sobota, lutego 10, 2018

Wywiad - Dawid Waszak


Tym razem wywiadu udzielił mi sympatyczny autor, którym jest Dawid Waszak. Serdecznie zapraszam do lektury.



1. Urodziłeś się i mieszkasz w Jarocinie. Opowiedz zatem o miejscu, które jest Ci szczególnie bliskie w Twoim mieście?

 Tak, mieszkam w Jarocinie i chyba nie mógłbym tak po prostu się przeprowadzić i zapomnieć o miejscu, gdzie spędziłem – mogę to chyba powiedzieć - już kawał życia. Oczywiście nie zamykam się na nowe miejsca i jeśli los wyrzuci mnie  w odległe czeluście państwa, to będę żył dalej, ale zawsze będę się starał choćby na chwile wrócić.

 Jarocin to specyficzne miasto i nie można o nim powiedzieć, że jest po prostu fajne, czy okropne. Przeobraża się w rockową stolicę, disco polowe szaleństwo, dożynkowe hulanki. Tworzy to kulturowe szaleństwo, które jedni mogą pokochać, inni znienawidzić. Jeśli chodzi o samo mieszkanie tutaj, również nie można się nudzić, chociaż może przez polityczno-kulturalne przepychanki. Zadałaś chyba najgorsze z możliwych pytań: „miejsce szczególnie bliskie”. Nie ma takiego, jest wiele miejsc. Jedne z nich są ogólnie dostępne, inne już nie.  Które dokładniej? Zachowam to chyba dla siebie.

2. Kiedy odkryłeś w sobie pokłady energii do napisania pierwszej książki?

 O boże to było dawno. Niech pomyślę... Jakieś sześć, siedem lat temu?  Sześć lat temu i nie miało wtedy powstać nic konkretnego. Po prostu usiadłem przed laptopem i coś tam stukałem w klawiaturę i przypadkiem powstała moja pierwsza książka. Haha to chyba był wypadek przy pracy. Nie planowałem napisania niczego konkretnego. Chciałem w wolnej chwili stworzyć opowiadanie, które przez aż natłok pomysłów trochę się rozrosło. Z perspektywy czasu cieszę się, że się rozrosło.

3. Jak w Twojej głowie rodzą się pomysły na książki?

 Nigdy nie planuję czasu na siedzenie i myślenie o książce, to się trochę mija z celem. Na siłę niczego sensownego się nie wymyśli, a czytelnik od razu zauważy wymuszoną, naciąganą powieść. O wątkach książki myślę zajmując się zwyczajnymi obowiązkami. Dzielę wszystko na etapy, bo tak przynajmniej dla mnie, jest najprościej.  Najważniejsza sprawa, główny wątek książki i to jaką historię chcę przekazać. Jak już zaplanuję cel książki tworzę bohaterów, a na końcu wątki poboczne. Kiedy na coś wpadnę, nie zapisuję tego od razu. Myślę o tym cały dzień i szukam najsłabszych elementów, aby je poprawić. Kiedy już wszystko ułożę sobie w głowię, zapisuję na komputerze. Co prawda nie jest to tekst gotowy, bo po zapisaniu i tak jeszcze coś znajdzie się, co muszę zmienić, ale mam przygotowany wtedy cały plan książki.

4. Ile czasu dziennie poświęcasz na pisanie?

 Nie jestem zdania, że każdego dnia trzeba coś napisać. Oczywiście ilu pisarzy tyle sposobów na tworzenie. Sporo jest autorów piszących codziennie co najmniej jedną stronę, ale ja wolę poczekać, aż historia dojrzeje we mnie. Rzecz jasna nie daje jej swobody i nie dojrzewa sama. Pielęgnuję ją i podlewam, aby wykiełkowało coś wyjątkowego, a dokładniej myślę nad danym wątkiem, aby później podejść do niego już mniej entuzjastycznie. Wtedy widzę co poprawić. Jeśli miałbym powiedzieć jak często piszę, to najczęściej co drugi dzień i w zależności od tego ile mam w danej chwili do napisania. Jest to najczęściej minimum pięć stron formatu a4.

5. Jak godzisz życie osobiste z prywatnym?

 Haha! A ktoś powiedział, że godzę życie osobiste z prywatnym? Tak na poważnie to nie myślę o tym jaki powinienem być prywatnie, a jaki medialnie. Staram się tego nie dzielić i zachowywać się naturalnie, chociaż najtrudniej jest, kiedy towarzyszy mi stres.

6. Zbliża się premiera Twojej kolejnej powieści. Jakie emocje w związku z tym Ci towarzyszą?

 Oczywiście straszny stres. Prace nad przygotowaniem książki i przygotowaniem promocji to ogromne przedsięwzięcie. Bardzo dużo pracy za mną, ale i bardzo dużo przede mną. Cieszy mnie niezmiernie to, że spora ilość osób postanowiła mi zaufać i pomaga mi podczas przygotowania książki i będzie pomagać po premierze. Stres przez to jest jeszcze większy, ponieważ nie chce nikogo zawieść, w szczególności czytelników.

7. Czego możemy spodziewać się w Twojej najnowszej powieści?

Moja najnowsza książka Mroczny Układ jest kontynuacją Czerwieni Obłędu, ale wątki jakie są tam poruszane nie zmuszają czytelnika do zapoznania się z poprzednią książką. Mroczny Układ to historia mężczyzny który wrócił do swojego rodzinnego miasta i mowa tutaj o Jarocinie. Powieść opowiada o tym, co skłoniło Kacpra (głównego bohatera) do ucieczki z rodzinnego miasta i powrotu po kilku latach. Możecie się spodziewać chęci zemsty mieszkańców Jarocina właśnie na głównym bohaterze i woli walki, aby dociec prawdy. Kacper właśnie przez serię przypadków dowiaduje się dlaczego miał zniszczone dzieciństwo i dlaczego osoby, które wyrządziły mu dawniej krzywdę znalazły go zaraz po tym jak wrócił do miasta.
Książka Mroczny Układ to obowiązkowa pozycja w 2018! :)

8. Czytanie jest dla mnie... (dokończ zdanie)

...czymś wyjątkowym. Czytanie daje mi wspaniałą szansę wcielenia się za każdym razem w kogoś innego, przeżywania różnych historii i najzwyczajniej nie brania za nie odpowiedzialności. Fantastyczne jest to, że mogę być kimś zupełnie innym i to kim chciałem być przekonuje mnie dopiero autor przedstawiając mi poszczególnych bohaterów.
9. Co lubisz robić, a czego nie cierpisz? 
Może to jest w pewnym sensie chore, ale lubię pracować. Myśleć o tym, co za chwile będę musiał napisać, zastanawiać się nad tym, co powinien zrobić któryś z bohaterów, a czego nie wypada. Praca pisarza to praca praktycznie 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu i może trochę podpada to pod masochizm, ale lubię to robić. Druga sprawa, wtedy bardziej docenia się dzień wolny. Uwielbiam również filmy, seriale, muzykę, ale wydaje mi się, że to jest taki standard dla każdego. Oczywiście lubię również, jak jestem doceniony za moją pracę, ale tak ma chyba każdy.
Czego nie cierpię? Wielu rzeczy, których nie sposób wymienić. Kiedy zepsuje mi się samochód, jak jest zimno, ciemno. Nie lubię również kurtki zimowej, teraz bez tego ani rusz, ale chyba nie o to Ci chodziło.

10. Jakim motto kierujesz się w życiu?
Domyślam się czego się teraz spodziewasz. Jakiegoś motta chwytającego za serce, które wstrząśnie każdym, ale nic z tych rzeczy. Musi Ci wystarczyć „Być lepszym każdego dnia”.

 
11. Czy kiedykolwiek zdarzyła Ci się jakaś niemiła sytuacja związana z Twoją twórczością?

Jeszcze nic podobnego mnie nie spotkało i mam nadzieję, że nie spotka.

12. Jak uważasz, komu przychodzi łatwiej pisanie? Kobietom, a może jednak mężczyznom?

 To jest podchwytliwe pytanie i zdaje sobie sprawę, że przez to może wyjść jakaś burza. Najbezpieczniej będzie powiedzieć, że najłatwiej pisanie idzie osobom, której maja wiele po powiedzenia.

13. Skoro mamy Nowy Rok, to może jakieś postanowienie noworoczne?

 Przyznam się, ze jeszcze nigdy nie miałem żadnego postanowienia noworocznego i na początek 2018 roku nie robię wyjątku. Jestem zdania, że jeśli chce coś zmienić to zmienię. Nie muszę za tym czekać końca roku. Początek 2018 roku niesie w moim przypadku jedynie stres i nadzieje z nową książką, która mam nadzieje znajdzie spore grono odbiorców.

 
Szczęśliwego Nowego Roku!!!

 

 

Serdecznie dziękuję autorowi za poświęcony czas.



1 komentarz:

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger