wtorek, 4 lipca 2017

"Bilet do szczęścia" Beata Majewska [PRZEDPREMIEROWO]


PREMIERA: 05.07.2017




*Tytuł: "Bilet do szczęścia"
*Autor: Beata Majewska
*Wydawnictwo: Książnica (PUBLICAT S.A.)
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 288


*Ocena: 5+/6
*Opis:


Czy przystojny prawnik z Krakowa odzyska utraconą miłość?

Łucja, zakochana bez pamięci w młodym prawniku z Krakowa, przeżywa szok, gdy dowiaduje się, że mężczyzna ją uwiódł, aby odziedziczyć spadek. Czuje się oszukana i wykorzystana, a na dodatek jest w ciąży. W pierwszym odruchu chce zerwać związek z Hajdukiewiczem i wrócić w rodzinne strony. Kiedy jej chora babka trafia do krakowskiego szpitala, dziewczyna postanawia pozostać w mieszkaniu Hugona na czas jej rekonwalescencji. Dla mężczyzny, który odkrywa, że naprawdę kocha Łucję, staje się to jedyną szansą na jej odzyskanie. Ale czy Łucja zdoła uwierzyć w szczerość jego uczuć?


*Moje odczucia:


Powracamy do losów Łucji i Hugona, których już na łamach mojej Czytaninki gościliśmy. Mogłoby się wydawać, iż miłość tych dwojga kwitnie, że aż miło patrzeć. Jednak kiedy na Łucję spada wiadomość o spadku jaki ma odziedziczyć jej ukochany, a przede wszystkim jego warunkach, wszystko wywraca się jej do góry nogami. Do tego okazuje się, że jest w ciąży. Podejmuje jednak pewien układ z Hugonem. Tylko czy miłość można oszukać?

Ludzie robią czasem coś w przypływie chwili, nie bacząc na konsekwencje, ani skutki swoich działań. W danym momencie wydaje im się, że to nic takiego, ale kiedy prawda wychodzi na jaw, nic już nie jest takie jakie było. Ludzie odzyskują rozum, ale najczęściej na naprawę błędów jest już za późno. Czy Hugo odzyska zaufanie Łucji i jej miłość?

Czym jest dla Was wybaczenie? Czy zawsze wszystko wybaczacie i zapominacie? Czy może rozpamiętujecie w nieskończoność? Człowiek powinien wybaczać drugiemu człowiekowi (oczywiście wszystko w granicach rozsądku), gdyż każdy może popełniać błędy. Tylko czy jeśli mowa o uczuciach, a w sumie zabawie nimi, również powinniśmy od razu wybaczyć?
Nasza bohaterka nie potrafi pojąć jak podłym draniem okazał się Hugon. Nie oznacza to jednak, że już go nie kocha. Dusi w sobie wszystkie przeżycia, nie pozwalając im tak szybko wyjść na zewnątrz. 


Hugon rozumie swój błąd i stara się go naprawić. Przechodzi niezwykłą metamorfozę i z czystego drania staje się kochającym i troskliwym tatą oraz mężem. Dąży do tego, by Łucja ponownie mu zaufała, a przede wszystkim wybaczyła. Zrozumiał, że dla niego liczy się tylko ona i jego córeczka. Panicznie boi się, że utraci je obie.

Bohaterowie tak samo jak w części pierwszej (Konkurs na żonę) są barwni i wyraziści. Fabuła pędzi  do przodu, co chwilę coś się dzieje, przez co czytelnik z zaciekawieniem śledzi losy tej dwójki ludzi. Bywały momenty, iż moje serce się "krajało", ale po chwili znów biło szybciej. Beata Majewska zdecydowanie potrafi zagrać na uczuciach czytelnika. Jej powieścią się po prostu żyje i oddycha. Ukazuje nam, iż relacje rodzinne nie zawsze są tak dobre jakby mogło się wydawać, a kłopoty pojawiają się w każdej rodzinie. Trzeba umieć je naprawiać, a czasem i wybaczać. Najważniejsza jest komunikacja, bez niej ani rusz. Nie zawsze dobrze jest tłumić wszystko w sobie, bywa, że najlepszym rozwiązaniem jest wyrzucenie z siebie smutków, bo wtedy człowiekowi robi się lżej.

Jednak najistotniejszym elementem powieści jest miłość i poświęcenie w jej imię. Jeśli kochamy, musimy robić wszystko, by ta miłość była spełniona w 100 %. Warto walczyć o uczucia, bo czymże byśmy bez nich byli? 




Bilet do szczęścia to historia, która uświadamia nam wiele rzeczy, przede wszystkim, iż droga do wybaczenia i odzyskania ukochanej osoby potrafi być wyboista, a jednak mimo to, należy walczyć i robić wszystko, by ją odzyskać. To przepiękna powieść o miłości do drugiego człowieka i próbowaniu odbudowania szczęścia. Polecam i zachęcam do przeczytania.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




1 komentarz:

  1. Super recenzja :). Niestety to nie moja czytelnicza bajka, więc raczej nie sięgnę. Muszę jednak przyznać, że okładka jest przepiękna :).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.