niedziela, 21 sierpnia 2016

"Tonia" Iwona Małgorzata Żytkowiak



*Tytuł: "Tonia"
*Autor: Iwona Małgorzata Żytkowiak
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 318


*Ocena: 7/10
*Opis:


Jeśli szczęście nie przychodzi samo, warto w nie uwierzyć i wywołać, a wtedy stanie się prawdą.

Tonia jest prostą i silną kobietą, "jak tysiące innych kobiet - Jolek, Mart, Ewek. Ani ładna, ani brzydka. Tonia jest cudnie zwykła". Chce dla siebie innego, lepszego życia niż to, które poznała w dzieciństwie. Kończy szkołę, wychodzi za mąż, ma troje dzieci i zawsze próbuje coś osiągnąć. Tonia kocha, wpada w cudze życie jak burza i przewraca je do góry nogami. Czasem wygrywa, jeszcze częściej przegrywa. Nie poddaje się i chce walczyć, udowodnić, że też coś znaczy.


*Moje odczucia:

Czy zdarzyło się Wam w życiu, że do Waszego życia wpadła jak burza jakaś osoba i kompletnie wywróciła je do góry nogami? Taka jest właśnie nasza tytułowa Tonia.
"Tonia starała się być szczęśliwa. Jeśli szczęście nie przychodziło samo, wywoływała je lub wymyślała. Tak głęboko wierzyła w jego istnienie, że stawałosię prawdą. I świat wyrastał przed nią na nowo, rozmnożony w drobiazgach, szczegółach, epizodach."
Tonia to kobieta, która od dzieciństwa miała pod górkę i życie jej nie rozpieszczało. Niestety los nie zawsze bywa łaskawy. Jednym w życiu wszystko przychodzi z łatwością, drugim życie wciąż rzuca kłody pod nogi. Ale grunt to się nie załamywać i umieć iść do przodu, walczyć o własne marzenia i dążyć do ich realizacji.

Autorka napisała dobrą powieść obyczajowo-psychologiczną. Kiedy brałam ją do ręki, myślałam, że to będzie lekka i przyjemna lektura, jednak wcale do takich nie należy. Pani Iwona stworzyła oryginalną, nietuzinkową postać, której losy śledzimy z niezwykłym zaciekawieniem. Tonia choć ma męża, to czuje się samotna i niekochana.
"Świat Toni dzielił się ma dwa. Dzień i noc. Pierwszy był od zawsze - proza życia - tonina historia zdarzeń przeszłych i dziejących się. Drugi - świat niespełnień i tęsknot - podstępny, niebezpieczny, bez możliwości zaistnienia de facto."
 Dla jej męża najważniejszy jest alkohol. Kiedy Antonina zachodzi w ciążę i rodzi niepełnosprawnego chłopczyka, sama musi zmagać się z jego wychowywaniem oraz opieką - jest mu nie tylko matką, ale i ojcem. Tonia to niezwykle dzielna kobieta, w której w pewnym momencie coś pęka i postanawia coś zmienić w swoim życiu. Staje się dojrzalsza. Dodatkowo jak grom z jasnego nieba spada na nią choroba, która dla wielu ludzi jest powodem do załamania się, jednak w naszej Toni wyzwala wolę walki. Z szarej myszki staje się zadziorną kocicą, która wie czego chce od życia.
"- Nie wiesz, jak trudno jest żyć ze świadomością, że każdy dzień może być ostatni. A jeśli ten dzień nim nie jest, to ostatni z pewnością nadejdzie niebawem. Bardzo niebawem. To nieprawda, że niezbadane są wyroki boskie. Moje są zbadane. - Tonia już nie płakała. Mówiła: - Zbadane i policzone. Bo ja rzeczywiście nie urodziłam się pod najjaśniejszą z gwiazd, ale pod zasraną gwiazdą. Wszystko, czego się nie dotknę, zamienia się w gówno!"
 Tonia to powieść, która wzrusza człowieka do łez. Wyzwala w nas wiele refleksji i przemyśleń na temat własnego życia. Uświadamia nam jak ważne jest, by w życiu zawsze walczyć o własne pragnienia i marzenia. Gorąco polecam tą lekturę.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję


Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

9 komentarzy:

  1. Powieść dotyczy trudnych tematów, widac, że warto po nią sięgnąć. Postać Antoniny mnie zaintrygowała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachęcam w takim razie do przeczytania :)

      Usuń
  2. Warta przeczytania, choć porusza trudny temat i nie należy do lekkich pozycji

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej autorki czytałam wcześniej "Tam gdzie twój dom".Szczerze przyznaję ,nie zachwyciła mnie. Staram się nie uprzedzać po jednej przeczytanej powieści więc chętnie przy okazji tę przeczytam. Ta ,którą czytałam to ta jedna jaka jest w naszej bibliotece.Nie mam nic przeciwko aby mnie wzruszyła,poruszyła...tym bardziej będę się za nią rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Grażynko, zawsze trzeba dać drugą szansę autorom :)

      Usuń
  4. Wygrałam ją w konkursie, więc na pewno przeczytam ją w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygrałam ją w konkursie, więc na pewno przeczytam ją w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.