czwartek, lipca 26, 2018

"MDS Miłosne Rewolucje" La Noir&Ailes [PATRONAT]



➲ TYTUŁ "MDS Miłosne Rewolucje"

➲ AUTOR  La Noir&Ailes

➲ DATA Premiery 07.06. 2018


➲ WYDAWNICTWO E-bookowo

➲ ILOŚĆ STRON  771


➲ OCENA  4/6

➲ OPIS


Co może łączyć hakerkę, parę szpiegów, zombie, seryjnego mordercę, czarownicę i boksera? By poznać odpowiedź na to pytanie, wyrusz z nami w podróż po meandrach romansu i erotyki w opowiadaniach zawartych w niniejszej antologii. MDS: Miłosne Rewolucje to reedycja wydanego już wcześniej zbioru. Znajdziecie w nim odświeżoną wersję dawnych prac, jak również zupełnie nowe, wyjątkowe historie. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów niech będzie skrót MDS, którego rozwinięcie pozostanie tymczasowo naszą słodką tajemnicą. Jesteście ciekawi, czym jest ów sekret? Cóż, przekonajcie się sami, smakując przy okazji mieszanki słodyczy pierwszych uniesień, pikanterii zakazanych uczuć, goryczy utraconej miłości. 

Grupa zysk ze sprzedaży przeznaczyła na Fundację Hospicjum dla kotów bezdomnych.

MOJE ODCZUCIA


Miłość może mieć różne oblicza. Raz uskrzydla, innym razem potrafi upodlić. Czasem bywa zakazana, ale zawsze przynosi ogrom emocji pozytywnych, a nawet i negatywnych. W niniejszej antologii zawarte zostały 22 opowiadania. Każde z nich cechuje się miłością, bo o niej tutaj w główniej mierze mowa. 22 różnych autorów przedstawiło nam różne formy miłości. Ciężko jest jednoznacznie ocenić ową pozycję, gdyż każdy z autorów ma swój styl. Jedne opowiadania przypadły mi bardziej do gustu, drugie mniej. Od niektórych nie mogłam się wręcz oderwać i smuciło mnie, że tak szybko się kończyły. Niemniej miałam możliwość poznać twórczość wielu autorów i teraz wiem, po czyje książki z całą pewnością chętnie bym sięgnęła.
Żyjemy, kochamy, cieszymy się każdym dniem, aż tu nagle pewnego dnia jeden niespodziewany wypadek może zmienić wszystko. Nagle tracisz ukochaną osobę, a w sumie nawet dwie. Uciekasz przed własnym bólem, nie zastanawiając się nad cierpieniem innych. Zdajesz sobie z tego sprawę, dopiero po długim czasie. Bronisz się przed uczuciem, ale ono nie wygasa, ale wzrasta z każdą chwilą. Bo przed miłością tak naprawdę nie da się uciec, choć nie raz i dwa próbujemy sobie wmówić coś innego. Czas leczy rany, choć nigdy nie pozwala o nich zapomnieć.
Pierwsze opowiadanie przy którym całkowicie przepadłam to „Symfonia znaków” autorstwa Meg Adams. Autorka tworzy niezwykły klimat w swoim tekście, potrafi zaciekawić czytelnika i sprawić, by nie raz szybciej zabiło mu serce. Niesamowicie charyzmatyczna bohaterka Char, to kobieta, która nie boi się niczego i nie da dmuchać sobie w kaszę. Takich bohaterów lubię. Z wielkim zaciekawieniem śledziłam jej losy. I po przeczytaniu owego opowiadania, było mi trochę smutno, iż to tylko opowiadanie, a nie cała powieść. Widzę w autorce potencjał i mam nadzieję, że autorka napisze kiedyś własną powieść.

- A Black? – Mężczyzna nadal trzymał mnie w silnym uścisku. Na sam dźwięk tego nazwiska w moim ciele zawrzało. Ostatkiem sił starałam się pozostać niewzruszona. Co miałam mu powiedzieć? Że rano leżałam w jego ramionach? Że każdego dnia coraz bardziej pogrążałam się w uczuciu bez przyszłości, a ból, który towarzyszył każdej wspólnej minucie, był nie do zniesienia? A może że pozwalałam, by doprowadzał mnie na skraj rozkoszy, dając mu w zamian same kłamstwa? Oszukując, kradnąc i rozpieprzając cały jego świat jednym kliknięciem?

Ewa Pirce w swojej opowieści przedstawiła nam świat chłopaka, który był postrzegany jako gorszy, tylko ze względu na swój wygląd. To przykre, że ludzie oceniają innych tylko po wyglądzie. Przecież zawsze liczy się tylko to, co jest w środku. Powinniśmy dać szansę każdemu, to, że ktoś jest rudy, gruby czy też ma dziwne tiki, nie oznacza, że jest gorszy od nas samych. Wytykanie palcami i popychanie jest przykre, ale w prawdziwym świecie też ma to miejsce. Ja sama nie mogę tego zrozumieć, jak ludzie mogą tak postępować. Przecież to mogłoby spotkać każdego z nas.

– Nieprawda, Chris – zaprzeczyła twardo. – Każdy z nas ukrywa coś przed innymi. Pozwalamy zobaczyć innym tylko naszą okładkę, nieliczni mają możliwość przeczytania tego, co kryje się wewnątrz. A ja czuję, że jesteś niezwykle pochłaniającą i godną uwagi lekturą.

Spodobało mi się również opowiadanie „Inwersja” Renaty Kamińskiej. Kobieta mężatka, a jednak czująca się samotnie. Mąż w ciągłych rozjazdach. W końcu poznaje innego mężczyznę. Nie ma zbędnych słów, za to są czyny. Ale nawet zdrada musi ponieść swoje konsekwencje. Tylko czy bohaterka zrobiła to umyślnie? Czy to czasem nie jej własny mąż ją do tego poniekąd popchnął?
Opowiadanie było równie wciągające, i nie mogłam się doczekać, aż przekonam się przy którym z bohaterów pozostanie bohaterka. Zdrada, to słowo zawsze budzi wstręt i odrazę. Jednak ta opowieść uświadomiła mi, iż trzeba na to popatrzeć z obu stron.

Są takie chwile, które zdarzają się tylko raz, i nie ma powtórek. Stracone szanse nigdy nie wracają.

Niektórzy mówią, że nie lubią czytać opowiadań, bo są krótkie. A ja myślę, że to właśnie krótkie teksty czasem potrafią wnieść więcej do naszych serc, niżeli te długie. Zarówno z jednych jak i drugich można wyciągnąć jakieś wnioski, które mają odzwierciedlenie we własnym życiu. Miłości nie można zaplanować, gdyż ona przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. I choć nie zawsze jest spełnieniem naszych marzeń, to dzięki niej uczymy się każdego dnia bardziej kochać, bardziej rozumieć tę drugą połówkę i stajemy się bogatsi o nowe doświadczenia.

No dobrze, nie może być jednak tylko samych superlatyw. Muszę się do czegoś przyczepić. To czego mi tutaj zabrakło to porządnej korekty. Literówki momentami aż rażą w oczy. A ja jestem na nie szczególnie wrażliwa. Poza tym tak jak mówiłam, jedne opowiadania podobały mi się bardziej, drugie mniej. Nie sposób  wymienić wszystkich i oceniać osobno, gdyż jest to antologia, a nie indywidualna powieść.


MDS Miłosne Rewolucje to zbiór 22 opowiadań, w których to miłość zawsze gra pierwsze skrzypce. Wspólnie z bohaterami odbywamy wiele różnorakich przygód i emocji. Jesteśmy świadkami pięknie rodzących się uczuć, ale także i tych nieudanych miłosnych zawodów. Serdecznie zapraszam do zapoznania się z tą pozycją.


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Grupie Ailes.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger