piątek, grudnia 29, 2017

"Tam, gdzie czekał anioł" Dorota Schrammek


*Ocena: 4/6
*Opis:


Mama dwójki dorosłych dzieci, którą przerastają problemy, wyjeżdża do Ueckermünde, by uporządkować swoje życie. Pomimo wielu obaw i lęków, podejmuje pracę jako opiekunka starszego małżeństwa. Wkrótce na drodze bohaterki pojawiają się osoby, które zmieniają jej życie. Czy to przeznaczenie Małe niemieckie miasteczko stopniowo staje się dla Beaty oazą spokoju, jednak ta pozorna równowaga zostaje zakłócona zaskakującymi wiadomościami. Książka Tam, gdzie czekał anioł to pozytywna, pełna nadziei i przebaczenia oraz wiary w drugiego człowieka opowieść zmuszająca Czytelnika do przemyśleń nad swoim życiem.




*Moje odczucia:


Kolejna książka Doroty Schrammek przy której spędziłam miłe chwile. Autorka nie pisze błahych historii, jej książki zawsze zmuszają czytelnika do przemyśleń nad swoim życiem. Osobiście bardzo lubię takie historie, dzięki którym wnoszę coś do własnego życia.

Główną bohaterką jest Beata, żona i matka dwójki dzieci. Czuje się zagubiona w swoim życiu i postanawia coś w nim zmienić. Podejmuje pracę na zagranicą przy opiece starszego małżeństwa. Co trzy tygodnie wraca na tydzień do domu. W miasteczku, w którym pracuje co rusz spotyka osoby, które mają wpływ na jej życie. To osoba o dobrym sercu, która chętnie wyciąga pomocną dłoń do innych, choć sama nie bardzo radzi sobie z relacjami z mężem.

To przykre, że często na pierwszy rzut oka oceniamy kogoś, tylko po jego wyglądzie, czy też zachowaniu. Często nie zdajemy sobie sprawy, dlaczego te osoby są w takim stanie w jakim są, że może to życie i przeżyte doświadczenia ich do tego doprowadziły. Ludzie na ogół zrażają się takimi osobami od razu, nie myśląc o tym, że może właśnie one potrzebują pomocnej dłoni, przyjaciela, który zechce ich wysłuchać, podzielić się dobrą radą. A to nie szata zdobi człowieka...

Również w związku nie zawsze jest pięknie i kolorowo. Zdarzają się wpadki, które boleśnie wpływają na partnerów. Nie zawsze jesteśmy w stanie przebaczyć, gdyż rany wydają się być głębokie. Jeśli jednak kogoś się kocha, powinno się umieć również wybaczać. Owszem, zdarzają się takie czyny, których nie sposób wybaczyć, jeśli jednak kochamy szczerze i całym sercem, powinniśmy umieć dać drugą szansę.
"- Nie odbiło - odparła cicho. - Wreszcie myślę o sobie. O tym, by być szczęśliwą i spełnioną kobietą, a nie żyć pod dyktando twojej mamy. Ona steruje tobą, a ty nieświadomie postępujesz zgodnie z jej zaleceniami. Manipuluje, wiedząc, że na wszystko się zgodzisz, ponieważ jesteś uległym i kochającym synem."
Spodobała mi się fabuła i wplecione wątki historyczne. Niezwykle cenny i emocjonalny stał się dla mnie pamiętnik Loli, który wylądował w rękach Beaty. Lubię czytać o losach (nawet jeśli są to tragiczne losy) ludzi, o tym przez co musieli przejść, jak wyglądało ich życie. Autorka musiała poświęcić wiele czasu i uwagi opisując historie poszczególnych miejscowości znajdujących się w powieści. Książkę czyta się szybko, ze względu na prosty i przyjemny w odbiorze styl. Postacie są barwne, każda z nich charakteryzuje się czymś innym.

To, co jest doskonałą prawdą zawartą w powieści to stosunki między Polakami na obczyźnie. To przykre, że jeden drugiemu zazdrości, ale tak jest. Sama spędzam kilka miesięcy za granicą z innymi Polakami, więc mogę potwierdzić. Rodak powinien trzymać się z rodakiem. Tymczasem jest całkiem inaczej, gdyby mógł utopił by go w łyżce wody. Dorota Schrammek doskonale oddaje istotę życia w Polsce oraz w Niemczech. Czytając możemy zobaczyć jak wiele nas różni, do czego przywiązujemy wagę my, a do czego oni. Niby graniczymy ze sobą, a tak wiele nas różni. Jednak co kraj to obyczaj.
"[...] Nawet jeśli sami coś obmyślimy, to bardzo często plany biorą w łeb. Nie warto układać przyszłości. Lepiej żyć chwilą. Tu i teraz. Korzystać z życia najpełniej,  jak się da."
Tam, gdzie czekał anioł to lekka historia o życiu, trudnych wyborach oraz o umiejętności przebaczania. Przepełniona jest pozytywnymi cechami, oraz aniołami, która gdzieś tam zawsze się czają, nawet jeśli w nie wierzymy w nie. Ta książka zmusza do refleksji nad własnym życiem. Polecam.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce oraz








5 komentarzy:

  1. Bardzo chętnie przeczytałabym tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W ciągu kilku najbliższych dni sięgnę po lekturę tej powieści i mam wielką nadzieję, że również przypadnie mi do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i bardzo mi się podobała.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co prawda nie jest to gatunek w którym czuję się najlepiej ale ze względu na fakt, że chora leżę w łóżku to moze się skuszę na coś lekkiego :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger