czwartek, 2 listopada 2017

"Nadzieja" Anna Juszczyk





*Tytuł: "Nadzieja"
*Autor: Anna Juszczyk
*Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
*Rok wydania: 2012
*Ilość stron: 166




*Ocena: 3+/6
*Opis:


Jakie problemy może mieć gimnazjalistka? O czym poważnym może marzyć, co złego może ją spotkać? Przecież to jeszcze dziecko… A jednak ludziom w każdym wieku zdarzają się sytuacje, w których muszą się wykazać hartem ducha, cierpliwością i pokorą. Taką próbę charakteru musi przejść Vivianna, bohaterka Nadziei. Powrót do normalności po operacji i rehabilitacji nie będzie taki łatwy – walka o zdrowie będzie się przeplatać z typowymi problemami nastolatki. Autorka doskonale wie, o czym pisze, ponieważ sama ma tę walkę dopiero co za sobą.

"Nadzieja" to powieść, która pomoże młodym czytelnikom odzyskać wiarę w siebie i w przyszłość, mimo że nie zawsze jest różowo i wiele pięknych momentów w życiu mija bezpowrotnie.




*Moje odczucia:


Autorka napisała książkę, która szczególnie bliska może być nastolatkom. Główną bohaterką jest Vivianna, gimnazjalistka, która ma problemy zdrowotne, w wyniku czego sporą część czasu spędza w szpitalu, przechodzi niejedną operację, a później stara się wrócić do normalnego życia. Jak każda nastolatka waha się, czy odnajdzie się w nowej szkole, czy będzie miała koleżanki, z którymi będzie mogła się przyjaźnić. Czy szkoła okaże się jej przymilna. Któż z nas idąc do gimnazjum, czy już też liceum nie miał takich wątpliwości? Zastanawialiśmy się jacy będą nowy nauczyciele, nowe koleżanki i koledzy, jaka będzie panowała atmosfera.


Bohaterowie wykreowani przez autorkę zostali dobrze przedstawieni. To nastolatkowie, jakich spotkać na drodze możemy mnóstwo. Przeżywają pójście do nowej szkoły, pierwsze miłości, nowe przyjaźnie, własne rozterki. A więc Anna Juszczyk oddała rzeczywistość osób w tym wieku. Troszkę nużyły mnie codzienne opisy przeżyć - które wprawdzie były ciągle praktycznie takie same - bohaterki w szpitalu. Zdecydowanie w książce zabrakło mi emocji, które dla mnie podczas lektury są niezwykle ważne. Choć książkę czyta się dobrze, to jednak nie przeżywałam niczego z bohaterami. Po prostu przeczytałam historię o nastolatce i jej życiu, ale nie mogłam w pełni przeżyć jej życia wspólnie z nią, gdyż nie czułam przyspieszonego bicia serca.




Vivianna to sympatyczna bohaterka, którą podziwiałam za jej niezwykłą odwagę podczas walki z chorobą. Niejedna osoba na jej miejscu, by się załamała, a nasza bohaterka zawsze miała nadzieję i siłę na walkę z przeciwnościami. Niezwykle ceniła sobie pobyty w szkole oraz przyjaźń.

W książce znajdziemy mnóstwo ciekawych i inspirujących sentencji, które niejednokrotnie mogą podnieść człowieka na duszy. Jak widać, w życiu nie zawsze jest łatwo i nie wszystko układa się po naszej myśli. Czasem spotykają nas dziwne, trudne i smutne sytuacje, ale wierzę, że one nie spotykają nas bez celu. Bo jakby nie patrząc wszystko ma swój cel.




Nadzieja to pozycja dla nastolatek, które same mają jeszcze wiele znaków zapytania w swoim życiu. Szkoła, wybory, pierwsze miłości oraz bezcenne przyjaźnie. To wszystko znajdziecie w tej powieści. Idealna lektura na przyjemne spędzenie czasu, jednak pozbawiona emocji. Zachęcam do przeczytania tych, którzy lubią opowieści o nastolatkach i ich problemach.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję














5 komentarzy:

  1. Tym razem nie jestem zainteresowana tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytając Twoją recenzję przyszło mi na myśl, że jest to książka zmuszająca do przemyśleń, warta przeczytania. Ale i trudna. Tymczasem czytam coś lżejszego. Nie mówię nie, daję sobie czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety, nie dla mnie ten tytuł. Jednak chętnie polecę młodszym czytelniczkom ;)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją będąc w gimnazjum i bardzo mi się spodobała. Byłam w szoku jak ją dzisiaj zobaczyłam u Ciebie na profilu, to dobrze, że ktoś jeszcze o niej pamięta. ;) Dla młodszego grona czytelników na pewno będzie świetna lekturą, dla nas starszych, bardziej wymagających niekoniecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.