środa, 31 maja 2017

"Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień - Maj - Czerwiec" Audrey Carlan




*Tytuł: "Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień - Maj - Czerwiec"
*Autor: Audrey Carlan
*Wydawnictwo: Edipresse
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 433


*Ocena: 4/6
*Opis:

W następnych miesiącach – kwietniu, maju i czerwcu – Mia wyruszy do Bostonu, Oahu i Waszyngtonu.

Dziewczyna ma dwadzieścia cztery lata, za sobą cztery nieudane związki i ojca alkoholika, którego po raz kolejny ratuje z opresji. Ta buntowniczka podróżująca na motocyklu planuje szybko załatwić sprawę i zniknąć. Aby uratować siebie i rodzinę, ma zamiar zarabiać przez rok i nie zakochać się w żadnym ze swoich klientów. Takie przynajmniej ma plany…


*Moje odczucia:

Nasza bohaterka Mia ma 24 lata i jest buntowniczką. Przez rok ma zamiar być dziewczyną do towarzystwa i w ten sposób zarabiać, by móc spłacić dług zaciągnięty u ojca alkoholika, który obecnie leży w szpitalu w śpiączce. Postanawia również nie zakochać się w żadnym ze swoich klientów, tylko czy jej się to uda? Czy przebywanie przez miesiąc z kimś, kto z dnia na dzień staje nam się coraz bliższy jest bezpieczne?


Autorka tym razem zabiera nas w trzy różne miejsca, w których bohaterka będzie miała całkiem różne role do odegrania. Z jednym będzie udawać dziewczynę, z kolejnym będzie modelką w kampanii strojów kąpielowych, a z trzecim zmierzy się z polityką.


Audrey Carlan ma lekki i plastyczny język, dzięki czemu czytanie jej książki było czystą przyjemnością. Przenosi czytelnika do świata, w którym zarówno nasza bohaterka odkrywa charaktery i zachowania różnych mężczyzn, ale poniekąd odkrywa też samą siebie. Jak przystało na erotyk nie brak tutaj scen erotycznych i wulgaryzmów, które wcale nie umniejszają lekturze walorów.

Mia to bohaterka, która nie potrafi zaakceptować samej siebie. Każdy kolejny miesiąc sprawia, że dokonują się w niej zmiany na lepsze. To wyzwania, które za każdym razem uczą ją czegoś nowego, a przede wszystkim akceptowania siebie samej.



Bałam się, że skoro to kolejny erotyk to mogę się rozczarować, jednak tak się nie stało. Autorka umiejętnie dawkuje nam emocje, jest subtelność i dystans, ale pojawia się również dzikość, która umiejętnie równoważy zachowania bohaterów i nasze spostrzeżenia co do tej lektury. Cały czas coś się dzieje, więc odbiorca nie ma czasu na nudę. Z zapartym tchem śledzi losy bohaterki i jej poczynania, zastanawiając się co z tego wszystkiego wyniknie.

Czy co miesiąc można być dziewczyną do towarzystwa dla innego mężczyzny? Czy gdyby Mia miała inny wybór szybkiego i dobrego zarobku zrezygnowałaby z tego sposobu zarabiania? Dziewczyny takie jak ona, często postrzegane są jako dziwki, którymi nie zawsze jednak są. Ale jak człowiek usłyszy - dziewczyna do towarzystwa - to od razu zapalają mu się w głowie "lampki kontrolne".





Dziewczyna na miesiąc. Kwiecień - Maj - Czerwiec to lektura, która sprawi, iż czytelnik miło spędzi czas. Która kobieta nie chciałaby mieć co miesiąc innego faceta? Będzie zmysłowo, subtelnie, ale również i dziko. Zachęcam do przeczytania, zwłaszcza zwolenników przyjemnej literatury kobiecej.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu





2 komentarze:

  1. Cała seria nie do końca mnie intryguje, więc raczej odpuszczę ją sobie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.