piątek, 25 listopada 2016

"Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki" Janka Szczęsna





*Tytuł: "Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki"
*Autor: Janka Szczęsna
*Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Promocja
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 256

*Ocena: 10/10
*Opis:


Wyznanie to powieść biograficzna, opowiadająca historię dojrzałej, wykształconej kobiety, mieszkanki Małopolski, która w następstwie nieszczęśliwego wypadku, porzucenia przez męża oraz bezdusznego orzeczenia ZUS-u o zdolności do pracy mimo kalectwa, w czterdziestym roku życia podejmuje rozpaczliwą decyzję o wyjeździe do niemieckiego domu publicznego.
Nie zna języka ale zna swoją wartość. Nie zna specyfiki zawodu ale mimo wszelkich przeciwności, dzięki dążeniu do perfekcji w każdej dziedzinie życia staje się profesjonalną prostytutką. A kiedy już osiąga cel i pracując w nowym zawodzie, jest w stanie utrzymać rodzinę, pojawia się On miłość życia, a wraz z Nim największa egzystencjalna rozterka: mieć czy być?
Mieć pieniądze czy być kochaną?
Wyznanie to pasjonująca powieść, pełna niezwykłych postaci i zdarzeń. Wątek biograficzny staje się punktem wyjścia do wielkiej literatury. Jesteśmy świadkami do bólu autentycznej spowiedzi, próby oczyszczenia się po upadku kobiety, której szczerość, inteligencja i zmysł obserwacji wywołują nasz podziw.
Zarysowujący się w tle obraz tajemniczego świata zachodnioeuropejskiej prostytucji w dobie globalizacji zaskakuje swoimi mechanizmami i szerokością zasięgu. Dotyka postacie z wielu środowisk, w tym polityki, które obnażają przed nami swoje ukryte oblicze w fascynujących epizodach i dialogach.


*Moje odczucia:

Długo siedziałam i się zastanawiałam czy mogę oceniać czyjeś prawdziwe życie przedstawione w książce? Prawdę powiedziawszy ciężko oceniać kogoś. Każdy w życiu kieruje się swoimi myślami, ideałami czy też pomysłami. Czasem życie stawia nas w sytuacjach bez wyjścia, przez co podejmujemy się czegoś, czego nigdy byśmy w życiu nie zrobili, gdyby nas sytuacja do tego nie zmusiła.

Janka znajdując się w trudnej sytuacji, postanawia wyjechać do Niemiec do domu publicznego, by zostać prostytutką. Czy jej wybór był świadomy? Czy właśnie takiego życia pragnęła dla siebie?
Książka jest próbą oczyszczenia po upadku kobiety, kobiety, która swoją inteligencją oraz spostrzegawczością potrafi nas zadziwić.
"Stojąc pod prysznicem, już wiem, że kurestwa nie da się z siebie zmyć. Niczym. Ani detergentami, ani jakimkolwiek drapakiem. Mimo wszystko szoruję się aż do bólu. Prawie do krwi. Duszy jednak umyć nie można."
 Książki biograficzne są niezwykłymi pozycjami, które zawsze czytam z zapartym tchem. Autorka zaskakuje nas swoją szczerością aż do bólu, nie kłamie, nie stwarza jakiś niewiarygodnych sytuacji, po prostu opowiada jak było, co ją w życiu spotkało i jak to widzi dzisiaj. Poznajemy realia prostytucji o których wielu z nas miało tylko własne wyobrażenia. Czy autorce z łatwością przyszło wyznanie tego, że w wieku czterdziestu lat została prostytutką? Z całą pewnością nie. Ponownie musiała wrócić myślami do tamtych dni, które tak bardzo pragnęła zmyć z siebie.
"Jak wynika z moich doświadczeń, do bycia kurwą potrzebny jest silniejszy kręgosłup niż u zwykłych ludzi. Po co? Żeby nie potraktowali cię jak ścierwo, jak szmatę. W przeciwnym razie zadepczą jak robala. I nie zauważywszy tego nawet, pójdą dalej."
W świecie prostytucji nie liczą się ludzie, ich uczucia, zdrowie - tam liczy się pieniądz. Kobiety, które sprzedawają swoje ciało są w stanie zrobić wszystko, by wyeliminować swoją konkurencję. Niestety, w realnym świecie wygląda podobnie. Ludzie dla pieniędzy byliby w stanie zabić, oczywiście nie wszyscy. Kiedy ktoś poczuje szybki przypływ gotówki, wciąż pragnie więcej i więcej. Tak było również z naszą autorką. Pojechała by zarobić na rodzinę i chleb, a kiedy wróciła i pieniądze rozeszły się niczym ciepłe masełko, postanowiła znów wyjechać. Aż w jej życiu pojawił się On, mężczyzna, który wszedł do jej głowy i nie mógł z niej wyjść. Czy zatem Janka wybrała miłość, a może pozostała w ciągłej pogoni za pieniędzmi? Tego dowiecie się sami, sięgając po tę pozycję.

Mówią, że prostytucja to jeden z najstarszych zawodów świata. Była, jest i zawsze będzie. Kobiety będą sprzedawać swoje ciało za pieniądze, ale co za tym idzie sprzedawać również cząstkę swej duszy diabłu. Bo jak inaczej można nazwać wykonywanie tego "zawodu"?
""Jestem jak oni", przyznaję w głębi serca. "Z jednej strony klaunem w cyrku zwanym życiem, z przyklejonym do twarzy sztucznym uśmiechem, oszustką, która okłamuje samą siebie, bo też godzi się na minimum od życia. I kurwą na dodatek. Z drugiej strony kobietą, którą spoliczkował los, rzucił w nicość. Zepchnął na bocznicę. Poddałam się, zgubiłam sens życia. Jestem zatem jak ci tam - szarą masą."
Wyznanie to autobiograficzna historia, będąca swoistą spowiedzią bohaterki. To historia o trudnych wyborach, zakrętach życiowych, o pokusie na łatwy i szybki zarobek, który potrafi zgubić człowieka. Janka Szczęsna zyskuje w moich oczach, gdyż odważyła się opowiedzieć swoją historię bez zbędnego ubarwiania, co nas czytelników skłania do wielu refleksji. Na własne oczy przekonujemy się jak cienka jest bariera pomiędzy wygodą, a koniecznością. To książka, której nie można ocenić, bo jak możemy oceniać czyjeś wybory?


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce.
 

4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie autobiografie. Pokazują prawdziwe życie.

    Buziaczki! ♥
    Zapraszam do nas 😍
    Świat oczami dwóch pokoleń

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak autobiografie zawsze są cennymi książkami ;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście trudno jest oceniać- wyznanie bohaterki,które jest biografią-czyli pisane przez życie.Zawsze myśli krążą wokół....czy rzeczywiście to był jedyny wybór?Ale wiadomo nie "siedzi się" w drugim człowieku....Częściej słyszę o próbach wyrwania się z takiego "procederu" niż samemu świadomie dążyć do tego....Nie twierdzę ,że nie przeczytam,ale nie jest to na pewno coś dla mnie "frapujące"...jakoś dziwnie mi się myśli o takich wyborach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynko, czasem życie nas zmusza do podjęcia takich decyzji a nie innych :(

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.