środa, 30 listopada 2016

"Kuchnia bałkańska" Skarlet & Albert [PRZEDPREMIEROWO]




PREMIERA:  2-4 grudnia 2016



*Tytuł: "Kuchnia bałkańska"
*Autor: Skarlet & Albert
*Wydawnictwo: Skarlet & Albert / Sowa Sp. z o.o.
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 154


*Ocena: 10/10
*Opis:


Kuchnia to miejsce, które tworzą ludzie. Potrzeba gry zmysłów, zapachów, kolorów, ale też odpowiednich proporcji i wyczucia estetyki. Kuchnia bałkańska potrafi zaskoczyć kompozycją dobranych składników, ale i tradycjami, które rządzą się w niej na trochę innych zasadach niż u nas, bo np. tradycyjnego bałkańskiego, faszerowanego karpia przygotowuje się już na dzień Św. Mikołaja. W tym dniu ludzie ubierają choinki, przygotowując się mentalnie i duchowo do Świąt. W tej książce znajdziecie na wstępie przepisy na tradycyjne potrawy świąteczne, zarówno na Boże Narodzenie, jak i Wielkanoc. Każdy rozdział poprzedzony jest odpowiednią dawką ciekawostek.  Mnie najbardziej urzekły opowieści z kawą, jako głównym napojem mieszkańców Bałkanów oraz niesamowicie aromatyczna, słodka i wyróżniająca się wyjątkowo ciekawą konsystencją szarlotka w stylu retro, którą miałam okazję upiec i spróbować. Zatem, nie mam wątpliwości, by polecić  Wam książkę, która potrafi urzec od pierwszych stron. Taka jest i taka powinna być kuchnia. Nie tylko miejscem, ale daniami przygotowywanymi prosto z serca, a jednocześnie zdrowymi i wzbudzającymi ciekawość.  Polecam całym sercem!                                                      
  

  Agnieszka Krizel  

*Moje odczucia:

Dobrze wiecie, że książki Skarlet & Albert nie są mi obce i często goszczą na łamach mojej Czytaninki.  Dziś przychodzę do Was z przedpremierową recenzją kolejnej wspaniałej pozycji tych autorów. Tym razem mamy możliwość poznania kuchni bałkańskiej. Czy ktoś z Was miał już możliwość skosztowania smakołyków tamtejszych regionów? Może coś szczególnie przypadło Wam do gustu?



Co kraj to obyczaj, ale to już zapewne wiecie. Dzięki książce autorów macie możliwość poznania dań, które królują podczas takich Świąt jak: Wigilia, Wielkanoc, Święto zakochanych w winie. Brzmi ciekawie? Oczywiście tak właśnie będzie. Dania te pobudzą Wasze kubki smakowe jakich jeszcze nie znacie, pozwolą odkryć nowe zaskakujące smaki.

Specyficznymi potrawami, których używa się w kuchni bałkańskiej są: czurbica - górska odmiana cząbru, dżodżen - odmiana mięty oraz rozmaryn. Osobiście mięta (oczywiście nie dana odmiana) i rozmaryn nie są mi obcymi przyprawami, gdyż właśnie przez pół roku w roku, pracuję przy ich sadzeniu, cięciu i zbiorach we Francji. Uwielbiam herbatę ze świeżej mięty, jej aromat jest niesamowity. A czy wiecie, że mięta podczas cięcia strasznie brudzi ręce, które później ciężko domyć?  Natomiast rozmaryn jest niezastąpioną przyprawą w wielu potrawach, a z ciekawostek, które mogę Wam o nim powiedzieć, to to, iż jak tnie się go w dłuższym czasie wywołuje kichanie.
"Obiad zaczyna się od dużej porcji sałatki (jest ona spożywana z pieczywem). Po sałatce serwuje się zupę, drugie danie, deser."
Niesamowite jest odkrywanie zwyczajów panujących w danej kuchni. Czytając tę książkę, byłam wielokrotnie zaskoczona zwyczajami tam panującymi np.na stołach (dania) podczas Świąt, które tam bardzo różnią się od tych u nas. Ale gdyby wszędzie jadano to samo, świat kuchni stałby się nudny. A tak wciąż odkrywamy nowe potrawy, a przede wszystkim nowe smaki.




 "Bałkany to kraina kontrastów z nutkami orientu w tle. Przeszłość i teraźniejszość ściśle ze sobą współpracują. I choć życie toczy się do przodu, nie umierają stare legendy i dawne obyczaje. A każdy obyczaj ma swój smak."
W Bułgarii niezwykłą wagę przywiązuje się do kawy, którą pija się niemal cały czas.  
"W Bułgarii każda pora dnia jest odpowiednia, żeby napić się kawy. Musi być bardzo mocna, podana w malutkiej filiżance. Jako, że pija się jej dużo, gotowa, jest dostępna „co krok” - w ulicznych automatach, w sklepikach, bardzo często nawet w kioskach, w których sprzedaje się gazety."
W Polsce mówią, że kawy nie powinno się pić zbyt wiele, gdyż wypłukuje magnez z krwi. Natomiast jak widzimy sami, w Bułgarii każda pora jest odpowiednia na kawę.



Myślę, że każdy z Was znajdzie w tej książce coś dla siebie. Przepisów jest mnóstwo, ale nie tylko tutaj o nie chodzi. Skarlet i Albert pisząc swoje książki, oddają całe swoje serce czytelnikowi, poprzez zawartą wiedzę jaką dysponują. Ta pozycja nie tylko posłuży Wam doskonałymi przepisami na śniadania, obiady, kolacje, desery, ciasta, sałatki, wina, likiery a także nalewki. Tutaj odkryjecie również tradycje oraz kultury żywieniowe. Również przeciwnicy otyłości, znajdą tutaj rozdział dla siebie, który nosi tytuł: Odchudzanie po bałkańsku. Ktoś ma zatem ochotę na bałkańską dietę? Może akurat będzie skuteczna?


Uznanie w moich oczach zyskuje szarlotka retro. Któż z Was nie lubi szarlotki? Dla wielu z nas są to zapachy dzieciństwa, często kojarzące się z dziadkami. A więc z przepisu na szarlotkę z całą pewnością skorzystam.

Kuchnia bałkańska to kolejna świetna pozycja w wykonaniu Skarlet & Albert. Wierzcie mi, że z tymi autorami odkrywamy nie tylko ciekawe zakątki Bałkanów, ale również i smaki tamtejszych rejonów. Każdy, kto jest ciekawy różnych smaków świata, koniecznie powinien zapoznać się z prezentowaną pozycją. Zachęcam!


Wspomnę, że książce patronuję medialnie wraz z zacnym gronem innych blogerek.


Kuchnię bałkańską można kupić w księgarni EMPiK. com z bezpłatną dostawą do najbliższego salonu (lub pod wskazany adres). W ciągu kilku dni system zaktualizuje foto okładki i opis. Pomimo niewłaściwego zdjęcia, każdy kto złoży zamówienie - otrzyma 2 wydanie książki (uaktualnione).
http://www.empik.com/kuchnia-balkanska-110-recept-scarlet-albert,p1103571824,ksiazka-p





Za możliwość przeczytania, patronowania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorom.

 

1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.