poniedziałek, sierpnia 05, 2019

"Cena złudzeń" Agata Marzec [PATRONAT]



 ➲ TYTUŁ  "Cena złudzeń"

➲ AUTOR Agata Marzec

➲ DATA PREMIERY 16.07.2019

➲ WYDAWNICTWO  Replika

➲ ILOŚĆ STRON 368




➲ OCENA  5/6

➲ OPIS



Wiedziała już wszystko. Tulił się do niej potwór w ludzkiej skórze. Nie mógł wiedzieć, czym jest serce, bo sam go nie miał. Kochał tylko siebie. 

Żyjąca skromnie, ale szczęśliwie rodzina Ziembiaków przeżywa nieoczekiwany dramat: osiemnastoletnia córka Karolina – wzorowa uczennica, absolwentka renomowanego liceum – zamiast dokonać wyboru kierunku studiów, oznajmia, że przerywa swoją edukację. Jednocześnie związuje się z podstarzałym lokalnym biznesmenem i przysparza matce kolejnych siwych włosów, pokazując się z nim w miejscach publicznych. Niezłomna i głęboko wierząca matka zaczyna szukać pomocy. 
Rodzina zaczyna rozpadać się i choć jej członkowie są tym faktem przerażeni, nie mogą zrobić nic, co mogłoby ten proces powstrzymać. 




MOJE ODCZUCIA

Złudzenia. Któż z nas nie miał ich w swoim życiu? Niejednokrotnie pozwalają człowiekowi uwierzyć w coś, co w rzeczywistości nie ma sensu. Złudzenia dają nam nadzieję, że zdołamy oszukać przeznaczenie, że pokonamy przeciwności losu. Ale czy warto żyć właśnie nimi? Czy warto ulegać złudzeniom? Myślę, że odpowiedź na to pytanie poznacie po przeczytaniu tej pozycji. 

Rodzina Ziembiaków - Ksawery, Hanna oraz ich córka Karolina - to szczęśliwa rodzina. Bo choć żyją skromnie to mają między sobą ogromną więź i wielkie pokłady miłości. Ksawery to oddany mąż i ojciec, Hanna to kobieta mocno wierząca, natomiast Karolina to wzorowa uczennica i wierna fanka Alberta Einsteina. Kiedy oglądamy obraz takiej rodziny, kompletnie nie spodziewamy się jaki dramat może ich dosięgnąć. 

Karolina porzuca edukację i oddaje swoje ciało staremu żonatemu mężczyźnie. Ojciec się nie sprzeciwia, natomiast matka nie może w to uwierzyć, tym bardziej, że dowiaduje się o tym od ludzi z ulicy. Z każdym dniem podupada na zdrowiu, aż w końcu ląduje w szpitalu. Wspaniała rodzina nagle dzień po dniu oddala się od siebie coraz bardziej. Czy zdołają naprawić to, co się popsuło? Czy mają szansę na to, aby nadal tworzyć sielankową rodzinę? 

Ziembiakówna chciała wygłosić kolejną szorstką uwagę, a właściwie rzucić mu ją w twarz, ale powstrzymała ją czuwająca siła rozsądku. Wiedziała już wszystko. Tulił się do niej potwór w ludzkiej skórze. Nie mógł wiedzieć, czym jest serce, bo sam go nie miał. Kochał tylko siebie i wokół swojej osoby zorganizował cały wszechświat. Reprezentował podwójną moralność, sprytnie skrojoną na miarę swoich potrzeb i popędów. Był wynaturzonym hedonistą pozbawionym refleksji. Jedyne kryterium oceny człowieka stanowiły dla niego pieniądze.

Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem kunsztu literackiego autorki. Agata Marzec posługuje się niezwykłym słownictwem, a przy tym rob to z ogromną lekkością. Książkę czyta się dobrze, a styl autorki jest naprawdę na wysokim poziomie. Nie jest to lektura łatwa, momentami szokuje, wymaga skupienia i uwagi, ale niesie w sobie ważne przesłanie. Czytelnik czytając tę pozycję, wręcz się nią delektuje. Doskonała kreacja bohaterów, świadomie i realnie przedstawiona ich psychika pozwala nam dokonać głębszej analizy poszczególnych postaci. Na początku kompletnie nie rozumiałam postępowania Karoliny, nie mogłam pojąć jak może prowadzać się z takim starym, a przede wszystkim pozbawionym serca mężczyzną. Dopiero, im dalej brnęłam w powieść tym bardziej zaczynałam ją rozumieć. Ksawery to postać, która budzi we mnie mieszane uczucia ze względu na swoje postępowanie, choć starałam się go zrozumieć. No i Hanna, niezwykła kobieta o gołębim sercu, która została tutaj najbardziej skrzywdzona. Było mi jej ogromnie żal. Agata Marzec postarała się o to, aby czytelnik w pełni odczuwał emocje swoich bohaterów, więc przygotujcie się na chwile radości jak i smutku. 

Karolina Ziembiak kochała matkę i ojca bardziej niż samą siebie, toteż nie myślała o sobie jako postaci tragicznej. Nie wybierała, to los dokonał za nią wyboru.

Autorka w swojej książce zastosowała wprowadzenie istotnych wiadomości z życia Alberta Einsteina, abyśmy lepiej mogli zrozumieć przesłanie książki. Myślę, że to świetny zabieg, który pozwala nam spojrzeć z „góry” na pewne sprawy. 

W życiu każdy z nas ma prawo decydować o swoim życiu i swoich wyborach. Czasem chcąc uchronić najbliższą nam osobę, tak naprawdę tylko ją krzywdzimy, choć dostrzegamy to zbyt późno. Właśnie w takich momentach zaczynają nami władać złudzenia. One stają się namiastką czegoś, czego nie pozwalamy dopuścić do naszego umysłu. Pozwalają nam żyć iluzją, jednak niosą w sobie także i konsekwencje. Czasem nie myślimy racjonalnie, dopuszczamy się do zbezczeszczenia własnego ja, niszczymy samych siebie, tylko i wyłącznie dlatego by próbować uratować ukochaną osobę. A cena złudzeń potrafi być naprawdę wysoka. Ale czy warto? Czy warto patrzeć każdego dnia w lustro i brzydzić się sobą samym? Czy warto okłamywać najbliższą nam osobę? Rodzimy się i umieramy, taka jest kolej rzeczy. 

Powieść opowiada o kolejach życia przeciętnej rodziny. O miłości i nienawiści, o ogromnej sile i jeszcze większej słabości, o wierze i jej utracie, ale przede wszystkim o błądzeniu i odnajdywaniu własnego powołania. Bohaterzy będą popełniać błędy, ale w końcu wyciągną z nich wnioski. Zrozumieją, że życia nie można przechytrzyć, że Bóg ma z góry na nas plan, i że jeśli coś ma się stać to się stanie. 

- Bo czas nie jest od bycia rozumianym. Płynie niezależnie od naszego pojęcia. Zatrzymuje się po to, żebyśmy mogli pomyśleć.

Cena złudzeń to historia o niezwykłej więzi rodzinnej, która nagle gdzieś zabłądziła i zboczyła z obranego toru. To historia, która ukazuje nam do czego mogą doprowadzić nas złudzenia. Ale przede wszystkim to historia, która niesie w sobie ogromny przekaz. Lektura warta uwagi, polecam. 


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger