sobota, 20 maja 2017

"Kim, do diabła, jest Anita?!" Wanda Szymanowska [PREMIEROWO + PATRONAT]



PREMIERA: 20.05.2017






*Tytuł: "Kim, do diabła, jest Anita?!"
*Autor: Wanda Szymanowska
*Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 192


*Ocena: 5/6
*Opis:


Anita – starsza pani z piórkiem we włosach, pomagająca wszystkim dookoła, ciesząca się życiem, które w każdej chwili może jej powiedzieć: Żegnaj. Młoda duchem i pełna energii pomimo upływu lat i mimo trosk, jakie przypadły jej w udziale. Kochana, jedyna, wyjątkowa! Jednocześnie irytująca i tajemnicza. Anita – perła w morzu ludzi.
Mojej kochanej wariatce brakowało jedynie konia i małpki do noszenia na ramieniu. Absolutnie nie była zainteresowana tym, czy na nogach ma skarpety należące do tej samej pary. Jedzenie zaczynała nie z brzegu talerza, ale od miejsca, w którym danie wydawało jej się najbardziej smakowite. Dziwiła się ludziom, którzy mówili, że wieczorem nie mogą pić kawy, bo nie zasną. Ona wychylała dwie filiżanki brązowego napoju i wytarłszy usta rękawem, wskakiwała do łóżka. Twierdziła, że zasypia natychmiast, bez względu na godzinę. W Wielkanoc jadała pierniki, w Boże Narodzenie jajka, albo cokolwiek innego, co akurat dobry los zesłał za sprawą dobrych ludzi.


*Moje odczucia:

Nasza główna bohaterka - Anita - ma osiemdziesiąt lat, ale wciąż jest pełna wigoru i zapału do życia. Chętnie pomaga innym i z wielką miłością opiekuje się chorym mężem, dla którego nie ma już ratunku. Widać w niej ogrom miłości do niego i wielkie oddanie. Tylko kim tak naprawdę jest Anita? Co ukrywa? Dlaczego jest taka tajemnicza?



Ludzie w dzisiejszym świecie gonią, a nawet pędzą za pieniędzmi. Zapominają o tym, że życie ma się tylko jedno i trzeba się nim cieszyć, korzystać z niego w pełni. Nigdy nie wiadomo, kiedy ono się skończy. Czasem coś planujemy, a potem nic z tego nie wychodzi, bo los nam to krzyżuje. Niewątpliwie nasza bohaterka jest doskonałym przykładem tego, iż z życia trzeba czerpać pełnymi garściami.

Czy w dzisiejszym świecie widzicie osoby w wieku naszej bohaterki z pełnym wigorem i zapałem do życia? Czy ludzie tak chętnie pragną pomagać innym, pomimo upływających lat? Myślę, że może znalazłoby się kilka takich osób, jednak niewiele. Obecnie ludzie zapominają o tym, by cieszyć się nawet najmniejszymi drobnostkami. Są zaabsorbowani i zmobilizowani tylko do zarabiania pieniędzy. A gdzie czas na rozrywkę, chwilę zadumy, czy też rozmowy z drugim człowiekiem?

Narratorką książki jest Polka przebywająca tymczasowo w Niemczech. To dzięki niej mamy możliwość uczestniczenia przez tę książkową przygodę. Poznajemy przeszłość Anity, jej poglądy. Autorka uświadamia nam, że starość nie oznacza śmierci, że ludzie dojrzalsi mają prawo do takiego samego szczęścia jak młodzi. Mogą czerpać z życia pełnymi garściami, nie obawiać się tego, co przyniesie im kolejny dzień.

Anita to postać, od której bije nieskazitelna energia i mnóstwo dobroci. Choć jest już wiekowa, niejeden młody mógłby jej pozazdrościć wigoru i chęci do życia. Ludzie powinni czerpać wzór właśnie z takich osób. Wanda Szymanowska pokazuje nam świat osób starszych oraz seniorów, który tylko w naszym mniemaniu często uważany jest za nudny i zniechęcający. Otóż nie! Życie toczy się cały czas, i tylko od nas zależy jak je przeżyjemy.

Kim, do diabła, jest Anita?! to lektura, w której my czytelnicy możemy dostrzec atuty życia w każdym wieku. Zobaczymy tutaj także niezwykłą siłę miłości, której nie jest w stanie przerwać nawet poważna choroba. Życie toczy się każdego dnia, a my powinniśmy z niego czerpać pełnymi garściami jak nasza bohaterka. Przeczytajcie, naprawdę warto!


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję autorce oraz


2 komentarze:

  1. Zaciekawiła mnie postać głównej bohaterki :). Fajna recenzja, z przyjemnością sięgnę po książkę. Okładka też przyciąga wzrok.

    Pozdrawiam
    zakladkadoksiazek.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak pisałam już u kogoś, starsi ludzie mnie fascynują :) Uwielbiam starszych ludzi, za ich często niezwykłe szaleństwo i szczerość. O Anicie przeczytam z pewnością, planuję w czerwcu :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.