środa, 31 sierpnia 2016

"Stinger. Żądło namiętności" Mia Sheridan




*Tytuł: "Stinger. Żądło namiętności"
*Autor: Mia Sheridan
*Wydawnictwo: Helion
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 404


*Ocena: 9/10
*Opis:

Los czasem płata fIgle...
Kto powiedział, że konferencje branżowe muszą być nudne? Nawet jeśli tak bywa, to na pewno nie w Las Vegas, mieście, w którym wszystko może się zdarzyć. To właśnie tam pewna poważna młoda osoba, Grace Hamilton, uczestnicząca w Międzynarodowym Zjeździe Studentów Prawa, poznaje Carsona Stingera, aktora z branży erotycznej, z którym spędza kilka upojnych chwil. Ale cóż może na dłużej połączyć dwoje tak odmiennych ludzi, mających całkowicie inne poglądy na świat i życie? Grace to dziewczyna, która uparcie dąży do realizacji swoich celów, a Carson żyje z dnia na dzień i na niczym szczególnie mu nie zależy. Oboje doskonale wiedzą, że ich drogi skrzyżowały się tylko na chwilę...

A jednak nie potrafią o sobie zapomnieć.

Kiedy szczęśliwym zrządzeniem losu wpadają na siebie ponownie, nie mogą odrzucić tej szansy. Zwłaszcza że oboje nieco dojrzeli, a Stinger porzucił branżę porno na rzecz służby w armii USA. Romans pięknej pani prokurator i przystojnego komandosa nie przypomina sielanki, ale czy życie bez emocji jest ciekawe? 


*Moje odczucia:

Oto kolejna powieść Mia Sheridan, którą jestem zachwycona. Ta autorka zdecydowanie wie jak wywołać w czytelniku wszystkie emocje. Był śmiech, był zachwyt, ale były i łzy.

Grace to dziewczyna, która ma w swoim życiu wyznaczone cele, do których relalizacji skrupulatnie dąży. 
Carson to aktor w branży porno, który zawsze żyje dniem dzisiejszym.

Czy zdarzyło się Wam, że spotkaliście kiedyś na swojej drodze całkowicie odmienną osobę od siebie, która zaprzeczała każdemu waszemu poglądowi, a jednak coś przyciągało Was do niej niczym magnes? Czy warto dać się ponieść chwili i oddać kontrolę nad swoim ciałem i umysłem przypadkowo poznanej osobie? Mówą, że do "odważnych świat należy", a więc może i warto? Czasem zwykła przypadkowa osoba, zwykły dzień czy dwa, może odmienić całe nasze dotychczasowe życie, a nawet mieć wpływ na naszą przyszłość. Pewnie pomyślicie sobie: kto by pomyślał? A jednak! Takie rzeczy się zdarzają. 
"Chciałam spędzić z nim czas, ale chciałam też mieć z tego przyjemność. A nie wiedziałam, jak "dać się porwać", dopóki nie poprosił, żebym zdała się na niego.Tego właśnie potrzebowałam - żeby ktoś zaproponował mi przejęcie kontroli, abym chwilowo mogła z niej zrezygnować. Nigdy wcześniej tego nie robiłam. Jeśli się nad tym dobrze zastanowić, całe moje życie opierało się na ścisłej  kontroli. Nigdy nie próbowałam żyć inaczej".
Los jednak sprawia, że na pięć lat ich życia mijają się ze sobą. Może wtedy, jeśli by powiedzielisobie, że nie chcieli tego tak zakończyć, ich los potoczyłby się inaczej?
Pomimo rozstania oboje nie potrafili o sobie zapomnieć. On skończył z graniem w porno i został komandosem, ona postanowiła zostać prokuratorem.
"Po raz pierwszy w życiu czułem, że mam do zaoferowania coś więcej niż tylko ciało. Ale te pragnienia były jak miecz obosieczny - sprawiały, że jak nigdy dotąd czułem, że żyję, a jednocześnie budziły żal świadomością, że nigdy nie przeżyję takich rzeczy z tą dziewczyną".
Spotykają się po pięciu latach w niezbyt sprzyjających okolicznościach. Czy los, tym razem będzie im sprzyjał?

Cieszę się, że autorka stworzyła powieść nie tylko ociekającą seksem na każdej stronie, ale taką, w której wciąż się coś dzieje. Bohaterowie są jak najbardziej realni, wszystko to przez co musieli przejść, przeżywałam razem z nimi. Zdecydowanie nie są to postacie przerysowane, zbyt wyidealizowane. Bardzo podobało mi się to, iż autorka z aktora porno, postanowiła zrobić komandosa - postać, która przemienia się diametralnie, chcąc nießć pomoc innym. Nie zabrakło również cudownych scen namiętności pomiędzy Calderem i Grace, które są wspaniałym dopełnieniem książki.
"Boże, mimo upływu takiego czasu w dalszym ciągu nie był mi obojętny. Ale, do cholery, która kobieta pozostałaby obojętna? Jeśli pięć lat temu wydawało mi się, że Carson jest przystojny, to teraz był gorący jak piekło".
Stinger. Żądło namiętności to powieść, która zapadnie nam głęboko w głowie i sprawi, iż uczucia w naszym życiu będą na porządku dziennyn. Pamiętajmy, że w życiu spotykamy czasem przypadkowe osoby, które mogą zmienić bieg naszego życia, jednak tylko i wyłącznie od nas zależy jak się ono potoczy.
Zachęcam do przeczytania.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję


Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

11 komentarzy:

  1. Znam osobę, której poglądy są zgoła odmienne w stosunku do moich. Podoba mi się poruszenie tego wątku. chętnie zajrzę do tej książki. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mia Sheridan i "Bez słów",tę książkę jedynie mamy w naszej bibliotece ,mam już nawet wypożyczoną i od niej zacznę zaznajamiać się.......po Twoich odczuciach ta także mogłaby być ta z "moich klimatów"

    OdpowiedzUsuń
  3. Lektura wciąż przede mną. Może w bibliotece będą już mieli, przypomniałas mi, żeby sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie czytałam tej książki, przyznaję się. Jednakże okładka i twoja recenzja bardzo zachęcają.
    zapraszam na Podsumowanie miesiąca, Polecam Goodbook
    http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialna, wspaniała, rewelacyjna... Cudowna powieść :) Byłam nią zauroczona od samego początku, a autorka w każdej swojej kolejnej powieści coraz bardziej mnie zaskakuje.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo ;) Autorka z każdą kolejną książką jest coraz lepsza ;)

      Usuń
  6. Czytałam Bez słów Mii Sheridan i pewnie sięgnę jeszcze po jej książki, ale duża ilość erotyzmu nie zachęca mnie do lektury.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.