piątek, czerwca 05, 2020

Autorzy o zwierzętach - Katarzyna Grabowska



Katarzyna Grabowskarodowita łodzianka. Absolwentka etnologii i stosunków międzynarodowych, doktor nauk społecznych (dyscyplina - nauki o polityce). Zainteresowana kulturą i tradycją Dalekiego Wschodu, autorka wielu artykułów naukowych związanych z tą tematyką. Specjalistka od dyplomacji kulturalnej w strategii budowy marki narodowej, którą zgłębiała w swojej pracy doktorskiej dotyczącej Korei Południowej. Kolekcjonerka tradycyjnych strojów orientalnych.



1. Czy wyobraża Pani sobie życie bez zwierząt? 
Zdecydowanie nie. Zwierzęta są częścią naszego świata. 
2. Ile zwierząt miała Pani w swoim życiu?
Oj troszkę ich było. Miałam koty, psy, papużki i rybki (oczywiście nie wszystkie na raz). Rybki mam do dziś - pływają w dużym akwarium, a ich widok potrafi nieźle zrelaksować. Jeszcze niedawno członkami naszej rodzinki były dwa pieski Luśka i Rysiek, ale teraz został  już tylko Rysiek. Lusia po ciężkiej chorobie odeszła dwa lata temu, a my nadal za nią tęsknimy. Rysiek zaś to już bezzębny staruszek, który przez większość czasu śpi. Nie ma już ochoty na zabawy. Cóż takie jest życie... Ze zwierząt, które miałam szczególnie brak mi rudego Tobiaszka, którego zabiedzonego uratowaliśmy z rąk handlarza - stał się cudownym, bardzo mądrym towarzyszem mojej wczesnej młodości. Również Figaro, niewielki, czarny mieszaniec lubiący nosić w pysku gałęzie większe od niego jest zawsze w mojej pamięci. Z kolei wspominając kota Maćka nigdy nie potrafię powstrzymać łez. Ktoś go wyrzucił, gdy był jeszcze ślepym oseskiem, a mój brat znalazł i przyniósł do domu. Stałam się dla niego matką. Oj wstawałam w nocy by go karmić, gdy piszczał. Podawałam mu mleko przez pipetę, taki był malutki. Chociaż wszyscy mówili, że nie przeżyje, jednak dał radę i wyrósł na dużego kocura. Był ogromnym przytulaskiem. 

Lusia

3. Zwierzę jest dla mnie…
Przede wszystkim jest istotą czującą i rozumiejącą na swój sposób. Jest przyjacielem, o którego należy dbać. Biorąc go do domu, stajemy się jego nową rodziną, której od tej pory jest on integralną częścią.
4. Ludzie często uważają, że zwierzęta nie mają duszy. A jakie jest Pani zdanie na ten temat?
Dlaczego miałoby jej nie mieć? Zawsze denerwuje mnie, gdy słyszę twierdzenie, że tylko ludzie, jako tacy wyjątkowi, posiadają duszę. Ja się pytam - skąd mamy taką pewność? Dlaczego przypisujemy sobie jakieś przywileje? Dlaczego uważamy się za najlepszych? Według mnie dusza jest esencją życiową, która charakteryzuje wszystkie istoty posiadające serce i rozum, nie tylko ludzi.


5. Co sądzi Pani o Fundacjach ratujących zwierzęta?

Co do fundacji mam mieszane odczucia. Część z nich naprawdę wykonuje dobrą robotę, ale niestety zawsze znajdzie się ktoś, kto próbuje na nieszczęściu innych oprzeć swój pomysł na biznes. 
6. Załóżmy, że jest Pani świadkiem sytuacji, w której ktoś krzywdzi zwierzę. Jak Pani reaguje?
Oczywiście mogłabym odpowiedzieć, że bohatersko rzucam się na ratunek, jednak trzeba wziąć pod uwagę całość sytuacji. Jeśli ja, wątłej postury kobitka, lekkomyślnie rzucę się na wyrośniętego, trenującego na siłowni młodzieńca, który okłada pałką psa, raczej nie mam szans ocalić zwierzaka, a mogę dodatkowo zaszkodzić samej sobie. Uważam, że wtedy potrzebny jest zdrowy rozsądek. W takiej sytuacji natychmiast zgłosiłabym sprawę odpowiednim służbom, ewentualnie poszukała wsparcia. W grupie byłoby łatwiej przeciwstawić się napastnikowi.
7. Pani ulubione zwierzę to?
Chyba jakiegoś najulubieńszego nie mam. Lubię psy, koty, wiele zwierząt.
8. Jakie zwierzę według Pani byłoby najlepszym bohaterem książki?
Wszystko zależy o czym byłaby książka. W wielu historiach bohaterem jest pies i wydaje mi się, że dla każdego to wdzięczny temat. Kiedyś napisałam krótką, rymowaną bajkę, której główną bohaterką była wiewiórka Maja :-) 
9. Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Ja zgadzam się z tym w 100 %, a Pani?
Nie na darmo istnieje powiedzenie „wierny jak pies”. Pies nigdy nie zdradzi, nigdy nie opuści, zawsze trwa przy swoim panu, a nawet gdy ten umrze, potrafi nadal wyczekiwać jego powrotu. Tak, pies to prawdziwy przyjaciel.
10. Jakie zwierzę według Pani jest najbardziej fotogeniczne i dlaczego?
Każde zwierzę jest fotogeniczne, wystarczy tylko uchwycić odpowiedni moment. 



Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger