piątek, maja 03, 2019

Autorzy o zwierzętach - Bruno Kadyna





Bruno KadynaZ wykształcenia jubiler-złotnik, który kreując biżuterię, zaspokajał pragnienie tworzenia. Uprawiał kulturystykę i boks, pracował na statku-zawsze towarzyszyło mu zamiłowanie do słowa, szczególnie poezji i prozy, a pierwszą książkę napisał na bramce w klubie nocnym.

Oprócz literatury uwielbia muzykę i sport.
Dziś żonaty doradca biznesowy, nie brakuje mu wytrwałości, a pisanie zaspokaja teraz pragnie tworzenia.




1. Czy wyobraża Pan sobie życie bez zwierząt?

A gdzie tam. Przecież zwierzaki pięknie kolorują życie.

2. Ile zwierząt miał Pan w swoim życiu?

Jednego psa i całe mnóstwo kotów. Jedną rybkę w słoiku za dzieciaka, ale zdechła z przejedzenia ;) Od dawna nie mam żadnego, ale już niedługo.

3. Zwierzę jest dla mnie…

Przyjacielem.

4. Ludzie często uważają, że zwierzęta nie mają duszy. A jakie jest Pana zdanie na ten temat?

Zwierzęta są duszą, tak jak ludzie. Uważam, że jesteśmy tylko tu i teraz, cali i kompletni. Nie mamy w tyłkach żadnych duszków, które w chwili śmierci ulatują.  Jeśli jednak chodzi o wnętrza, to zwierzęce nie są takie, jak nasze. Zwierzaki mają swoje osobowości, temperamenty, potrafią okazywać uczucia i ich potrzebują, ale nie mają duchowych potrzeb, tak jak my.


5. Co sądzi Pan o Fundacjach ratujących zwierzęta?
W tych uczciwych pracują ludzie o wielkich sercach. Należy im się szacunek za to, czego się podejmują.

6. Załóżmy, że jest Pan świadkiem sytuacji, w której ktoś krzywdzi zwierzę. Jak Pan reaguje?

Najważniejsze to, przerwać krzywdzenie. Następnie krótko wyedukować rozum i serce krzywdziciela, a jeśli to bęcwał zatwardziały i nic nie dociera, to może zajść potrzeba ucha wykręcenia ;)

7. Pana ulubione zwierzę to?

Z tych domowych: kot

8. Jakie zwierzę według Pana byłoby najlepszym bohaterem książki?

Właśnie pracuję nad powieścią, pt. "Kocur". Bohaterami są zwierzaki na wsi. Tytułowy kocur, spasiony, miejski kanapowiec, zostaje wywieziony na wieś, do zupełnie innego świata. Ma imię po  świetnym kociaku, którego straciłem, Beret.
Zdaję sobie sprawę, że pomysł na zwierzęcych bohaterów jest mocno nieświeży. Sporo takich książek powstało. I na tle mistrzów, trudno zbudować coś ciekawego. Ale ja lubię trudne rzeczy.

9. Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Ja zgadzam się z tym w 100 %, a Pan?

Pies jest stworzony do przyjaźni z człowiekiem. Ciężko znaleźć wśród współczesnych ludzi równie oddanego towarzysza.

10. Jakie zwierzę według Pana jest najbardziej fotogeniczne i dlaczego?

Nie mam pojęcia. Kiedy oglądam filmy przyrodnicze, szczególnie te, które zrobił David Attenborough, wszystkie zwierzęta wyglądają świetnie i niepowtarzalnie. Ale z punktu widzenia fotografa, być może najbardziej fotogeniczne są te, które najmniej się ruszają ;)


Serdecznie dziękuję Autorowi za poświęcony czas.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger