wtorek, 4 kwietnia 2017

"Kumulacja gniewu" Monika Fudali





*Tytuł: "Kumulacja gniewu"
*Autor: Monika Fudali
*Wydawnictwo: Warszawska firma wydawnicza
*Rok wydania: 2012
*Ilość stron: 69


*Ocena: 5/6
*Opis:


"Dusze nie zawsze udają się na tamten świat. Niekiedy na ziemi trzyma je coś silniejszego niż grawitacja. To nie pozwala im odejść, nie pozwala zaznać spokoju, niekiedy zamyka w pętli wspomnień, a niekiedy w amoku cierpienia.
Co może zrobić osamotnione dziecko w ciągłej retrospekcji własnej śmierci, własnego bólu? Rodzi się w nim przerażający gniew bezsilności i strachu, który może ranić..."


*Moje odczucia:

Kolejne spotkanie z Moniką Fudali, które wywarło na mnie pozytywne wrażenia.

Zastanawialiście się jakbyście się zachowali, gdybyście mieli nadprzyrodzone zdolności tak jak nasi bracia z książki? Gdybyście mogli zobaczyć duszę zmarłej osoby, a nawet doświadczyć jej dotyku? Brzmi przerażająco prawda?

Dużo się słyszy o duchach, o walce z duchami, czy też o duszach, które balansują na granicy dwóch światów, gdyż jest coś, co nie pozwala im odejść na tamten świat. Autorka ukazuje nam właśnie świat takiego chłopczyka, którego rodzina myśli, że zaginął, i że jeszcze się odnajdzie. Ale kiedy na ich drodze pojawia się dwójka braci, wszystko się diametralnie zmienia.

Dlaczego zaginiony chłopiec, a raczej jego dusza, wciąż się kręci wokół swojej rodziny? Dlaczego pragnie krzywdzić najbliższych? Kumuluje w sobie gniew, którego ujście przerzuca na członków rodziny.

Wierzycie, że dusze zmarłych nie zawsze mogą odejść na tę drugą stronę? Jeśli jest jakaś niewyjaśniona sprawa, coś co ich gnębi, nie mogą odejść, dopóki to się nie rozwiąże. Osobiście wierzę w duchy, ale nie widziałam nigdy żadnego na własne oczy, i raczej bym nie chciała widzieć. Uważam jednak, że każda dusza zasługuje na prawdę o swoim losie i na wieczny spokój. Prawda zawsze, prędzej czy później wyjdzie na jaw. Czy zatem Jimy będzie mógł w spokoju odejść? Co takiego się wydarzyło, że jego dusza wciąż jest po tej stronie świata?




Autorka po raz kolejny udowadnia, że choć książka nie jest nie wiadomo jak obszerna, to może być dobra. Mamy tutaj do czynienia z niezwykle plastycznym językiem, szybko rozwijającą się akcją oraz mnóstwem emocji, które odczuwałam niemalże na każdej stronie tej książki. Jak przystało na swój gatunek książka spełnia wszystkie wymogi. Jest groza, napięcie i gniew. Nie bez powodu książka nosi taki tytuł jak nosi, gdyż czytelnik czytając z każdą kolejną stroną odczuwa powiększającą się kumulację gniewu. Czy znajdzie ona swoja ujście?

Kumulacja gniewu to błyskawiczna akcja, trzymająca w napięciu historia i zakończenie, które zwala z nóg. Nie ukrywam, że ta niepozorna książeczka wywołała we mnie ogrom emocji. Każda dusza zasługuje na wieczny odpoczynek. Zachęcam do przeczytania.




Książkę przeczytałam w ramach Book Tour organizowanego przez Krainę Książką Zwaną.

1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.