niedziela, 26 lutego 2017

"Banda, cz.I. Ryder i Eileen" Karolina Sudoł




*Tytuł: "Banda, cz.I Ryder i Eileen"
*Autor: Karolina Sudoł
*Wydawnictwo: Novae Res
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 208


*Ocena: 7/10
*Opis:


W moim świecie nic nie jest oczywiste – ludzie, którzy żyją dookoła mnie, bywają potworami, a potwory… no cóż, możecie nie wierzyć, czasem są niewinne, a przy tym zupełnie bezbronne. I jesteśmy jeszcze my – świadomi istnienia nadnaturalnych strażnicy sprawiedliwości na granicy dwóch światów. Całe moje życie to ulubiona spluwa, solidne kopniaki adrenaliny i banda, która jest dla mnie jak rodzina. Przynajmniej tak było do czasu, kiedy tuż przed naszym nosem, w tajemniczych okolicznościach, nie zaczęli ginąć kolejni nadnaturalni, a ja spotkałem najpiękniejszą kobietę na świecie…




*Moje odczucia:

Kiedy pół roku temu ktoś by mi powiedział, że będę czytała książki fantasy, wyśmiałabym go. A co się dzisiaj okazuje? Że coraz chętniej sięgam po ten gatunek i coraz bardziej książki tego typu zaczynają mnie fascynować. Aż dziw uwierzyć.

Dzisiaj spotykamy się z debiutem Karoliny Sudoł. Czy uważam go za udany? Może nie powala na kolana, ale jest do dobry debiut, który z przyjemnością przeczytałam.

Główny bohater Ryder dominuje na większości stron. To mężczyzna, który wspólnie ze swoją bandą, którą traktuje niczym rodzina, pragnie sprawiedliwości na granicy dwóch światów. Uwielbia adrenalinę oraz swoją spluwę, której nie waha się użyć, gdy jest to niezbędne.
Banda doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że na świecie istnieją nadnaturalni, czyli wampiry, wilkołaki, co nie oznacza, że każdy z nich ma nieczyste zamiary.

Kiedy Ryder spotyka przepiękną syrenę Eileen, wszystko się w jego życiu zmienia. Z twardego, pozbawionego uczuć mężczyzny przeradza się w czułego faceta, który dla swojej miłości jest w stanie zrobić wszystko.
"Teraz, będąc przy niej tak blisko, wszystko się zmieniło. Kusiła mnie swoją niewinnością. Pociągała i zalewała niekontrolowanym pożądaniem, mimo wszystko wymuszając stosowne zachowanie. Czułem, że powinienem zasłużyć na możliwość roszczenia sobie do niej... czegokolwiek."
Postacie stworzone przez autorkę są temperamentne, każda z nich wyróżnia się inną, szczególną dla danego bohatera cechą. Uważam, że wplątanie postaci syreny w powieść jest niezwykle ciekawe. Tym bardziej, że choć pochodzi ona z nadzwyczajnych, umiejętnie została wcielona w życie wśród ludzi, w którym doskonale się odnajduje. Zarówno Ryder jak i Eileen to postacie charakteryzujące się niezwykłym uporem, które świetnie odgrywają swoje role.

Akcja powieści rozgrywa się w szaleńczym tempie, przez co czytelnik nie nudzi się, lecz z zapartym tchem śledzi losy bohaterów. A im bliżej zbliża się do końca powieści, tym większe odczuwa skoki adrenaliny. Język autorki jest przystępny, przez co książka jest łatwa w odbiorze. W świecie fantastycznym postawiono na minimalizm, nie ma jakiś zbędnych opisów, co uważam za plus powieści. Wulgaryzmy pojawiające się w powieści, nadają jej wyrazistości.

Karolina Sudoł wplata również wątek miłosny. Sceny opisywane przez nią, nadają lekkiej pikanterii, jednak są umiarkowane przez co i "smaczne". Czasem bywa, że erotyzm przedstawiony w książce przytłacza czytelnika, tutaj nic takiego nie występuje. Jedne do czego mogę się przyczepić to, zbyt pochlebna postawa Rydera względem Eileen, czasami odnosiłam wrażenie, że te ich wspólne dialogi są zbyt przesłodzone.
"Nigdy, przenigdy nie wyobrażałem sobie, że pewnego dnia obudzę się przy pięknej, szczerej kobiecie, która będzie odwzajemniała moje uczucia i zatrzęsie moim poukładanym światem. Zawładnie moim życiem. Nie marzyłem i nie myślałem o tym, dopóki tego nie otrzymałem." 
Banda, cz.I. Ryder i Eileen to udany debiut autorki, w którym w minimalistyczny sposób przedstawia nam fantastyczny świat, udowadniając nam, że jeśli książka nie jest obszerna, wcale nie oznacza, że jest gorsza. Powieść zabiera nas w swój świat, ofiarując ciekawą przygodę czytelniczą. Zachęcam do przeczytania. Ja już czekam na kolejną część.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





8 komentarzy:

  1. Powoli przekonuję się do polskich autorów, więc myślę, że owej Pani również dam szansę i przy okazji sięgnę po jej pozycję :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż Twoja recenzja bardzo mi się spodobała, uważam, że książka nie jest dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie książki....odskocznia od cięzkich pozycjach.
    Super recenzja!
    Pozdrawiam kochana!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja też kiedyś myślałam, że fantastyka to nie moja bajka. ;) teraz mam takie momenty, że wręcz fascynują mnie takie odskocznie od zazwyczaj czytanych lektur poprzez sięganie po fantasy. Z całego serca polecam Ci "Dwór mgieł i róż", wzorowanej na opowieści o pięknej i bestii. To naprawdę kapitalna książka. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś przy okazji przeczytam :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.