środa, sierpnia 24, 2022

"Dziewczyna ze słonecznikiem" Aleksandra Rak

 


TYTUŁ  "Dziewczyna ze słonecznikiem”
 

AUTOR Aleksandra Rak

 

DATA PREMIERY 15.06.2022

 

WYDAWNICTWO  Dragon

 

ILOŚĆ STRON 320

 

 

 

 

OCENA  4+/6

 

OPIS




 

Łucja ma 25 lat i prowadzi warsztaty artystyczne w domu kultury. Poznaje tam Kacpra, który jest malarzem, i jego przyjaciela – Bonia, muzyka. Zauroczony Łucją Bonio proponuje jej, by pozowała do okładki jego pierwszej płyty. Prosi Kacpra o namalowanie portretu dziewczyny. Praca nad obrazem zbliża do siebie Łucję i młodego malarza. Dziewczyna spotyka się z Boniem, jednak po pewnym czasie odkrywa, że to właśnie Kacper zajmuje coraz częściej jej myśli.

Młody artysta nie ma łatwego życia. Jego ojciec, znany malarz, jest w stosunku do syna apodyktyczny i zawsze krytykuje jego prace. To sprawia, że wrażliwy chłopak całkowicie traci wiarę w siebie i zamyka się w sobie. Jednak Łucji udaje się w jakiś sposób do niego dotrzeć. Nadchodzi moment, kiedy dziewczyna musi podjąć decyzję z którym z przyjaciół chce się związać…




MOJE ODCZUCIA

 

 

Twórczość Aleksandry Rak miałam okazję poznać już jakiś czas temu, nawet byłam w składzie jury w konkursie, w którym ona brała udział. Bardzo spodobał mi się wtedy jej tekst, więc pomyślałam, że chętnie przeczytam inną książkę autorki.

Łucja to młoda, samodzielna kobieta, która praktycznie zawsze jest optymistycznie nastawiona do świata. Jest niczym słonecznik, wciąż rozpromieniona i uśmiechnięta. Podczas prowadzenia swoich warsztatów poznaje Kacpra, malarza oraz Bonia, muzyka – dwóch przyjaciół. Kacprowi brakuje wiary w siebie samego, natomiast Bonio jest pozytywnie nastawiony do świata. Proponuje Łucji, aby jej twarz została okładką jego najnowszej płyty, a o jej namalowanie prosi Kacpra. Częste pozowanie Kacprowi, zbliża tę dwójkę do siebie, pomimo tego, że Łucja spotyka się z Boniem. Dziewczyna rozdarta pomiędzy ich dwoje będzie musiała w końcu dokonać wyboru. Który z przyjaciół zdobędzie jej serce?

Chciał usiąść przed płótnem i napawać się jej obecnością tak długo, jak to tylko możliwe. Nie chciał tego przyznać sam przed sobą, ale Łucja przestała być tylko obiektem, który musiał namalować, postacią, której każdy rys miał przenieść na obraz. Roztaczała wkoło jasną barwę, której na początku nie dostrzegał, a może nie chciał dostrzec. Bijące od niej ciepło sprawiało, że chciał być bliżej i bliżej, że tęsknił podświadomie, bo stała się kimś znacznie ważniejszym. Motywacją i natchnieniem. I nie tylko.


Kiedy zaczęłam czytać powieść wiedziałam, że będę stracona, gdyż historia wciągnęła mnie już od pierwszych stron. Poznajemy niesamowicie optymistyczną osobę jaką jest Łucja. Nie sposób przejść koło niej obojętnie. Zawsze chętna do pomocy z sercem na dłoni, a do tego bardzo kochliwa. Gdyby tylko mogła, każdemu potrzebującemu chciałaby pomóc. Kacper to świetny facet, jednak jego ojciec skutecznie zabił w nim poczucie wiary w siebie samego. Wiecznie przez niego krytykowany, robiący wszystko pod jego dyktando, w końcu mówi temu dość. Bonio natomiast to otwarty na wszelkie kontakty mężczyzna, który kocha muzykę.
Jedna kobieta i dwóch facetów, do tego przyjaciół. Jak myślicie, czy to może skończyć się dobrze? Czy jest szansa na to, że jeden z nich stanie się dla Łucji kimś więcej, a przy tym nie straci przyjaciela?

Autorka w swojej powieści pokazuje nam świat pełen pasji, miłości, ale także braku zrozumienia przez drugą osobę. Życie pod wieczne dyktando ojca – dyktatora, gdzie wszystko zawsze musi być pod jego komendę. Brak zrozumienia, oparcia w ojcu i wieczna krytyka. Tak właśnie wyglądało dzieciństwo Kacpra, które doprowadziło go na skraj przepaści. Aleksandra Rak nie koloryzuje przedstawionego obrazu w swojej powieści, ukazuje go niezwykle realnie, w pełni oddając towarzyszące temu procesowi emocje.
Historia, którą mamy okazję poznać przedstawia nam również zawiłe obrazy miłości, która, kiedy jest prawdziwa potrafi przetrwać wiele. Czasem potrzeba w sobie niezwykłej odwagi, aby powiedzieć czemuś dość! Pozwolić sobie stać się znowu wolnym, niezależnym człowiekiem. Cieszyć się z najdrobniejszych chwil, a nie żyć w wiecznym strachu. Na łamach powieści zobaczycie bowiem również szantaż emocjonalny, który dzień po dniu będzie wyniszczał psychikę niektórych bohaterów.

Doskonała kreacja bohaterów, którzy są swobodni w swoim obyciu, ale także nie boją okazywać się trudnych emocji. A emocji w tej powieści nie brakuje.
Bywają takie momenty w naszym życiu, iż wydaje nam się, że nie znajdziemy z nich wyjścia. Dlatego brniemy w to bagno coraz bardziej, nie bardzo wiedząc jak sobie z nim poradzić. Czasem wystarczy jednak, że na naszej drodze pojawi się dobra duszyczka, która pozwoli nam inaczej spojrzeć na pewne rzeczy i od razu świat staje się bardziej kolorowy, a my nabieramy przekonania, że wcale nie jesteśmy tacy beznadziejni i że możemy wiele osiągnąć.

- Wiesz, co robią słoneczniki, jeśli nie znajdują słońca?  - Spojrzała w stronę córki, która pokręciła lekko głową. Zwracają się ku sobie nawzajem – dokończyła myśl.  – Ty nie będziesz szczęśliwa z bujnym wrzosem albo dumnym tulipanem. Piękna różna nie obejmie cię kolcami, a goździk szybko uschnie. Musisz odnaleźć drugi słonecznik. Taki, który cię wesprze, gdy zabraknie słońca, abyście razem mogli wzrastać.


Jedyne co mnie raziło w oczy to brak konkretnej korekty i mnóstwo błędów, które aż rażą w oczy. Naprawdę, dawno nie czytałam książki z tyloma błędami.

Dziewczyna ze słonecznikiem do podróż do świata, w którym słonecznik staje się wyznacznikiem dnia codziennego. Historia pokazująca nam różne oblicza życia, ale także dająca nadzieję na lepsze jutro. Polecam!
 



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger