piątek, 29 lipca 2016

"Noc Perseidów" Edyta Świętek


 
*Tytuł: "Noc Perseidów"
*Autor: Edyta Świętek
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016 (10.05)
*Ilość stron: 319
 
 
*Ocena: 10/10
*Opis:
 
Czy istnieje miłość aż do końca świata? Tak maiło być w przypadku Emilii i Tomka, którzy tworzyli parę od "zawsze". Jednak los bywa przewrotny i wtedy, gdy wszystko wydaje się już ustalone, zmierzając do szczęśliwego zakończenia, historia nagle zaczyna zmieniać swój bieg...
 
Tuż przed ślubem Tomek zaczyna mieć wątpliwości. Bardzo kocha Emilię, lecz ta poważna decyzja skłania go do refleksji nad tym, jak ma wyglądać jego dalsze życie. Czy ta miła, ale prosta, niemająca większych ambicji i nieprzykładająca wagi do swojego wyglądu dziewczyna sprosta jego wymogom? Gdyby tylko czasem kupiła sobie jakąś modną sukienkę albo chociaż pomalowała paznokcie...
Kiedy poznaje Adriannę, odkrywa, że właśnie takiej kobiety pragnie - ambitnej, wyzwolonej, za którą oglądają się wszyscy mężczyźni. Rozdarty pomiędzy miłością a egoistycznymi pragnieniami, musi podjąć ostateczną decyzję, która w równym stopniu zaważy na dalszym życiu tych trojga...
 
Czy marzenia wypowiedziane w noc Perseidów, spełnią się, a które będą musiały odejść na zawsze w zapomnienie?
 
 
*Moje odczucia:
 
Myślałam, że kolejna książka Edyty Świętek nie może mnie już niczym zaskoczyć, że autorka pisze świetne książki, a jednak! Noc Perseidów sprawiła, że pokochałam autorkę jeszcze bardziej. Każda kolejna książka spod ręki autorki jest jeszcze lepsza.

Emilia to bohaterka z którą zżyłam się od pierwszych stron. Czym mi zaimponowała? Tym, że po prostu byłą cały czas sobą i nie udawała kogoś kim w rzeczywistości nie jest. Wcale nie przeszkadzało mi to, że nie nosi modnych ubrań, nie maluje paznokci, bo to "nie szata zdobi człowieka". Najważniejsze jest to, co jest w środku. A serce Emilki bez dwóch zdań było ogromne  i pełne miłości.
Tomek natomiast irytował mnie swoim zachowaniem. Nie potrafił docenić tego co ma, wciąż mu było mało. Gdyby mógł zmieniłby Emilkę na siłę, a przecież nie o to w życiu chodzi by kogoś zmieniać. Najważniejsze jest to, by móc zaakceptować kogoś takim jakim jest. Mogłabym powiedzieć, że Tomek stał się naiwny, gdyż dał się omotać Adriannie, która od początku nie była z nim szczera, tylko pragnęła go wykorzystać.
"Wyrzucił z pamięci narzeczoną i jej pruderię. Poddał się szaleństwu zmysłów, nie myśląc o konsekwencjach ani o tym, co będzie potem. Nieważne, jak spojrzy w oczy swojej narzeczonej, jak spojrzy w oczy samemu sobie. Liczyło się tylko tu i teraz. Spełnienie, które osiągnął z Adrianną. Gładkość skóry, przyspieszony puls i oddech. Krople potu zraszające rozdygotane ciała."
Po przeczytaniu tej powieści, siedzę i zastanawiam się, ile przypadków w życiu doczesnym można porównać z tymi z książki. Ile rodzin na świecie liczy się tylko z pieniędzmi, z tym, żeby bogato wydać za mąż swoje potomstwo. Czy jeśli, ktoś jest biedniejszy to oznacza, że jest gorszy? Czy dzieci z takich rodzin powinny przystawać na zachcianki rodziców i wydawać się za bogatych, bo inaczej ludzie będą o nich mówić? Czy w życiu człowieka liczy się własne zdanie, czy też te od osób trzecich? Uważam, że to nie ilość pieniędzy na koncie świadczy o tym jakim jest się człowiekiem, lecz nasz charakter. Wcale nie trzeba być nie wiadomo jak bogatym, by mieć wielkie serce i piękną duszę. Można być nawet biednym, grunt, żeby być szczerym. Niestety niektórzy tego nie rozumieją. Zarówno rodzina Emilki jak i Tomka liczyła się tylko z wielką zamożnością partnerów swoich dzieci. Rodzice nie zważali uwagi na zdanie ich dzieci, które nie miało dla nich znaczenia, grunt, żeby dobrze się ustatkowali, nie ważne czy będą szczęśliwi czy też nie.
"Z bólem serca uświadomiła sobie, że życzenia, zanoszone do nieba w noc spadających gwiazd, nie mogły się spełnić. Cóż odległe i zimne ciała niebieskie mają do ludzkiego losu?"
Edyta Świętek po raz kolejny zauroczyła mnie swoją powieścią. Kiedy człowiek zaczyna czytać jej książki, nie może wprost się od nich oderwać. Każdy z bohaterów jest doskonale wykreowany, a świat stworzony przez autorkę jest jak najbardziej rzeczywisty. Bez problemu mogłam się utożsamić z bohaterami, z którymi przeżywałam dosłownie wszystko - była radość i złość, smutek, a również i łzy. Po prostu jestem zachwycona i wciąż czekam na więcej!
 
Noc Perseidów to powieść obyczajowa, która w pewien sposób przestrzega nas przed dokładnym zastanowieniem się przed dokonywanymi wyborami. Często tymi wyborami na całe życie. Ślub, małżeństwo, to nie rzecz, którą można porzucić, gdy się nam znudzi. Śliczne oczka, piękny uśmiech i ładne ubranie nie zawsze zdradza nam duszy danego człowieka. Są na tym świecie jeszcze ludzie, którzy za wszelką cenę pragną sobie kogoś owinąć wokół palca, jak to zrobiła Ada w przypadku Tomka. Świadomie pokrzyżowała jego i Emilki plany na przyszłość, by zdobyć to czego pragnęła.
W życiu nie chodzi tylko i wyłącznie o to, by wciąż gonić do przodu, niczym na wyścigu szczurów, czasem należy się delektować każdą drobnostką, umieć dostrzegać to, czego nie dostrzegają inni.
"Przeraża mnie ten cholerny konsumpcjonizm. Owczy pęd, aby mieć jak najwięcej. Zdobywać, zdobywać, zdobywać i pomnażać dobra za wszelką cenę. Dobra, które tak naprawdę są nam zbędne! Czy nie lepiej, zamiast tak gonić i miotać się, posłuchać śpiewu ptaków? Czy ktoś ma jeszcze na to czas? Czy wiesz, jak pięknie brzmią ptasie trele, gdy jesteś na haju? Jaki wtedy ogarnia cię spokój? Jakie wszystko inne jest liche i mizerne?"
 
Kto z Was siadał i wyczekiwał spadających gwiazd z nieba? Kto z Was w momencie, kiedy zobaczył taką gwiazdę, wypowiadał życzenie i czekał na jego spełnienie? Przyznaję, że uwielbiam nocą siadać chociażby w oknie i podziwiać piękną konstelację na niebie. Wielokrotnie siadałam i wypatrywałam spadających gwiazd, bo już sam ich widok napawał mnie szczęściem. Nie mówię, że nie bo musiałabym skłamać, ale życzenia również wypowiadałam. Czy się spełniły? To pozostawię w tajemnicy.

Gorąco zachęcam Was do przeczytania tej książki, gdyż uświadomi Wam jak ważne jest podejmowanie każdej decyzji w życiu, że człowiek musi ponosić później ewentualne konsekwencje. A przede wszystkim, że miłości nie da się kupić za pieniądze.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Edycie Świętek oraz

 
 
                                     
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 
 

20 komentarzy:

  1. Serdecznie dziękuję za wyrażenie opinii. Pozdrawiam i życzę wielu przyjemnych chwil z książką w dłoni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Pani książkami, Pani Edytko zawsze są przyjemne ;)

      Usuń
  2. Kopnęłabym tego Tomka w... zwłaszcza, że sam nie przykładam większej wagi do zewnętrznych atrybutów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie przydałby mu się ten kopniak :)

      Usuń
  3. Ależ Ci zazdroszczę, że lektura tej książki już za Tobą! Przy okazji cieszę się, że jednak jeszcze będę delektować się nią, kiedy Ty już jesteś po hihi ;)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Do książek pani Edyty nie trzeba mnie zachęcać :) Muszę koniecznie szybko ją zdobyć i przeczytać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę książkę zamierzam przeczytać w sierpniu. Wtedy gdy na niebie pojawią się łzy św. Wawrzyńca. Ciekawa recenzja. Czekam na kolejne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny czas sobie wybrałaś na jej przeczytanie ;)

      Usuń
  6. Zapowiada się ciekawie i pewnie bym się nie znudziła, ale jednak jeszcze sobie odpuszczę jej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem do końca przekonana do książek Polskich autorów, bo już wielokrotnie się na nich zawiodłam. No ale może kiedyś po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierz mi, że warto dać szansę. Na naszym polskim rynku mamy wiele wspaniałych autorek i autorów...

      Usuń
  8. Ja już za sobą mam około 10 książek -oczywiście przeczytanych pani Edyty. To jedna z moich ulubionych rodzimych autorek.Tę "Noc perseidów" oczywiście przeczytałam ,a wiem też ,że w sierpniu będzie taka noc....może uda mi się "wysłać" jakieś życzenie,i się spełni....czas pokaże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że lubisz Panią Edytkę tak samo jak ja :)

      Usuń
  9. Ja czekam jeszcze na tę książkę :) Uwielbiam powieści Pani Edyty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeszcze nie czytałam żadnej książki Edyty Świętek, ale po przerwie wpadłam na Twojego bloga i przypomniałam sobie, jak lubię czytać Twoje przemyślenia. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.