niedziela, 16 października 2016

"Dziecko last minute" Natasza Socha







*Tytuł: "Dziecko last minute"
*Autor: Natasza Socha
*Wydawnictwo: Pascal
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 350


*Ocena: 9/10
*Opis:


Kalina ma 46 lat i jest w ciąży z mężczyzną, którego poznała zaledwie kilka tygodni temu.
Nieodpowiedzialność? Kryzys wieku średniego?
A może późne macierzyństwo jest najpiękniejsze - jak wakacje last minute, nieplanowane, pełne niespodzianek i zaskakujących zwrotów akcji?
Życie głównych bohaterów zostaje wywrócone do góry nogami - niepokój miesza się ze szczęściem, rodzinne relacje zmieniają się na zawsze, a byli partnerzy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa...


Dziecko last minute to druga (po Hormonii) część serii Matki, czyli córki - opowieść o nie zawsze łatwych związkach, ukrytych pretensjach, ale też różnych wcieleniach miłości, którą po prostu trzeba umieć dostrzec.


*Moje odczucia:


Czy będąc w wieku 46 lat i dowiadując się o ciąży z mężczyzną, którego praktycznie nie znamy, powinniśmy się cieszyć, czy też smucić? Życie jest pełne niespodzianek i nigdy nie wiemy czego mamy się spodziewać, a nasza bohaterka Kalina jest tego najlepszym przykładem. Czy wakacje zaplanowane w jednej chwili mogą odmienić całe nasze życie? Otóż mogą!

Kalina w wieku 46 lat zachodzi w ciążę z Kosmą - mężczyzną, którego praktycznie nie zna. Wiadomość ta wywraca nie tylko jej, ale i całej jej rodziny życie do góry nogami. Jej matka nie wierzy własnym uszom, a córka nie może się z tym pogodzić. Czy zatem Kosma okaże się godnym tatą? Czy spełni się w tej roli?
"Dotarło do mnie, że jestem za stara. Za stara na ciążę. Wiem, co pani mi ostatnio mówiła, ale panika w mojej głowie nie dopuszcza do głosu racjonalnego myślenia. Boję się, że urodzę chore dziecko, że sama zachoruję, umrę i osierocę wszystkich wkoło."
Natasza Socha napisała powieść, którą czyta się z uśmiechem na twarzy, gdyż książka zawiera dużo dobrego humoru. Głównie porusza temat ciąży u kobiety w średnim wieku, a raczej wszystkie za i przeciw niej. Ciąża w życiu każdej kobiety bez względu na wiek to czysty rollercoaster - istna huśtawka emocji. To naturalne, iż Kalina ma wiele obaw co do swojej ciąży, w końcu nie jest już najmłodszą kobietą, i obawia się powikłań. Ale czy takich obaw nie ma każda kobieta znajdująca się w takim stanie?

Nie obawiajcie się, powieść autorki to nie tylko ciąża, pojawiają się również trudne relacje rodzinne, skrywane przez wiele lat tajemnice, oraz odkryte sekrety, które wprawiają człowieka w osłupienie. Będziemy również świadkami rodzącej się zazdrości pomiędzy dawnymi partnerami Kaliny oraz Kosmy, którzy będą próbowali wszystkiego, by zakłócić ich obecną miłość oraz rodzące się szczęście.
"Samopoczucie Kaliny zmieniało się w zależności od pory dnia, a także pogody. Przebłyskujące słońce dodawało jej otuchy, kiedy jednak niebo zasłaniały chmury w odcieniach gęstego gulaszu, czuła w środku kamień, który połknęła wraz z bułką na śniadanie."

Dziecko last minute to powieść, którą przeczytasz na jednym wdechu, gdyż autorka tworzy nie tylko ciekawe postacie, ale i świetne dialogi połączone z ciętymi ripostami, od których człowiekowi nie znika uśmiech z twarzy. To lekka i przyjemna lektura, z ukrytym drugim dnem - czytasz z szybkością błyskawicy, by za chwilę zatrzymać się i wyciągnąć jakieś wnioski. A zakończenie? Pozostawia wiele znaków zapytania, co sprawia, że z niecierpliwością będziesz oczekiwać kolejnej części.

Zachęcam do przeczytania!


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce oraz Wydawnictwu








5 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię takie książki, które nie mają jasnego zakończenia, bo wtedy wyczekuję kolejnej części i ciągle o niej myślę. Historia mi się spodobała i po samej recenzji trochę mnie wciągnęła, więc chętnie przy najbliższej okazji zapoznam się z tą pozycją.


    ________________________________
    http://bit.ly/2evt5D1

    OdpowiedzUsuń
  3. Czuję, że książka może mnie wciągnąć, chętnie się przekonam. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.