niedziela, 27 listopada 2016

"Za rok o tej porze" Monika Sawicka




*Tytuł: "Za rok o tej porze"
*Autor: Monika Sawicka
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016 (22.11)
*Ilość stron: 240

*Ocena: 10/10
*Opis:


„Za rok o tej porze” to ponowne spotkanie z Kornelią z „Dobrze, że jesteś”. Jeśli myśleliście, że jej problemy się skończyły, że nic złego więcej jej spotkać nie może, myliliście się.
Poprzeczka idzie w górę, a problemy się mnożą. Na jaw wychodzą mroczne tajemnice z głębokiej przeszłości, a bohaterów opanowuje psychoza strachu. Przeszłość staje oko w oko z teraźniejszością. To tak, jakby Pan Bóg mówił: „Sprawdzam, ile jesteś w stanie znieść i jakim człowiekiem możesz się stać”.
Ale ta historia to próba sił także dla Czytelnika − co wie o wybaczaniu i o sobie samym, jak daleko sięga Jego wyobraźnia, czy walczyłby o miłość i o siebie tak jak Kornelia?


*Moje odczucia:

Prawdę powiedziawszy jeszcze do teraz nie otrząsnęłam się po przeczytaniu lektury, która wzbudziła we mnie każdą, chociażby najdrobniejszą cząstkę uczuć. Nawet te, które spały gdzieś tam w najdalszych zakamarkach mego ciała, obudziły się. Książka pochłonęła mnie bez pamięci, a myśli po jej przeczytaniu wciąż krążą wokół mojej głowy.

Autorka porusza każdą strunę mego sumienia, czytając o losach Korneli sprzed lat, cierpiałam razem z nią. Zastanawialiście się kiedyś jak wiele człowiek potrafi znieść? Niejednokrotnie spadamy w dół, ale czy zawsze udaje nam się z niego wydostać? Wspomnienia... one na zawsze będą nieodłącznym elementem naszego życia. Często nie chcemy pamiętać tych złych wspomnień, pragniemy o nich zapomnieć, ale one powrócą do nas w najmniej spodziewanym momencie. Wkroczą w nasze życie i je spustoszą, otwierając rany przeszłości ponownie.
"Wspomnienia są jak albumy ze zdjęciami - możemy do nich wracać w dowolnym momencie naszego życia i sprawiać, że zaczynają żyć na nowo. Wspomnienia mogą być dobre lub złe."
Nie każdy z nas ma dzieciństwo usłane różami. Nie wszyscy są obarczani miłością rodzicielską. Nie wszyscy cieszą się swym dzieciństwem, które przecież powinno być słodkie i beztroskie.
Mam na imię Kornelia i umierałam wiele razy.
Mam na imię Kornelia i byłam ofiarą przemocy domowej.
Mam na imię Kornelia i wreszcie, po tylu latach wyrzucę ŚMIECI.
My krzywdzimy innych, inni krzywdzą nas. Ale jak wielu z nas potrafi wybaczyć? Czym dla Was jest wybaczenie?  Ile razy udało Wam się przebaczyć swojemu oprawcy bądź sobie samemu? Ile razy czuliście się winni sytuacji, na którą tak naprawdę nie mieliście wpływu?
"Wybaczyć nie oznacza zapomnieć. Przeciwnie - niczego nie zapominamy. Wszelkie zdarzenia z naszego życia, także doznane krzywdy, są cennym życiowym doświadczeniem. Nie warto zapominać lekcji, jakich udziela nam życie."
Przystańmy na chwilę i zastanówmy się czy warto nosić w sobie ciężar tego co nas spotkało?  Czy nie lepiej pozwolić wypłynąć tym doznanym krzywdom na głęboką wodę? Wyzwolić się od nich, pozwolić, byśmy mogli ruszyć w dalszą drogę, wybaczając swemu oprawcy? Wiadomo, że są czyny których nie potrafimy wybaczyć, gdyż nie pozwala nam na to sumienie. Ale skoro Jan Paweł II potrafił wybaczyć swojemu zamachowcy, my również powinniśmy nauczyć się to robić.

Za rok o tej porze to książka, w której wrażliwość autorki odczujemy na każdej stronie. Nie sposób przejść obok tej lektury obojętnie. Czytając, będziemy zastanawiać się nad własnym życiem, nad podjętymi decyzjami i nad tym, czy potrafimy wybaczać. Monika Sawicka pisze sercem, zapewniając nam istny emocjonalny rollercoaster. Nie sposób wyrazić słowami, co czuje czytelnik po przeczytaniu jej książki. To trzeba przeżyć samemu.
"Wybaczyłam wszystkim, którzy mnie skrzywdzili. Bez tego nie zrobiłabym ani kroku naprzód. Mam w sercu samo dobro. Wybaczyłam bez stawiania warunków i żalu. Wybaczenie daje mi wolność i siłę, zrzuciłam z pleców tych, których dźwigałam, wcześniej nie wybaczywszy, i teraz idę szybciej i jest mi lżej."
Polecam z całego serca!

Z przyjemnością informuję, iż mój blog objął książkę patronatem medialnym.





Za możliwość przeczytania, patronatu oraz zrecenzowania serdecznie dziękuję


 
 
 
 

5 komentarzy:

  1. Jestem strasznie ciekawa twórczości tej autorki. Mam nadzieję, że uda mi się ją niebawem poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna recenzja!I gratuluję patronatu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluje patronatu :) Ja nadal nie znam książki Moniki Sawickiej, ale muszę to szybko zmienić :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.