wtorek, lutego 02, 2021

"Obiad z Bondem" Agnieszka Lingas-Łoniewska

 



TYTUŁ  "Obiad z Bondem”

CYKL Kolacja z Tiffanym (tom 2)

 

AUTOR Agnieszka Lingas-Łoniewska

 

DATA PREMIERY 14.01.2021

 

WYDAWNICTWO  Burda

 

ILOŚĆ STRON 264

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

ON – ZABÓJCZO PRZYSTOJNY I SKRYTY.
JĄ ŻYCIE NAUCZYŁO PODCHODZIĆ DO MĘŻCZYZN Z LEKKIM DYSTANSEM.
NIEŹLI Z NICH AGENCI.
CZY ZDĄŻĄ SIĘ DOGADAĆ, ZANIM SIĘ POZABIJAJĄ?

Kiedyś zaiskrzyło między nimi tak, że prawie się pocałowali.

Teraz Eliza najchętniej wepchnęłaby go w swoje ukochane kaktusy (tylko troszkę szkoda jej kwiatków, no i jego ślicznej buźki).

Kiedy jednak wokół kobiety zaczynają się dziwne rzeczy, Eliza nie ma wyboru: musi poprosić o wsparcie stanowczego komisarza Jacka Granickiego, który chyba niezbyt za nią przepada.

Ale która dama w opałach nie skorzystałaby z pomocy osobistego Bonda?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Wczoraj przeczytałam pierwszy tom, dzisiaj z ciekawości sięgnęłam po kolejny. I podobnie jak w przypadku tego pierwszego, tak i przy tym spędziłam miło czas, a książkę pochłonęłam w szybkim tempie. Książka jest nowością na TaniaKsiazka.pl.

Tym razem skupiamy się na Elizie, przyjaciółce Natalii, którą mieliśmy okazję poznać w pierwszej części  oraz na kuzynie Macieja – Jacku. Kolejna wybuchowa mieszanka, która dostarczy nam wielu ciekawych wrażeń. Słyszeliście kiedyś powiedzenie „kto się czubi, ten się lubi”? Nasi bohaterowie przebywając w swoim towarzystwie niemal zieją do siebie ogniem, a jednak jedno bez drugiego nie może żyć. Obydwoje wzbraniają się przed swoim uczuciem. Czy długo tak wytrzymają?

Byłem całkowicie wyluzowany i odkryłem, że to mi się bardzo podoba. Ja, muzyka klubowa i dziewczyna, która śni mi się po nocach. Bez deklaracji, zobowiązań, ale z pewnym zawoalowanym wyznaniem, które wciąż gdzieś tam pomiędzy nami wisiało. To na razie wystarczało.

Podobnie jak w pierwszej części tak i tutaj wiele razy się uśmiechałam. Książka jest słodka, okraszona ciągłymi sprzeczkami bohaterów. Ona kocha kaktusy, ma cięty język i jest niezwykle śmiała. On, komisarz skrywający swoje uczucia gdzieś głęboko w sercu, bojący się otworzyć na nowe doznania. Pasują do siebie niemalże idealnie, chociaż można by powiedzieć, że dzieli ich wszystko. Ich ciągłe spotkania bawiły mnie, bo za każdym razem, jedno drugiemu musiało dociąć jakimś tekstem.

Nie mogę powiedzieć, że książka zaskoczyła mnie czymś szczególnym. Po prostu dobrze się ją czytało, bo autorka lekko posługuje się swoim piórem. Bohaterowie nie wnoszą czegoś szczególnego do mojego życia. Scena porwania raczej budziła więcej humoru, aniżeli grozy, ale może właśnie taki zamiar miała autorka. Przed wami więc miłe chwile spędzone pośród zabawnych bohaterów, ciekawe dialogi okraszone nutką ironii.

Jest to książka z tych, które zapewne za jakiś czas wyparują mi z głowy, jednak polubiłam bohaterów i ich przygody. Dobrze mi się czytało, także uważam to za udane spotkanie. Rozbroiła mnie czułość Elizy do kaktusów i to jak potrafiła ich bronić, niczym prawdziwa lwica. Miło patrzyło się również na jej przyjaźń z Natalią. Piękna jest również siła rodzinnej nici Granickich, którzy dla siebie i swoich bliskich są w stanie zrobić wszystko.

Nie umiałam przyznać się przed sobą, że zaczynam coś więcej czuć do tego mężczyzny, bo to budziło we mnie strach. Już raz się zakręciłam na punkcie faceta, a potem sparzyłam, i to bardzo mocno. Dlatego teraz wzbraniałam się przed tymi zupełnie niespodziewanymi odczuciami.

Obiad z Bondem to historia od której nie sposób się oderwać. Dwójka zakochanych w sobie ludzi, a jednak wciąż wzbraniająca się przed wzajemnym uczuciem, a to wszystko okraszone doskonałym humorem. Polecam.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger