niedziela, 8 stycznia 2017

"Skazaniec. Tom I" Krzysztof Spadło





*Tytuł: "Skazaniec. Tom I"
*Autor: Krzysztof Spadło
*Wydawnictwo: Kago
*Rok wydania: 2013
*Ilość stron: 553





*Ocena: 10/10
*Opis:




Nikt mi tego nie powiedział i nikt mnie nie ostrzegł, że pierwsza noc w więzieniu jest najgorsza. Zanim zapadnie zmierzch, siedzisz zamknięty w celi, widzisz, jak z każdą minutą gaśnie światło dnia, i czujesz, że skrada się mrok. Prawie go słyszysz. Otula świat, przenika przez twoją skórę, wchodzi w głąb ciebie i wypełnia duszę. Czujesz się porzucony, bezbronny i samotny. Modlisz się w myślach, klepiesz pacierze, składasz przyrzeczenia i obietnice, błagasz o łaskę i nagle zdajesz sobie sprawę, że Bóg cię nie słyszy, bo dawno temu opuścił to miejsce. Zostałeś sam. Pierwszej nocy cela zaczyna cię przerażać. Uświadamiasz sobie, że twój cały świat skurczył się do jej rozmiarów. Być może wszyscy ci, którzy mają przed sobą wyrok kilku miesięcy lub lat, przyjmują to inaczej. Może potrafią sobie powiedzieć – dam radę, wytrzymam, to tylko tymczasowa klatka, to miejsce mnie nie zniszczy, bo pewnego dnia opuszczę mury. A co może sobie pomyśleć skazany na dożywocie? Z takim wyrokiem nie dumasz o przyszłości, nie patrzysz w przód, ale bezustannie oglądasz się za siebie. Liczy się tylko to, co dzieje się dzisiaj, wczoraj, kilka dni temu. Nie snujesz planów, na nic nie czekasz. Wydaje się to cholernie proste i oczywiste, ale zapewniam was, że wcale takie nie jest.




*Moje odczucia:


Ludzie każdego dnia popełniają błędy, których niejednokrotnie żałują. Kiedy człowiek jest młody, działa impulsywnie, często nie myśląc o konsekwencjach popełnianych czynów. Czasami jeden czyn, którego się dopuszczamy, może zmienić bieg całego naszego dotychczasowego życia. Bywa, że i nieodwracalnie.



Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego ludzie zabijają? Bądź robią rzeczy, za które przychodzi im później pójść do więzienia? Uważam, że nikt bez powodu się tam nie znalazł, choć i takie przypadki mogą się zdarzyć, w końcu wszystko jest możliwe. Odpuśćmy sobie dzisiaj odpowiedzi na te pytania. Pomyślmy jednak, jak wygląda życie człowieka skazanego, życie człowieka, który siedzi za kratkami. Wielu z Was być może pomyśli sobie: Człowiek dopuścił się zbrodni czy też czynu karalnego, a może ma lepiej niż niejeden człowiek na wolności. Otóż muszę Was uświadomić, iż wcale tak nie jest. A najlepszym dowodem na to jest książka Krzysztofa Spadło, która w brutalny, ale prawdziwy sposób oddaje realia życia w zakładzie karnym.


"W każdym więzieniu świata obowiązują niepisane prawa, zasady i świętości. Są sprawy, o których się nigdy nie rozmawia, rzeczy, o które nigdy nie należy pytać, i uczucia, których nigdy się nie okazuje. Słabość nie ma miejsca bytu, a strach jest nierozłącznym towarzyszem."
Życie więzienne rządzi się swoimi prawami, a każdy skazany nie ma prawa w tej kwestii zabierać własnego zdania, gdyż w innym wypadku może za to słono zapłacić. W takim miejscu nie ma przyjaciół, nie ma osób, którym można ufać, nie ma miejsca na okazywanie jakichkolwiek uczuć. Tutaj, skazany musi dbać tylko i wyłącznie o swój własny tyłek. Ważne jest, by bacznie obserwował co się dzieje dookoła niego, nie wtykał nosa w nie swoje sprawy, trzymał się z daleka od wszelkich rozrób.

Głównym bohaterem Skazańca jest Stefan Żabikowski, zwany Ropuchem. Został skazany na dożywocie jako młody chłopak. Teraz, każdego dnia, na własnych błędach uczy się jak przetrwać każdy kolejny dzień. Niejednokrotnie obrywa za swoje występki.

"Młodość nie zna rozsądku, kieruje się emocjami i dzikością serca, jest pełna brawury i kipiącego niepokoju. Przypomina porywisty huragan, którego nic nie jest w stanie zatrzymać lub zawrócić."
Kiedy przeczytacie tę książkę, zrozumiecie, że życie więzienne wcale nie należy do tego kolorowego. Gorzka prawda, którą odkryjecie na łamach powieści, sprawi, że niejednokrotnie zadacie sobie pytanie: Jak to możliwe? Jak to możliwe, by ludzie pracujący w zakładzie karnym dopuszczali się takich bestialskich i haniebnych czynów względem swoich podopiecznych?  Sama chwytałam się za głowę w wielu momentach.


Niestety, więzienie to miejsce, w którym raczej nie chciałby się znaleźć nikt z nas. To miejsce, w którym w powietrzu czuć złość, nienawiść, chęć zemsty i brak moralnego postępowania. Tutaj każdy rządzi się swoimi prawami, by mógł przetrwać. Każdy skazany jest nieufny względem drugiego skazanego, czy też podwładnego. Liczyć należy tylko i wyłącznie na siebie samego. Za każdy, nawet najdrobniejszy występek, więźniowie są karani w surowy sposób.
 "Pudło to takie miejsce, gdzie szukasz sposobu na przetrwanie, martwisz się wyłącznie o siebie, trzymasz sztamę z kilkoma ludźmi, a całą resztę masz głęboko w dupie."
 Ukłony dla autora za świetnie napisaną książkę. Narratorem jest sam główny bohater, człowiek, który trafiając do więzienia jest analfabetą, jednak na własne oczy w bardzo szybkim czasie przekonujemy się, że to baczny obserwator otoczenia oraz niezwykle wrażliwy człowiek. Dzięki niemu poznajemy nie tylko działanie samego więzienia we Wronkach, ale także ludzką naturę człowieka, chęć woli przetrwania, dostosowania się do otaczającej go przestrzeni.
Język, którym posługuje się Krzysztof Spadło jest barwny i plastyczny. Autor umiejętnie łączy ze sobą wiele wątków, tworząc z tego jedną wielką spójność. Postacie są różnorodne, ale jak najbardziej realne. Całość pochłania czytelnika w zaskakująco szybkim tempie. Umiejętne stopniowanie napięcia poprzez autora, sprawia, że czytelnik całkowicie oddaje się lekturze.

Skazaniec. Tom I to książka, która na długo zapadnie w mojej pamięci. Z ręką na sercu, mogę przyznać, że to jedna z najlepszych książek o więziennych realiach jakie czytałam. Przenosi czytelnika w więzienne mury, skłania go do śledzenia losów skazańców, wywołuje ogrom emocji, a na koniec skłania do refleksji. Polecam każdemu czytelnikowi. Być może książka dla niektórych okaże się przestrogą. Pamiętajcie, że życie ludzie bywa przewrotne - dzisiaj jesteśmy po tej stronie murów, jutro możemy znaleźć się po drugiej stronie.
"Pragnienie zemsty towarzyszy rodzajowi ludzkiemu od zawsze i jest wpisane w naturę człowieka. Nie bez powodu mówi się "oko za oko" czy "ząb za ząb". Tacy już jesteśmy. Każdy z nas taki jest. Łatwo jest terroryzować, ale dopiero kiedy poznasz coś na własnej skórze, wtedy możesz określić swoje stanowisko. Łatwo wyciągać wnioski, kiedy przyczyna dotyczy innych. Kiedy jednak coś dotyka bezpośrednio ciebie, wtedy wszystko się zmienia. Tracisz rozum, ustanawiasz nową hierarchię wartości i brniesz na oślep, siejąc wokół koszmar i spustoszenie. Wiesz, że jesteś w stanie zapłacić każdą cenę za osiągnięcie ukojenia."
 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu KAGO.

2 komentarze:

  1. Emm szczerze? Nie zmam nikogo zdrowego na umyśle kto chciałby trafić za kratki i uważa to życie za fajne ;p Jasne są wyjątki (np bezdomni) którzy sami wybiora takie życie ale te zawsze są.
    Książka jakos mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesują mnie powieści, których akcja rozgrywa się między więziennymi murami, a na tę mam chrapkę od dłuższego czasu, tylko niestety nam nie po drodze :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.