poniedziałek, 12 grudnia 2016

"Siódmy sen" Dorota Vinet [PRZEDPREMIEROWO]







*Tytuł: "Siódmy sen"
*Autor: Dorota Vinet
*Wydawnictwo: Novae Res
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 274


*Ocena: 6/10
*Opis:

Klimatyczna, ujmująca opowieść o borykaniu się z codziennymi problemami.

Cathy i Jean przejęli gospodarstwo rolne na zachodzie Francji. Oboje pragnęli pracować na wsi, a rolnictwo wydawało się idealnym zajęciem. Odnowili stare budynki należące do poprzedniego gospodarza, kupili kilka sztuk bydła i postawili na produkcję mleka. Wkrótce jednak dosięgły ich problemy finansowe, a niekorzystne położenie fermy zaczęło doskwierać młodym małżonkom. Energiczna i otwarta Cathy postawiła sobie za punkt honoru nawiązać relacje z okolicznymi rolnikami i przekonać ich, że jeśli połączą siły, razem mogą poprawić trudną sytuację swoich gospodarstw i wprowadzić wiele pozytywnych zmian w małym, zapomnianym miasteczku. Z pomocą Julii, nowo poznanej rolniczki, młoda kobieta zamierza odzyskać zaufanie gospodarzy nadszarpnięte przez poprzedniego właściciela fermy L'espoir.


*Moje odczucia:


Kiedy przeczytałam opis książki, stwierdziłam, że muszę ją przeczytać. Głównym tematem książki jest rolnictwo, a jako, że z mężem posiadamy własne, pomyślałam, że książka może stać mi się bliska, że może dzięki niej dowiem się czegoś ciekawego. Czy jednak tak się stało?

Rolnictwo. Dla jednych wydawać mogłoby się, że to wcale nic trudnego. Muszę Was jednak uświadomić, iż wcale tak nie jest. Praca na roli to ciężka i żmudna praca, która wymaga wiele poświęceń. Wczesne wstawanie, zajmowanie się zwierzętami (jeśli jakaś trzoda akurat się w nim znajduje), przygotowanie pola pod uprawę, sianie zbóż, a potem zbieranie plonów. Rolnictwo = ciężka praca fizyczna, która niejednokrotnie wyciska poty z naszego czoła. Bywa rok, kiedy nasza rola przynosi nam zyski, ale zdarzają się również i kryzysy niosące ze sobą straty. Jeśli jednak kocha się życie na wsi i robi się to co się lubi, przynosi to ogromną satysfakcję.

Książka Doroty Vinet opowiada o małżeństwie, które przejęło gospodarstwo rolne we Francji. Wszystko układa się dobrze do momentu, aż zaczynają się pojawiać problemy finansowe. W takich chwilach ważne jest, aby mieć wsparcie w swoich sąsiadach, którzy zapewne również borykają się z takimi problemami. Cathy i Jean nie rozumieją, dlaczego ich sąsiedzi unikają ich jak ognia. Cathy, to kobieta, która nosi w sobie niezliczone ilości energii i optymizmu, dlatego postanawia na nowo zdobyć zaufanie okolicznych sąsiadów. Czy jej się to uda?
"Jean był przystojnym mężczyzną. Miał piękne zielone oczy i gęstą, kasztanową czuprynę. Wysoki i szczupły podobał się dziewczynom. Tak, miał powodzenie. Uśmiechnięta i pełna energii Cathy zdobyła jego serce. Łączyła ich miłość do wsi i pragnienie życia na łonie przyrody, podczas gdy ich przyjaciele wybierali duże miasta."

Przyznaję, że książkę czyta się przyjemnie. Występujące w niej postacie, są jak najbardziej realne, jednak nie czułam tej więzi, która by mnie z nimi mogła połączyć. Podczas czytania tej lektury nie odczuwałam jakichkolwiek emocji, co w książkach zawsze jest dla mnie niezwykle istotne. I choć problemy z jakimi się borykali bohaterowie są jak najbardziej prawdziwe, to książka nie wywarła na mnie jakiegoś ogromnego wrażenia. Dodatkowo te sny, nie bardzo wiedziałam co miały wspólnego z motywem głównym powieści. Choć były przyjemne w treści, uważam, że nic ciekawego do niej nie wniosły.

Siódmy sen to powieść, która opowiada o problemach z jakimi borykają się rolnicy. O tym, że ludzie czasem oceniają kogoś, wcale go nie znając, a wzorując się jednak na niemiłych wrażeniach po ich poprzednikach. To książka przy której spędzimy miło czas, jednak nic poza tym. To jednak tylko moje odczucia, może Wasze będą inne?



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję


2 komentarze:

  1. Osobiście nie byłam w stanie dokończyć tej powieści :( Już po kilkunastu stronach miałam wrażenie, że nie dam rady dobrnąć do końca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze poczekam chwilę, zanim podejmę decyzję, czy sięgnąć po tę książkę. Nie wykluczam udziału w tej przygodzie czytelniczej. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.