środa, sierpnia 26, 2020

Debiut na miarę - Magdalena Kołosowska

 

Ponieważ dwie swoje książki uważam za debiut, pozwoliłam sobie napisać o obu. Obie powstawały równocześnie, choć nie zostały wydane w tym samym czasie. W przypadku pierwszej było to bardziej spełnienie marzeń niż myśl o tym, by zajmować się pisaniem i myśleć o czytelnikach. Dopiero druga powieść, wydana niemal pięć lat później, była debiutem z prawdziwego zdarzenia.



1. Tytuł. 

"Mimo wszystko". 


2. Rok wydania.

2010.


3. Gatunek.

Literatura obyczajowa/romans.


4. Jaki był impuls do stworzenia tej pierwszej historii?

Ponieważ pisałam i wymyślałam historie od zawsze, miałam głowę pełną pomysłów. Któregoś dnia stwierdziłam, że układają się one w logiczny ciąg i powinnam wrócić do młodzieńczej pasji i zacząć te historie spisywać. Usiadłam i… tak to się zaczęło.


5. Czas pisania książki?

Napisałam ją dość szybko, po dwóch miesiącach historia była gotowa.


6. Bohater najbliższy Pani sercu?

Szymon.


7. Pierwszy czytelnik?

Moja nauczycielka z podstawówki i Gosia, moja koleżanka.


8. Czy był stres przed reakcją czytelników?

O dziwo, nie!


9. Czy uważa Pani swój debiut za udany?

Nie myślałam o wydaniu „Mimo wszystko” w kategoriach debiutu. Po prostu zrealizowałam coś, o czym marzyłam. Cieszyłam się, że mi się udało.


10. Czy debiut doczekał się II wydania?

Jeszcze nie!







1. Tytuł.

„Dlatego mnie kochasz”.


2. Rok wydania.

2015.


3. Gatunek.

Literatura obyczajowa/romans


4. Jaki był impuls do stworzenia tej pierwszej historii?

Ponieważ pisałam i wymyślałam historie od zawsze, miałam głowę pełną pomysłów. Któregoś dnia stwierdziłam, że układają się one w logiczny ciąg i powinnam wrócić do młodzieńczej pasji i zacząć te historie spisywać. Usiadłam i… tak to się zaczęło.


5. Czas pisania książki?

Napisałam ją dość szybko, jednak później wielokrotnie do niej zaglądałam i zmieniałam poszczególne fragmenty. W efekcie książka ewoluowała, treść i forma również. Zakończenie miało kilkanaście wersji. W przeciwieństwie do „Mimo wszystko”, nie zdecydowałam się jej wtedy wydać.


6. Bohater najbliższy Pani sercu?

Tomek. I trochę Marcin.


7. Pierwszy czytelnik?

Gosia, moja koleżanka. Pamiętam, jak dałam jej kolejny fragment do przeczytania. Napisała mi wówczas: „Podążasz we właściwym kierunku. Pisz!”


8. Czy był stres przed reakcją czytelników?

Lekki był. Ta książka była już świadomym wyborem drogi. Tu nie chodziło już o spełnienie marzenia, ale po prostu o pisanie. Byłam ciekawa, czy historia Agaty, Marcina i Tomka przypadnie Czytelnikom do gustu.


9. Czy uważa Pani swój debiut za udany?

Zdecydowanie tak!


10. Czy debiut doczekał się II wydania?

Jeszcze nie!





Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger