od momentu, kiedy zobaczyłam ją w premierach !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że już można publikować recenzję. Zatem i ja na daniach swoją wstawię, ale już teraz zdradzę, że bardzo mi się podobało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydawnictwo zapytało kiedy zamierzam zamieścić recenzję, powiedziałam, że pod koniec tego tygodnia i nie dostałam żadnej odpowiedzi, ani zastrzeżeń.
      Mnie również bardzo się podobała i szkoda, że to już koniec przygód z Daringham Hall.

      Usuń
    2. Na pewno autorka zaskoczy nas jeszcze niejedną ciekawą powieścią :)

      Usuń
  3. Zaciekawilas mnie. Nie bylam pewna czy przeczytam ja, a po twojej recenzji wiem, ze musze kupic.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, kup, na pewno nie pożałujesz ;)

      Usuń
  4. Bardzo mnie zaciekawiłaś ;)
    A poza tym okładka jest przepiękna ;)
    http://reading-mylove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie mój klimat, ale bardzo ciekawa recenzja :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak popatrzyłam na tę okładkę przypomniał mi się temat jaki jest w tym miesiącu wyzwania Grunt to okładka (ślub). Mimo że to nie moje klimaty, chętnie sięgnęłabym po tę książkę. Czuje w niej duży potencjał.
    Pozdrawiam cieplutko, bardzo ciekawa recenzje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że chętnie byś sięgnęła po książkę ;)

      Usuń
  7. Za mną dopiero pierwsza część i z niecierpliwością czekam, aż przeczytam kolejne. Jestem zauroczona tą historią :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem w trakcie czytania drugiego tomu i przyznaję, że mocno się wciągnęłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj jak dojdziesz do trzeciego :D

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.