czwartek, 26 stycznia 2017

"Dama z kotem" Iwona Czarkowska [PRZEDPREMIEROWO]







PREMIERA: 30.01.2017






*Tytuł: "Dama z kotem"
*Autor: Iwona Czarkowska
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 319


*Ocena: 8/10
*Opis:


Roztrzepana i lekkomyślna Zuzanna Roszkowska tym razem spróbuje swoich sił jako… prywatny detektyw

Zu – najlepsza z żon, a także kobieta zdolna do wszystkiego – daje się namówić mężowi na roczny wyjazd do niewielkiej miejscowości o wdzięcznej nazwie Bangladesz. Na miejscu niemal przysłowiowe „cisza i spokój”, zwykle wiązane z życiem na wsi, będą musiały ustąpić przed niezwykłą skłonnością Zu do wpadania w tarapaty.
Kiedy gospodyni pensjonatu, w którym zamieszkali Roszkowscy z dziećmi, znika nagle bez słowa, zaledwie dzień po przyjeździe swoich nowych lokatorów, Zuzanna od razu przeczuwa zbliżające się kłopoty. Jednak wszyscy wokół zdają się lekceważyć jej obawy o los zaginionej.
Tym razem Zu będzie musiała zmierzyć się z przedstawicielami tajemniczej fundacji, niegrzecznym Panem Małpką, pojawiającymi się i znikającymi rondlami, a także… koniem, świnią, kozą, królikiem, gąsiorem oraz kotem – za jedyną pomoc mając podręcznik dla początkujących detektywów.




*Moje odczucia:


Moi drodzy, przed Wami komedia jakiej z całą pewnością jeszcze nie czytaliście. Nie ma w tej książce strony, przy której byście się nie uśmiechnęli. Lekka, zabawna - w sam raz na gorszy dzień. Nie ma szans, by nie wprawiła Was w dobry nastrój.

Główna bohaterka Zu, to kobieta, która z jednych kłopotów zazwyczaj wpada w kolejne. Czasem jej tok myślenia jest zaskakujący i niezrozumiały dla innych. Potrafi z małej psoty, wywołać nie lada zdarzenie. Jej mąż Michał, zna już ją na tyle, że jest w stanie tolerować jej dziwne zachowania. Pragnie ją uchronić przed kłopotami, w które się pakuje, lecz nie zawsze mu się to udaje.

Iwona Czarkowska stworzyła powieść, która niesie w sobie niezliczone pokłady śmiechu. Dawno nie czytałam tak zabawnej książki. Zdecydowanie jest to książka dla tych, którzy od czasu do czasu potrzebują się zrelaksować oraz dla tych, którzy wciąż czytają "przytłaczające" powieści. Występuje tutaj wiele różnobarwnych postaci, jedne są zabawne, drugie spokojne, a jeszcze inne tajemnicze.

Zu zawsze miała zadatki na detektywa, lubiła rozwiązywać wszelakie zagadki, więc nic dziwnego, kiedy wraz z mężem i rodziną przenieśli się na wieś, nagłe zniknięcie Pani Kubackiej wydaje jej się podejrzane. Czuje, że będą z tego kłopoty. Czy uda jej się rozwiązać zagadkę tego nagłego zniknięcia?

Pomysł na fabułę komedii jak najbardziej trafny, do tego przezabawne dialogi, które rozśmieszą nie jednego czytelnika. Akcja rozgrywa się na wsi, a jak wiadomo, w każdej wsi, znajdzie się osoba, która zawsze wszystko musi wiedzieć. Jest tak nie tylko w tej powieści, ale również i w prawdziwym życiu. Ludzie na wsi, zazwyczaj wiedzą o sobie wszystko.
"-Nagle do Michała dotarło, o co prosi go żona. - No nie! Ty chyba zupełnie zwariowałaś! Mam przyjść do pracy w włosem łonowym w fiolce po aspirynie i zażądać, żeby go zbadano? - To nie jest żaden włos łonowy! - Zuzanna energicznym ruchem przysunęła do siebie kubek męża i wsypała mu do kawy dwie czubate łyżki soli. - To jest włos kota! A ponieważ mi nie wierzysz, że ja tego kota widziałam, i uważasz mnie za wariatkę, to daj go do zbadania."
W swoim życiu spotykamy różne osoby. Jedne wydają się poważne, inne potrafią się zachowywać dziwnie i co rusz dawać nam powodu do uśmiechu. Jednak najważniejsze to to, żeby zawsze być sobą i akceptować siebie nawzajem. Nigdy nie wiadomo, co może spotkać nas danego dnia. Ważne jednak jest to, abyśmy potrafili integrować się z ludźmi mieszkającymi w naszym otoczeniu. Wiadomo, że zawsze znajdzie się ktoś wścibski, który uwielbia rozsiewać plotki po całej wsi.

Nasza książkowa Zuzanna to kobieta, która potrafiłaby zirytować nie jednego człowieka, a nawet własnego męża. Widać tutaj jednak ich małżeńską miłość i akceptację siebie nawzajem. Kochają się nawet pomimo wad. I pomimo, iż nasza Zu potrafi sama czasem wprawić się w jakieś kłopoty, jest jednak bystrą i spostrzegawczą kobietą, której nie jest obojętny los innych osób.


Dama z kotem to przezabawna komedia, pełna zawirowań, ale również i tajemnic, które przyjdzie naszej bohaterce rozwiązać. Ale czy kobieta z podręcznikiem dla początkujących detektywów, zdoła rozwiązać tajemnicze zniknięcia, pojawiające się bez wytłumaczenia przedmioty oraz strach przed własnymi lękami? Otóż moi drodzy, o tym musicie się przekonać sami, sięgając po tę lekturę. Gwarantuję Wam, że będzie to przyjemnie spędzony czas. Mnie uśmiech z twarzy nie schodził.

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję



4 komentarze:

  1. Podpisuję się pod Twoją recenzja w zupełności. Świetna powieść, przy której nie sposób się nie śmiać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Parę lat temu czytałam 2 książki tej autorki...Po Twojej zachęcie postaram się znów sięgnąć....W tej ,którą czytałam także występowała Zuzanna Roszkowska i o ile dobrze pamiętam także była roztrzepana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skusiłam się, chociaż tego typu książek polskich autorów nie czytam za często. Joanna Chmielewska to może jeszcze nie jest, ale powieść zrobiła na mnie dobre wrażenie :). Po prostu wyważona i lekka, specjalnie absurdalna kobieca komedia z mini wątkiem kryminalistycznym. Na poprawę nastroju w sam raz :).

    https://stronapostronie2013.blogspot.com/2017/03/recenzja-dama-z-kotem-iwona-czarkowska.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.