środa, 2 sierpnia 2017

Blog talk show #8

BLOG TALK SHOW #8

Przedstaw się wszystkim.

Hej! Witajcie :) Mam na imię Marlena i nienawidzę tego imienia. Ale cóż, imion się nie wybiera. Jestem samotnikiem, lubię spędzać czas samotnie wykonując różne czynności. Rysuję, piszę, czytam, bawię się z moim ukochanym psem Lucky'm. Odkąd pamiętam uwielbiałam pisać. Już będąc małym dzieckiem pisałam wierszyki o tym co zobaczyłam za oknem. Jako, że jestem samotnikiem, to słucham bardzo dużo muzyki, ale o niej opowiem w innym pytaniu. Od dwóch lat prowadzę bloga i czasami pisuję opowiadania.


Kiedy i gdzie się urodziłaś?

Urodziłam się 22 kwietnia 1998 roku. Jestem jeszcze z tamtego wieku i nie wiem dlaczego, ale sprawia mi to ogromną radość. Miejsce mojego urodzenia to szpital w mieście o nazwie Krosno. Jeśli nie wiecie, gdzie jest to miasteczko, to podpowiem że na Podkarpaciu, 60 kilometrów od Rzeszowa :)

Jak rodzice w dzieciństwie się do Ciebie zwracali?

Zwykle wołali na mnie Lena, Lenka, Marlencia, czasami też Marysia z racji mojego drugiego imienia Maria. Ale najbardziej uwielbiałam, gdy moja przyszywana ciocia, która po prostu mnie uwielbia nazywała mnie Perełka. Do dziś mi tak mówi, ale rzadko i bardzo mi tego brakuje.

Będąc małą dziewczynką wolałaś bawić się z chłopcami, czy dziewczynami?

Prawda jest taka, że wolałam się bawić sama. A jeśli już z kimś się bawiłam, to z dziewczynkami. Chłopców omijałam szerokim łukiem. Nie wiem dlaczego, ale zawsze byłam bardzo zdystansowana jeśli chodzi o przeciwną płeć. Do dziś nie potrafię z nimi rozmawiać.

Kiedy i czym pierwszy raz w życiu tak porządnie zdenerwowałaś rodziców?

Jak tak się zastanawiam nad tym pytaniem, to przypomina mi się sytuacja, która miała miejsce wiele lat temu. Miałam 3, może 4 latka. Mieszkaliśmy wtedy jeszcze u babci i mieliśmy przepiękne, duże akwarium z rybkami. Pamiętam, że nie mogłam się na nie napatrzeć i stwierdziłam, że jest im smutno bez zabawek. Podniosłam więc swoje pudełko z klockami, weszłam na maleńki taborecik i wysypałam zawartość pudełka do akwarium. Mama opowiadała mi, że jak to zobaczyła, to nie wiedziała czy się śmiać, czy płakać.

Jesteś bardziej córeczką mamusi, czy też tatusia?

Tatusia, jak byłam mała to spędzałam z nim wiele czasu i zawsze, gdy czegoś chciałam, to on bez problemu mi to dawał. Wystarczyło, że powiem słowo i już leciał do sklepu kupić mi tego loda, czy batonika. A mama nigdy mnie tak nie rozpieszczała.


Jaki jest Twój ulubiony kolor?

Niebieski. Uwielbiam niebieski i większość moje szafy to granaty, morskie zielenie, błękity i wszelkie inne odcienie niebieskiego.

Jakiej słuchasz muzyki?

Tutaj was zaskoczę. Do roku 2015 słuchałam tego, co było aktualnie popularne i wielbiłam Bruno Marsa. Słuchałam też piosenek z filmów Bollywood (jeśli ktoś nie zna tego gatunku, to są to filmy pochodzące z Indii), które po prostu kochałam nawet mocniej niż książki. Ale pod koniec tego roku zmieniło się to, a to za sprawą mojej przyjaciółki, która zapoznała mnie z czymś, czego do tamtej pory nigdy nie słyszałam. A dokładniej k-popem, czyli dla niezaznajomionych z tematem, muzyką koreańską. Nie minęło pół roku, a całkowicie wsiąknęłam w tę muzykę, a wszystko inne poszło w odstawkę. Uwierzcie mi, gdy już raz wciągniecie się w k-pop, to nie będziecie mogli się z niego uwolnić. Jednymi z k-popowych zespołów są np. mój ukochany BigBang, BTS, czy Twice. Znany wam z hitu „Gangnam style” Psy także jest koreańskim twórcą.

Jak lubisz się relaksować w wolnych chwilach (poza czytaniem oczywiście)?

Słuchaniem muzyki, rysowaniem.

Jaki jest Twój obecny stan: wolna/zajęta/narzeczona/mężatka/do wzięcia od zaraz?

Wolna. Chociaż chciałabym, by było inaczej.

Jak krótko – jednym słowem – mogłabyś się opisać?

Dziwna.

Wolisz góry czy też jeziora?

Wolę wszystko. Uwielbiam naturę, zwierzęta. Kocham przechadzać się po lesie, szukać znaków po tutejszych bywalcach. A spędzanie czasu nad jeziorem, czy w górach jest czymś cudownym i nie potrafię wybrać jednego z nich.

Miejsce, które odwiedziłaś, a o którym nie możesz zapomnieć?

Warszawa. Pierwszy raz byłam w niej rok temu, na targach książki. Drugi raz w styczniu tego roku na koncercie koreańskiego zespołu 24K i po prostu zakochałam się w tym mieście. Przeżyłam w nim wspaniałe 2 dni i już nie mogę się doczekać, aż kolejny raz tam pojadę. A do tego wyjazdu już niedaleko. Bo 11 sierpnia jadę na k-popowy konwent razem ze swoją przyjaciółką. Mamy zamiar w końcu zwiedzić Warszawę i już nie mogę się doczekać. Najbardziej kuszą mnie złote tarasy ^^

Czy lubisz zwierzęta? Masz jakieś?

Oczywiście, że mam. Od roku, a dokładniej od 11 czerwca 2016 mam przecudownego pieska, mieszańca shih-tzu z kundelkiem. Jest przekochany i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Ma na imię Lucky i jest moją wielką miłością <3


Cytuję „Jestem przeciętna, zamknięta w sobie, cicha, nie jestem przebojowa, nie każdy mnie lubi, bo przez to, że się nie odzywam, innym wydaje się że ich ignoruję, że myślę iż nie warto z nimi rozmawiać.” Dlaczego uważasz się właśnie za taką dziewczynę?

Bo taka właśnie jestem. Niczym się nie wyróżniam, jestem zamknięta w sobie. To prawda, mam o sobie bardzo niskie mniemanie, ale nie potrafię myśleć o sobie w inny sposób.

Czy masz rodzeństwo? Jeśli tak, przedstaw je w skrócie.

 Mam brata, prawie 16-letniego głupka o imieniu Radosław, bez którego nie wyobrażam sobie życia. Jest wysoki, wyższy niż ja i nosi okulary. Jest też strasznie leniwy i dużo czasu spędza na komputerze. Uczy się tworzyć gry, bo chciałby kiedyś pracować w tej branży. Oboje jesteśmy fanatykami Deadpoola i Wolverina. Radek zawsze mnie rozśmiesza, a ja odwdzięczam mu się pomagając, gdy tylko mam taką okazję. Jesteśmy ze sobą bardzo zżyci, dzięki temu że bardzo często opiekowałam się nim, gdy byliśmy mali.

Pierwsza rzecz, która przychodzi Ci na myśl myśląc: Boże jaka ja byłam głupia! ?

Jest jedna taka rzecz. Nikomu wcześniej (oprócz rodziny) tego nie mówiłam, ale chcę być szczera. Rok temu, będąc w drugiej klasie technikum, opuściłam prawie dwa miesiące szkoły. I to nie z powodu choroby, nie z powodów rodzinnych. Nic z tych rzeczy. Byłam debilką i po prostu nie chodziłam na lekcje. Bałam się i nie chciałam tam chodzić. Wolałam zamiast tego szlajać się po mieście, albo przesiadywać w czytelni. Jak ja mogłam być tak głupia? Przez to nie zdałam matematyki i pisałam poprawkę w sierpniu. Do dziś się to za mną ciągnie i mam ogromne braki w matematyce. Nie potrafię zrozumieć dlaczego tak postąpiłam.

Jedna szalona rzecz, którą chciałabyś zrobić?

Pojechać autostopem do Indii, potem do Chin i popłynąć do Japonii, i oczywiście OBOWIĄZKOWO do Korei <3 Ewentualnie spotkać mojego męża T.o.p (Choi Seung-hyun, członek zespołu BigBang) i z całej siły go przytulić nie zważając na ochroniarzy. Ma on za sobą próbę samobójczą, która złamała mi serce i chciałbym go pocieszyć. Czy jest to szalone? Może trochę ;)


Czego nie lubisz robić?

Myć naczynia. A muszę to robić każdego dnia i wprawia mnie to w szał. I nie lubię też chodzić do szkoły, bo niestety wybrałam sobie zły kierunek. Ale cóż, nic teraz nie poradzę na to, został mi jeszcze rok i będę wolna, więc muszę wytrzymać :)

Czy często zdarza Ci się mieć wyrzuty sumienia?

Bardzo często. Chociaż, głupio się przyznać, trochę u mnie zanikły. I to właśnie przez okres, gdy nie omijałam szkołę szerokim łukiem. Jednak, jako że jestem żarłokiem, to często mam wyrzuty, gdy pod wpływem chwili zjem coś, co nie było moje, np. lody, które mama sobie zostawiła, czy wafelek taty. To u mnie codzienność.

Ile książek liczy Twoja dzisiejsza biblioteczka?

Jeśli liczyć bez mang, to 79, ale kolejne już w drodze. Z mangami i komiksami mam ich 139. Nie jest to wiele, ale zawsze to coś ^^


Jakie blogi najczęściej czytasz i dlaczego?

Z recenzjami książek, np. uwielbiam bloga mojej koleżanki Natalii (Książki widziane oczami Natalii). Często czytam też blogi na których ludzie dodają swoje opowiadania.  Ale jednak najchętniej blogi kulinarne. Często siedzę w pokoju i z nudów szukam ciekawych przepisów na babeczki, albo zapiekanki makaronowe. Uwielbiam to :)

Co daje Ci czytanie książek i dlaczego chcesz zarażać tą pasją innych?

Czytanie jest czymś cudownym. Nie wyobrażam sobie swojego życia, gdybym nigdy nie przeczytała ani jednej książki. Czytanie sprawia, że jestem szczęśliwa. Uwielbiam poznawać nowe historie, podróżować do nowych światów, czy obserwować oczami wyobraźni losy bohaterów. Gdy czytam, to momentalnie znikam.

Do jakiej książki masz największy sentyment?

 Do jednej z pierwszych które przeczytałam. „Szara wilczyca” Jamesa Olivera Curwooda. Jak byłam młodsza pochłaniałam książki o zwierzętach jedna za drugą, nie potrafiąc nawet na chwilę przestać. I właśnie ta książeczka najbardziej zapadła mi w pamięć i sprawiła, że do dziś na myśl o niej czuję ogromny sentyment.

Co sądzisz o udziale w organizacji akcji Zaczytany Rok 2017?

Trochę się tego bałam, ale dzięki temu poznałam wiele wspaniałych osób, które tak samo jak ja, kochają książki. Bardzo mnie ucieszyło gdy dostałam tę propozycję i dosłownie skakałam z podekscytowania. Cieszę się, że mogę być częścią tego cudownego książkowego gangu :D






Dziękuję Ci Marleno za poświęcony czas. Choć uważasz się za samotnika, myślę, że w głębi serca jesteś osobą, która też pragnie mieć znajomych ( zresztą teraz masz ekipę Zaczytany Rok). Co do muzyki, przyznaje - zaskoczyłaś mnie, bo pierwszy raz o niej słyszę. Mam nadzieję, że będziesz spełniać swoje marzenia i że w końcu poprawisz swoje niskie mniemanie o sobie ;)


Tutaj możecie odwiedzić Marlenę. Po kliknięciu w nazwę zostaniecie przeniesieni w docelowe miejsca.










2 komentarze:

  1. O jeny <3 Ale to fajnie wyszło ^^ <3 Cieszę się, że mam teraz was, nawet nie wiesz ile radości sprawia mi organizowanie z wami Zaczytanego Roku <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.