sobota, 29 października 2016

"manwhore" Katy Evans







*Tytuł: "manwhore"
*Autor: Katy Evans
*Wydawnictwo: Kobiece
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 393


*Ocena: 8/10
*Opis:


Kolejna gorąca seria Katy Evans, bestsellerowej autorki Real

Rachel czekała na taką szansę całe swoje życie. Piękna i utalentowana dziennikarka ma przeprowadzić wywiad z jednym z najprzystojniejszych, najbogatszych i najbardziej legendarnych biznesmenów w Chicago, znanym na mieście jako playboy, któremu nie oprze się żadna kobieta. Zdeterminowana dziewczyna jest gotowa zrobić wszystko, aby poznać sekrety Malcolma, a przy okazji napisać tekst, który zapewni jej błyskotliwą karierę.

Malcolm Saint jest bogaty, wpływowy i obłędnie przystojny. Na temat jego życia krążą legendy, ale nikt tak naprawdę nie wie, czy mają coś wspólnego z prawdą. Pan Saint ukrywa o wiele więcej, niż się wszystkim wydaje, a jedyną osobą, która może do niego dotrzeć, jest Rachel. Czy kobiecie uda się dowiedzieć czegoś więcej o mężczyźnie, o którym mówi cała śmietanka towarzyska Chicago?

Jego nazwisko to Saint - Rachel jednak szybko się przekona, że ze świętością Malcolm ma niewiele wspólnego...


*Moje odczucia:

Można by powiedzieć, że historia jakich wiele. On nieziemsko przystojny, bogaty biznesmen, który twardo stąpa po ziemi. Ona piękna i utalentowana, ale biedna jak myszka. Mimo wszystko, z każdą kolejną stroną nie mogłam się oderwać od lektury. Było w niej coś, co mnie przyciągało. Autorka umiejętnie włada językiem, który jest dla nas przyjemny.
"Jestem boleśnie świadoma dzielącej nas odległości - wiem, ile dokładnie centymetrów dzieli w tej chwili jego i mnie."
Rachel uwielbia swoją dziennikarską pracę. Właśnie dostaje szansę, by zaistnieć na tym rynku. Ma napisać demaskatorski artykuł o Malcolmie. W tym celu musi zrobić wszystko, by znaleźć się jak najbliżej niego. Dlaczego więc, kiedy jej się to udaje, zaczyna mieć mieszane uczucia? Co zrobi Rachel? Postawi na pracę i osiągnięcie sukcesu, a może da się ponieść uczuciom do tego przystojniaka?
"Rozum każe mi myśleć logicznie i spełniać dziennikarskie marzenie, gdy tymczasem pozostała część mnie protestuje, jeśli to oznacza utratę Sainta."
Jeśli kiedykolwiek, ktoś z Was zastanawiał się jak wygląda praca dziennikarza, ma okazję się temu przyjrzeć w tej oto powieści.  Mogłoby się wydawać, że to lekki i przyjemny zawód, ale tak naprawdę ten zawód wyzwala w człowieku wiele poświęceń. Czy zatem zawsze warto stawiać pracę na pierwszym miejscu? Czy ona zawsze powinna być najważniejsza w naszym życiu?
Czasem na niektóre zdarzenia nie mamy wpływu. A tym bardziej, jeśli w grę wchodzą uczucia.
"Nie znoszę tego, jak się przy nim czuję. Nie znoszę tego, że kiedy jestem daleko od niego, czuję się naga. Nie znoszę tego, że kiedy nie obejmują mnie jego ramiona, czuję się tak, jakby wyrwano część mnie. I nie znoszę tego, że zaczynają mnie zżerać wyrzuty sumienia."
No właśnie - wyrzuty sumienia - czy coś Wam to mówi? Jak często je miewaliście? Zawsze, ale to zawsze powinno się być szczerym z osobą na której nam zależy, żeby później nie wychodziły jakieś niepotrzebne niedomówienia. Lepiej powiedzieć prawdę samemu, aniżeli później ktoś miałby się dowiedzieć jej od kogoś innego, gdyż wtedy tracimy w oczach osoby, którą oszukiwaliśmy.

Manwhore to powieść, która może nie jest zbytnio zaskakująca swoją fabułą, jednak jest w niej coś, co napędza nas niczym motor, by czytać, póki nie dobrniemy do końca. To lektura idealna w sam raz na jesienny pochmurny dzień spędzony przy lampce wina. Gwarantuję, że zakończenie pozostawia nas z wieloma znakami zapytania, więc tym bardziej będziecie oczekiwać kolejnej części.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




 

2 komentarze:

  1. Wiele dobrego naczytałam się o tej książce, więc z pewnością dam się skusić. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam i muszę przyznać, że książka okazała się jeszcze lepsza niż sądziłam :) Historia emocjonalna, ciekawa i wciągająca.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.