sobota, 30 lipca 2016

"Przedsionek nieba" Magdalena Panek



*Tytuł: "Przedsionek nieba"
*Autor: Magdalena Panek
*Wydawnictwo: Czarny Kot FPHU Wojciech Zakrzewski
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 50
 
 
*Moja ocena: 6/10


*Moje odczucia:



Nie jestem tak do końca przekonana, czy w wieku 17 lat człowiek może dojrzale pisać poezję? Czy jest sens wydawania czegoś, co w rzeczywistości nie jest dopracowane?

Magdalena Panek napisała tomik poezji, który niestety nie przemawia do mnie otwarcie. Poezja musi mną wstrząsnąć i sprawić, że będę zastanawiała się nad sensem wypowiedzi, nad sensem istnienia.

Czytając każdy wiersz, nie czułam jego bliskości. Nie potrafiłam wyciągnąć z niego jakiejś puenty.
Kim jestem?
 
Szukając odpowiedzi 
na odwieczne pytanie 
Kim jestem? 
Człowiek krąży po świecie. 
Próbując nie myśleć, 
znajdzie odpowiedź. 
Kierowany instynktem,  
 

niemyśleniem.
 
 
Pytając tych ponad   
wiek trwających, 
nieprzemijających, 
rzeczy pozornie martwych.  
One doświadczając historię 
na swych ciałach, 
ranami piszą  
kartka po kartce, 
odpowiedź na odwieczne pytanie.
 
Ciężko jest ocenić czyjąś poezję, gdyż każdy odbiera ją inaczej. Mnie wiersze Magdaleny nie przekonały do siebie, ale być może z Tobą będzie inaczej. Magda otwarcie pisze o swojej wierze o nadziei oraz o tym, że zawsze warto dawać i pomagać innym.

Doceniam jednak, że autorka marzy i pragnie realizować postawione sobie cele. Trzeba jednak umieć przyjmować również i krytykę, która nie jest złośliwa, lecz ma pomóc danej autorce stać się lepszą pisarką.
Osobiście sama w swoim pamiętniku mam wiele moich prywatnych wierszy, ale nie odważyłabym się ich wydać, gdyż są to moje skryte przemyślenia i nie są na tyle dobre, by mogły ujrzeć światło dzienne.

Jak dla mnie tomik jest słaby, ale chęci oraz ciężka praca z całą pewnością mogą sprawić, że za kilka lat przeczytawszy inny tomik tej autorki, zmienię swoje zdanie.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Magdalenie Panek.
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 

9 komentarzy:

  1. Jeszcze nie czytałam, z początkiem sierpnia pewnie i u mnie pojawi się recenzja

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz Grażynko ,że to nie moja "bajka",ale chyba z opinii Claudii też słyszałam coś podobnego. Może czas i ćwiczenie....potrafi pomóc,bo rzeczywiście mając 17 lat.....to jeszcze wszystko przed Magdaleną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi poezję, ja to rozumiem ;)

      Usuń
  3. Młoda autorka, więc jeśli ta wrażliwość nie zaginie a będzie się w niej rozwijać to ma duże szanse na następny, lepszy tomik poezji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trening czyni mistrza. Trzymam kciuki za autorkę, bo jeśli odważyła się i do tego jej się udało wydać tomik poezji, to w przyszłości może coś z tego być :)
    Osobiście za poezją nie przepadam, dlatego raczej nie sięgnę, mimo wszystko trzymam kciuki ;)
    P.S 6/10 to i tak nie jest słaba ocena ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, o to chodzi, by sięgać po swe marzenia ;)

      Usuń
  5. Ile trzeba mieć w sobie odwagi, aby opublikować te najskrytsze myśli, które kryją się w wierszach, naprawdę zawsze podziwiam takie osoby. I nawet jeśli wiersze nie zawsze do mnie przemawiają, to i tak z przyjemnością się w nie zagłębiam, poszukując odpowiedzi na pytania, może z innej perspektywy czy w innym stylu. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.