wtorek, października 13, 2020

Debiut na miarę - Thomas Arnold

 



1. Tytuł.

Anestezja.

2. Rok wydania.

2013.

3. Gatunek.

Kryminał/sensacja/thriller z elementami thrillera medycznego.

4. Jaki był impuls do stworzenia tej pierwszej historii?

Mówiąc całkiem szczerze, impulsem był... zakład z żoną :) Stwierdziłem, że dam radę napisać książkę. Jak widać, zakład wygrałem :) Niestety, był on na tyle irracjonalny, że o nic konkretnego się nie założyłem. :P

5. Czas pisania książki?

„Anestezję” napisałem w trzy miesiące, a później poprawiałem tekst przez kolejne trzy :)

6. Bohater najbliższy Pana sercu?

Rozumiem, że muszę się ograniczyć do bohaterów mojego debiutu. Tak więc będzie to chyba Wes Barton – „olbrzym” o gołębim sercu i dużym poczuciu humoru.

7. Pierwszy czytelnik?

Nie tylko czytelnik, ale i korektor... Oczywiście była to moja żona. :)

8. Czy był stres przed reakcją czytelników?

Oj, był!!! Pierwsze recenzje czytałem z wypiekami na twarzy. Mimo to dużo bardziej stresowałem się przed otwarciem pierwszej paczki z Anestezją. Byłem szalenie ciekaw, jak to ostatecznie wyszło.

9. Czy uważa Pan swój debiut za udany?

Myślę, że tak, choć ukazała się już wersja poprawiona, więc zawsze można było zrobić to lepiej za pierwszym razem. Jednak uważam, iż to właśnie „Anestezja” była momentem przełomowym i dzięki niej zrozumiałem, co tak naprawdę chcę robić w życiu.  

10. Czy debiut doczekał się II wydania?

Tak. W 2017 roku ukazała się „nowa” Anestezja. Jest to wersja poprawiona, choć lepszym określeniem będzie tutaj... całkowicie zmieniona. Mamy w niej nawet inne zakończenie, więc nie mogę powiedzieć, że była to jedynie drobna kosmetyka tekstu :)


Serdecznie dziękuję Autorowi za poświęcony mi czas. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger