niedziela, 4 września 2016

"Obudź się, Karolino" Alina Białowąs



*Tytuł: "Obudź się, Karolino"
*Autor: Alina Białowąs
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 288

*Ocena: 7/10
*Opis:

Karolina, choć jest uroczą i inteligentną młodą osobą, nie potrafi uporać się z własnymi, wyolbrzymianymi przez lata kompleksami. Nad losem dziewczyny, jak fatum, wisi przekonanie, że wszelkie niepowodzenia w miłości spowodowane są mankamentem urody, jakim według niej są piegi. Żyje w przeświadczeniu, że żaden normalny mężczyzna nie zwróci uwagi na kogoś takiego jak ona. Gdy w bibliotece, gdzie pracuje, pojawia się niezwykle przystojny Filip, Karolina wierzy, że urzeczywistnią się jej skryte marzenia. Kilka banalnyh uprzejmych gestów wystarcza, by nabrała przekonania, że na jej drodze stanął ktoś naprawdę wyjątkowy, z kim będzie szczęśliwa do końca życia. Choć nad związkiem zbierają się czarne chmury, Karolina, ślepo wpatrzona w swego ukochanego, nie dostrzega cieni rzucanych na idealny obraz Filipa. Tak bardzo pragnie zapełnić pustkę w swoim sercu, że przystaje na coraz to nowe kompromisy i upokorzenia, biorąc winę na siebie i tłumacząc to brakiem swojego doświadczenia. Dokąd to ją zaprowadzi?

A wszystko w imię miłości...


*Moje odczucia:

Czy miłość potrafi być ślepa i przymykać oczy na niektóre czyny?

Karolina to młoda 25-letnia dziewczyna, która ciągle czuje się zakompleksiona ze względu na swoją urodę.
"Nie lubię cię, wyznałam głośno. Nie lubię piegowatego czoła, nosa, policzków, brody, szyi, dekoltu, ramion i pleców, wyliczałam, zdejmując z siebie ubranie. Naga wydawałam się sobie jeszcze brzydsza".
Kiedy w pracy poznaje 33 - letniego Filipa, wydaje jej się, że to ideał faceta, że u jego boku będzie szczęśliwa. Ale czy można być szczęśliwą u boku egoistycznego mężczyzny, który wciąż wszystko robi jak mu mamusia dyktuje?
"Pierwszy raz od początku naszej znajomości dotarło do mnie, że Filip jest egoistą. Ale już za chwilę usprawiedliwiałam go, tłumacząc sobie, że może to wina jego rodziców. Może tylko dając i niczego nie żądając, nieświadomie wychowali go na egoistę. Nauczył się brać, nie dając nic w zamian".
Alina Białowąs stworzyła powieść, która być może nie zachwyca pod każdym względem, jednak uważam, że to dobra powieść dla każdej kobiety. Dlaczego? Bo być może właśnie dzięki niej, niejedna z nich uświadomi sobie, że nie każdy mężczyzna okazuje się prawdziwym "księciem", choć może stwarzać takie pozory. Czasem trzeba słuchać dobrych rad przyjaciół czy też rodziny.

Postać Filipa irytowała mnie na każdym kroku. Przyznaję, że jeśli ktoś taki jak on, stanąłby na mojej drodze, to już po drugim razie dostałby ode mnie kosza. To typowy mamisynek, dla którego liczy się tylko i wyłącznie zdanie mamy. Ma totalny brak szacunku dla Karoliny i traktuje ją jak zwykłą szmatę.

Miłość potrafi nas jednak zaślepiać i sprawiać, że nie dostrzegamy złych stron drugiej połówki, a do tego zawsze potrafimy znaleźć dla niej jakieś wytłumaczenie. Karolina okazała się słaba i pozwoliła sobą manipulować, łudząc się, że wszystko się jeszcze dobrze ułoży.
"- Powiedział, że lubi we mnie wszystko, a to chyba najlepszy dowód, że miłość przyjdzie. We właściwym czasie - dodałam, powtarzając słowa babci".
Sama byłam świadkiem jak pewna kobieta manipuluje mężczyzną ( O tak! Nie tylko mężczyźni potrafią manipulować kobietami! ), jak dyryguje jego życiem, zabrania mu spotykania się z rodziną. Pokrzywdzeni w takich sytuacjach często nie chcą słuchać rad najbliższych im osób, które widzą problem. Jednak prędzej czy później uświadamiają sobie, że tak się nie da żyć i próbują coś z tym zrobić. Gorzej, gdy znajdą się osoby, które będą tkwiły w takim chorym związku nie robiąc nic.

Obudź się, Karolino to powieść od której wprost nie można się oderwać. I choć zachowani e Filipa i bezmyślność Karoliny irytuje przez większą część książki, to czytelnik cały czas kibicuje Karolinie, by się obudziła i przejrzała na oczy.
Gorąco polecam każdej kobiecie, ale i nie tylko im.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.



2 komentarze:

  1. Dopiero od Ciebie Grażynko słyszę o autorce i książce. W naszej bibliotece jak sprawdzałam jest jedyna jej książka "Galeria uczuć" i przy okazji zapoznam się najpierw z tym co mam łatwo dostępne.Chyba po przeczytaniu tylu różnych powieści trochę się rozgrymasowałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty i tak sporo czytasz :) I to jest godne pochwały :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.