czwartek, 3 listopada 2016

"Dom, którego nie było" Dorota Schrammek








*Tytuł: "Dom, którego nie było"
*Autor: Dorota Schrammek
*Wydawnictwo: Szara Godzina
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 238


*Ocena: 10/10
*Opis:


Cztery kobiety spotykają się na wspólnej terapii. Każda z nich miała inne, ale zawsze skomplikowane relacje z matką. To wpłynęło na wybory życiowe bohaterek. Karolina jest nauczona bezwzględnego posłuszeństwa, Katarzyna była zakonnicą, z kolei Daria jest niechcianym przez matkę dzieckiem, którym zajmował się ojciec, Łucja była zaś wychowywana na arystokratkę traktującą mężczyzn jako środek do osiągnięcia celu. Terapeutka wyznacza listę poleceń do wykonania. Zadania są nietypowe, a każde przybliża bohaterki do odzyskania zachwianej równowagi. Czy to się uda? Czy nauczą się kochać i szanować siebie?

*Moje odczucia:

Dorota Schrammek w swojej powieści przedstawia nam cztery kobiety, które miały skomplikowane relacje z matką. Każda z nich doświadczyła innej "przypadłości", ale to właśnie terapia złączyła je i spowiła w piękną przyjaźń.

Jakie są Wasze relacje z rodzicami? Czy od zawsze mieliście dobry kontakt z matką? A może czuliście się niekochani? Odpychani? Niestety, takie rzeczy się zdarzają. Nie każda kobieta dorosła, by zostać matką przez co w chwili gdy tak się dzieje, popychają nią różne czyny, które być może nie zawsze są takie jak być powinny. Przecież dziecko nie jest niczemu winne, ono pragnie kochać i być kochanym.
"Ludzie są dziwni. Z jaką łatwością przechodzą od wielbienia do szkalowania, rozmyślała. Nie znając przyczyn, nie słuchając powodów... Ba! Rozdmuchują wyobraźnię, snują domysły i plotki."
Nie ma co ukrywać, to jacy się stajemy, w dużej mierze zależy od naszych rodziców. To oni mają wpływ na to kim się stajemy, dopóki są za to odpowiedzialni. Niestety nie każda kobieta potrafi sobie poradzić sobie z ciążą, a później z dzieckiem. Bywa, że los nie jest dla nas łaskawy, że dziecko rodzi się chore, a ludzie nie chcą go zaakceptować, więc wolą się go pozbyć bądź je pozostawić. Ale czy tak właśnie powinno wyglądać rodzicielstwo? Otóż nie, obowiązki rodziców powinny spoczywać na ramionach obojga rodziców, by każde z nich mimo kochającej rodziny, mogło realizować swoje marzenia.

Autorka stworzyła bohaterki, które choć momentami mogły nas drażnić i irytować, to były jak najbardziej prawdziwe. Nawet nie mamy pojęcia jak wiele kobiet boryka się na świecie z podobnymi problemami. Czy zatem terapia sprawi, że znów staną się radosnymi kobietami, kochającymi matkami, czy też kobietami mającymi odwagę spełniać swe marzenia?
"Życie jest tak krótkie, że każdego dnia powinno się czerpać z niego pełnymi garściami. Nie ma lepszego momentu na spełnianie marzeń jak tu i teraz."
Dom, którego nie było to niesamowicie wciągająca powieść, która niejednemu zapadnie głęboko w sercu. Nasze życie nie zawsze jest takie jak być powinno, zdarza się, że wydarzenia z przeszłości odciskają piętno na naszej przyszłości, lecz zapamiętajcie, że nigdy nie jest za późno, by coś zmienić w swym życiu na lepsze. Najlepszym dowodem na to są Karolina, Katarzyna, Daria oraz Łucja, czyli nasze bohaterki powieści. Pamiętajcie, by otwarcie mówić również o problemach, najlepiej w chwilach w których się pojawiają. No i najważniejsze - relacje rodzinne - to coś co jest niezwykle ważne, by utrzymać rodzinę w komplecie, szczęśliwą i radosną.

Gorąco zachęcam do przeczytania tej pozycji. Każdy z niej wyniesie jakieś morały - gwarantuję!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce oraz





2 komentarze:

  1. Nie słyszałam wcześniej o tej książce, a tak pozytywnie ja oceniasz. Zapisuje na listę do przeczytania, warto sięgać po tak ciekawe tytuły.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.