piątek, 10 marca 2017

"Kryształowe serca" Augusta Docher [PRZEDPREMIEROWO]

PREMIERA: książka jeszcze w tym roku zostanie wydana (o czym Wam przypomnę)




*Tytuł: "Kryształowe serca"
*Autor: Augusta Docher
*Wydawnictwo:
*Rok wydania:
*Ilość stron: 211


*Ocena: 10/10
*Opis:


Fabiana Czekaj dopiero wchodzi w dorosłość. Zdaje się jej, że wiedzie poukładane życie u boku swojego chłopaka Tymona i chociaż klocki tej układanki coraz bardziej do siebie nie pasują, próbuje usilnie wytrwać.
Nagle wszystko traci, bo ktoś bezlitośnie postanowił zamknąć jej dotychczasowe życie. Tajemniczy mężczyzna jednym szybkim cięciem pozbawi Fabianę wszystkiego, a ją samą potraktuje jak element swojego planu, polisę ubezpieczeniową, a może asa, który czeka w rękawie na moment, kiedy będzie potrzebny. Fabiana nie potrafi zrozumieć, jak można być równie okrutnym. Buntuje się i sprzeciwia. Walczy o swoją wolność i godność, ale rywal jest silniejszy.
Jak skończy się ta bitwa? Kto wygra? Czy Karim Kasymow, który zrobił z młodej dziewczyny swoistą kartę przetargową? A może niedoświadczona Fabiana? Czy odkryje, co ukrywa w sercu jej oprawca? Co zrobi, gdy pozna bolesną prawdę o swojej rodzinie, której to prawdy dowie się właśnie od niego?


*Moje odczucia:

Piękna i Bestia. Tak właśnie mogłabym poniekąd nazwać tę książkę. Chyba każdy z nas zna historię tej dwójki, ja od najmłodszych lat byłam nią zauroczona. Teraz moje serce zdobyła powieść Augusty Docher, w której również występuje "Piękna" i "Bestia".

Fabiana Czekaj to piękna fotomodelka, która nie narzeka na brak zleceń w związku ze swoją pracą. Mieszka wraz ze swoim chłopakiem Tymonem, który jest totalnym kretynem. Kiedy ten ją gwałci, w końcu postanawia to definitywnie zakończyć.

Jej świat wydaje się normalny, poukładany, aż pewnego dnia zostaje porwana, a całe jej dotychczasowe życie znika jak domek z kart. I wtedy w jej życiu pojawia się tajemniczy Karim Kasymow, który traktuje ją jak swoją polisę ubezpieczeniową. Dlaczego ją porwał i przetrzymuje ją wbrew jej woli? Choć stara się z nim walczyć, to nie ma szans, gdyż jest silniejszy. Z każdym kolejnym dniem, jej serce zaczyna płatać figle. Pragnie rozgryźć Karima, ale czy jej się to uda?
"To działo się jak w baśni o Jasiu i Małgosi, ktoś zamierzał dbać o nią, karmić i dostarczać jej wszystkiego, co tylko zapragnie. Ale nie ma nic za darmo. Wiedziała, że zapłaci za tę troskę. Nie znała tylko formy tej zapłaty i nawet nie chciała o niej myśleć. Z każdą chwilą coraz boleśniej docierało do niej, że jej życie będzie przypominało wegetację zwierzątka hodowanego dla ładnego futerka lub smacznego mięsa."

Augusta Docher stworzyła powieść w której spotykamy się z dramatyzmem, intrygami, kłamstwami, ale również i miłością. Miłością nietypową - nie jest to jakaś wyśniona bajka, ale też nie normalny romans. Tutaj, autorka nas zaskakuje, sprawiając, że od początku tej historii szybciej bije nam serce. I choć pojawiają się sekrety, jakieś zagadki, które próbujemy rozwiązać, to nam się to nie udaje, gdyż Augusta Docher doskonale o to zadbała. Zresztą czy to byłoby przyjemnością, gdybyśmy mogli przewidzieć prędzej co się wydarzy w kolejnej sekundzie? Nie sądzę.

Pojawiają się sceny erotyczne, ale są one opisane w wyczuciem, bez zbędnej przesady, która mogłaby nas zniechęcić do powieści. Zresztą tych scen, nie ma tutaj za wiele, aczkolwiek są miłym dodatkiem książki.
"Zapadła cisza przetykana jedynie ich coraz szybszymi oddechami. Fabiana nie mogła oderwać wzroku od torsu Karima. Jeszcze nigdy nie widziała go bez koszulki, a teraz mocno żałowała, że tu przyszła, bo w jej sercu i brzuchu rozszalała się chmara motyli. Krew szumiała w uszach, a opuszki palców pulsowały, żądne dotyku i spragnione kontaktu z napiętą na mięśniach skórą Karima."
Postać, która mnie ciekawiła od samego początku to Karim. Człowiek z przepaską na oku, blizną na twarzy, co nie czyniło z niego niezwykle przystojnego mężczyzny. Jego dziwne zachowania od początku mnie nurtowały i intrygowały zarazem. Byłam ciekawa co kryje się pod maską tego twardego, czasami okrutnego i pozbawionego skrupułów człowieka. Ach, mogłabym takiego spotkać w swoim prawdziwym życiu (oczywiście kilka lat wstecz, kiedy nie byłam jeszcze mężatką).

Nie dziwię się, że Fabiana próbowała za wszelką cenę walczyć o swoją wolność, dopuszczając się nawet ucieczki. W końcu każdy z nas, kto zostałby uprowadzony, próbowałby zrobić to samo. To normalny instynkt obronny. Jednak już przed własnymi uczuciami, i tym czego pragnie nasze serce, ciężko jest się już bronić.
Wszystko zmieni postać rzeczy, gdy Fabiana odkryje tajemnicę swojej rodziny. Co się wtedy stanie? Dowiecie się, gdy przeczytacie.

Książka wywołała we mnie ogrom uczuć. Dostałam możliwość jej przeczytania i bez wahania się zgodziłam. Nie czytałam opisu, nie dopytywałam o czym jest, po prostu zaczęłam czytać i... przepadłam. Miałam wiele momentów, w których serce o mało nie wyskoczyło ze swojego miejsca. Niezwykle ciekawe postacie stworzone przez autorkę, sprawiają, że bardzo ciekawi nas ich świat. Pomysł na fabułę świetny!
Liczę, że nie zakończy się tylko na tej części i że powstanie kontynuacja. Inaczej być nie może.

Kryształowe serca, to powieść, w której akcja pochłania czytelnika bez reszty. Czytelnik przeżywa losy razem z ich bohaterami, czuje jakby śledził wszystko z ukrycia. Można rzec, że to zmieniona wersja "Pięknej i Bestii", w której możemy postawić się na miejscu bohaterów. Trzymająca w napięciu książka, którą się nie czyta, lecz z którą się "płynie". Polecam całym sercem.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce.

16 komentarzy:

  1. Widzę, że to będzie coś dla mnie 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się za nią biorę po weekendzie :) Ale widzę, że i mnie zaczaruje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję!!! Wspaniała recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ocena niezwykle zachęcająca :) Książka wydaje się naprawdę interesująca, wydaje mi się, że wpisałaby się w moje gusta czytelnicze, więc będę ją miała na uwadze.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mogę się jej już doczekać

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, a myślałam, że to jakieś tam czytadło po prostu. Bardzo fajnie, że porównałaś do Pięknej i Bestii, książka od razu nabrała dla mnie innego wydźwięku, i przykuła moją uwagę. Kobieta ciężko doświadczona, piękna i jej porywacz, bestia... W gruncie rzeczy znów zwraca uwagę na to, że prawdziwe bestie to niekoniecznie te, które tym mianem określimy na pierwszy rzut oka. Znacznie gorsza Bestia może się przecież kryć we wnętrzu pięknej skorupy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi bardzo ciekawie, choć wygląda niepozornie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie mogę się doczekać aż będzie ona wydana.
    mój blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.