wtorek, 17 stycznia 2017

"Gracz" Vi Keeland




*Tytuł: "Gracz"
*Autor: Vi Keeland
*Wydawnictwo: Kobiece
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 390


*Ocena: 10/10
*Opis:

OSTRA ROZGRYWKA ZMYSŁÓW, W KTÓREJ WSZYSTKIE CHWYTY SĄ DOZWOLONE

Delilah poznała Brody'ego Eastona w męskiej szatni. To miał być jej pierwszy wywiad, odkąd zaczęła karierę dziennikarki sportowej. Słynny rozgrywający decydował się odsłonić przed nią wszystkie karty. Dosłownie.

Arogancki i nieprzewidywalny gracz zrzucił ręcznik z bioder dokładnie w chwili, w której zadała mu pierwsze pytanie. Chyba liczył na flirt... A może po prostu chciał zaliczyć. Jedno wiadomo na pewno - Brody to ostry gracz, a Delilah nie umawia się z takimi typami. Brody ma jednak wobec niej inne plany, a męska duma zdobywcy nie pozwoli mu odpuścić. Kto odniesie zwycięstwo w tej piorunującej rozgrywce?

KAŻDA CHCIAŁABY GO ZMIENIĆ, ALE NIE KAŻDA WIE, ŻE ON SZUKA KOBIETY, DLA KTÓREJ WARTO SIĘ ZMIENIĆ



*Moje odczucia:


Cóż, zapewne niejedna z nas kobiet w swoim życiu marzyła o mężczyźnie takim jak Brody - sportowiec ze wspaniałym ciałem. Kobietom na jego widok miękną kolana, ale nie Delilah, która nie chce być tylko epizodem w czyimś życiu. Jak zatem nasz sportowiec rozegra swą grę, by i jej zmiękły w końcu kolana?

On jest arogancki i zawsze robi to co chce. Ona zawzięła się, że nie chce związku, w którym liczy się tylko seks. On pragnie ją zdobyć. Ona go odpycha. Ale serce nie sługa. Jak długo można się powstrzymywać przed czymś, co jest nieuniknione?

Kiedy Delilah w końcu otwiera powolutku swe serce, pojawia się ona - Willow i robi zamieszanie w ich życiu.
"W sekundzie jego usta znalazły się na moich. Otoczył mnie zaborczo ramionami. Kolana mi zmiękły, a serce biło szybko w piersi. Mogłabym przysiąc, że w moim żołądku nagle znalazło się stado motyli. Z językiem, od którego przeszył mnie dreszcz, polizał moje wargi i zmusił mnie do ich otwarcia. Wsunął język w usta agresywnie, a ja się nie opierałam. Nigdy wcześniej nie czułam w jednym pocałunku takiej desperacji i intensywności."
 Gwarantuję Wam, iż ta książka dostarczy Wam wielu doznań. Nie raz i nie dwa zabije wam szybciej serce, a puls przyśpieszy do granic wytrzymałości, do tego będziecie czuli dreszcze na całym ciele. Książka wciągnie was w swój świat i nawet nie zdążycie się zorientować, kiedy dobrniecie do końca, a kiedy już do tego dojdzie, poczujecie żal, że to już koniec tej wspaniałej przygody.

Vi Keeland stworzyła powieść, która nie ocieka na każdej stronie seksem. Wręcz przeciwnie, dawkuje nam go z umiarem, co jest wielkim plusem tej książki. Postać Brody'ego, to zdecydowanie postać, którą każda kobieta pokocha, bo jak tu nie pokochać tak wspaniałego i wysportowanego ciałka? Sama zadurzyłam się w nim (dobrze, że to tylko powieść literacka, inaczej miałabym przechlapane u męża), choć potrafił być bezczelny, to w głębi serca był człowiekiem o wielkim sercu. Zresztą czytając, sami się o tym przekonacie. Postać Delilah również polubiłam od samego początku. Pokazała, że nie każda kobieta jest łatwa, zwłaszcza gdy na celowniku jest taki przystojniak jak Brody. I chociaż z całego serca pragnie kochać i być kochaną, to obawia się, że życie znów napisze dla niej inny scenariusz.
"Nie chodziło o to, że bałam się zakochać. Byłam całkiem pewna, że już i tak się zakochałam. Bałam się, że jeśli znowu coś się stanie, nie zdołam się po tym pozbierać."
Obok tej książki nie można przejść obojętnie. Świetnie wykreowane postacie, zaskakujące dialogi i porywająca fabuła, to wszystko co zadowoli czytelnika. Autorka pisze na najwyższym poziomie. Potrafi nas rozbawić, ale również i chwycić za serce.

Co mnie zawiodło w tej powieści? To, że tak szybko się skończyła.

Gracz to interesująca książka, która wywoła w nas istny rollercoaster emocjonalny. Zmierzymy się ze smutną przeszłością, będziemy świadkami wielkiego i nieocenionego oddania drugiej osobie oraz na własnych oczach przekonamy się, że każdego człowieka można zmienić na lepsze, wystarczy tylko chcieć. Jeśli macie ochotę obserwować rozgrywające się mecze, zabarwione nutką erotyzmu, to polecam gorąco.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję


2 komentarze:

  1. Ostatnio natykam się na same zachwyty nad tą powieścią - aż nie mogę doczekać się, kiedy ją dorwę. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.