czwartek, 8 grudnia 2016

"Venus is Furs" Leopold von Sacher-Masoch




*Tytuł: "Venus is Furs" (Wenus w futrze)
*Autor: Leopold von Sacher-Masoch
*Wydawnictwo: Ze słownikiem
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 281


*Ocena: 7/10
*Opis:


Wenus w futrze jest powieścią autorstwa Leopolda von Sacher-Masocha powstałą w roku 1870. Powieść częściowo oparta jest na motywach autobiograficznych. Główny bohater namawia zakochaną w nim kobietę – Wandę do eksperymentów w sypialni. Zdradza jej swoje najskrytsze pragnienia – marzy o kobiecie, która będzie dla niego okrutna, będzie go bić i traktować jak niewolnika. Po początkowym wahaniu kobieta zgadza się i zaczyna czerpać z tego przyjemność.


*Moje odczucia:

Dzisiaj po raz kolejny przedstawiam Wam książkę w języku angielskim z podręcznym słownikiem angielsko-polskim.  Muszę przyznać, że najlepszym rozwiązaniem jest czytanie książek w oryginale, gdyż ich tłumaczenia nie oddają tego co one.

O Wenus w futrze zapewne wielu z Was słyszało. To powieść erotyczna od której wywodzi się pojęcie "masochizmu" (Rodzaj zaburzenia preferencji seksualnych, w którym jednostka odczuwa podniecenie seksualne w sytuacjach, kiedy zadawany jest jej fizyczny i psychiczny ból lub gdy jest poniżana). Cóż, jedni pomyśleli by, co za głupota, żeby podniecenie odczuwać poprzez ból, natomiast drugich to kręci. Każdy ma jakieś swoje upodobania.

Nie jest to jednak powieść jakiś wysokich lotów, lecz czyta się ją przyjemnie. Dzięki niej mamy możliwość poznania tajników specyficznego rodzaju fantazjowania seksualnego, który dla wielu z nas może być czymś odrażającym. Literaturę tę zaliczamy do klasyku, więc może mimo wszystko warto sięgnąć i poznać życie seksualne osób z przeszłości. Tym bardziej, że książka ta jest częściowo oparta na motywach biograficznych.

Wenus w futrze jest prostą, nieskomplikowaną w odbiorze lekturą. Pokaże nam, że różni ludzie mają różne formy fantazjowania seksualnego. Że są osoby, które podnieca ból, poniżanie oraz cierpienie.  Wydawnictwo ze słownikiem oczywiście po raz kolejny ułatwi nam czytanie książki w języku angielskim. Wiele wyrazów, z którymi możemy mieć problem (choć niekoniecznie) jest napisane pogrubioną czcionką, a my na marginesie od razu możemy sprawdzić tłumaczenie tego słowa. Dla tych, którzy nie znają zbyt dobrze języka angielskiego, jest to dużym ułatwieniem. Dzięki temu wydawnictwu możemy mieć nie tylko radość z czytania, ale również z nauki języka. Słownik ze słówkami znajdujemy na samym początku, wewnątrz na każdej stronie powieści oraz na samym końcu. Myślę, że to duże ułatwienie w czytaniu dla laików.

Zachęcam do sięgnięcia po którąś z książek wydawnictwa.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



1 komentarz:

  1. Dawno nie czytałam nic w oryginale, zainspirowałaś mnie, aby to uczynić. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.