czwartek, marca 16, 2023

"Zaślepiona blaskiem Paryża" Sylwia Chlebowska

 



TYTUŁ  "Zaślepiona blaskiem Paryża”
 

AUTOR Sylwia Chlebowska

 

DATA PREMIERY 08.12.2022

 

WYDAWNICTWO  Novae Res

 

ILOŚĆ STRON 164

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS




KIEDY SZCZĘŚCIE PRYSKA JAK BAŃKA MYDLANA, ZOSTAJE TYLKO WALKA O SAMĄ SIEBIE

Nigdy nie wiesz, jak kruchy jest lód, po którym stąpasz. Patrzysz zachwycona na swoje odbicie w zimnej tafli. Obok ciebie on – ucieleśnienie marzeń o idealnym mężczyźnie. Obejmuje cię i… nagle słyszysz pierwszy trzask. Potem kolejny. Drobne pęknięcia rozrastają się pod stopami niczym zabójcza pajęczyna. Nie możesz się ruszyć, nie jesteś w stanie krzyknąć. Wpadłaś w pułapkę, z której nigdy się nie wydostaniesz…

Zaślepiona blaskiem Paryża to oparta na faktach historia młodej kobiety, która cudem uniknęła śmierci z rąk własnego męża. Sielankowe życie w stolicy Francji, jakie zapewnił jej ukochany, było w rzeczywistości przykrywką dla trwającego przez kilka lat koszmaru. Dziś bohaterka – która wyrwała się ze szponów przemocy domowej – pragnie podzielić się swoimi wspomnieniami z tymi, którzy nie widzą już nadziei, aby udowodnić im, że nigdy nie jest za późno, by zawalczyć o siebie.




MOJE ODCZUCIA

 

 

Ludzkie dramaty mogą się dziać tuż obok nas, a my tak naprawdę możemy o nich nawet nic nie wiedzieć. Bywa również, że sąsiedzi wiedzą co się dzieje, ale nikt nie reaguje, aby pomóc i zapobiec temu koszmarowi. Czasem kobieta jest skazana na samotność w walce z potworem. Niektóre kobiety nie walczą w ogóle, inne mają motywację, aby coś z tym w końcu zrobić.

Dzisiejsza historia oparta jest na prawdziwych faktach samej autorki. Sylwia Chlebowska pojechała z koleżankami do Paryża na trzy dni i to właśnie tam poznała miłość swojego życia. Miłość, która w późniejszym czasie okazała się dla niej koszmarem.
Dla nowej miłości porzuciła życie w Polsce i wyjechała do Francji do Paryża. Początkowo jej życie było sielanką, cudowny chłopak, później narzeczony, a na końcu mąż. Jakiś czas wydawało jej się, że żyje niczym w bajce. Aż do pewnego momentu, kiedy to jej ukochany po raz pierwszy podniósł na nią rękę. Później zdarzało się to regularnie, a nasza bohaterka zastanawiała się co może być tego przyczyną. Chciała pomóc mężowi, ale kiedy tylko sugerowała jakieś leczenie, ten jeszcze bardziej wpadał w szał. Pomimo wszystko trwała u boku tyrana, gdyż go kochała i wierzyła, że może się zmienić.

Nie mogłam ogarnąć tego rozdwojenia, jakie w nim było. W czasie ataków zachowywał się agresywnie, wpadał w szał i wyglądał, jakby był w jakimś transie. Mimo że trwały kilka, kilkanaście minut, był jak tornado potrafiące w ułamku sekundy zmieść z powierzchni ziemi wszystko, co spotkało na swojej drodze. Poza tymi chwilami zachowywał się jak idealny mąż: sprzątał, gotował, nastawiał pranie, bawił się z Alice, a mnie traktował z czułością i miłością.


Historia, którą przedstawia nam autorka a zarazem bohaterka tej książki nie jest lekka i zabawna. Wręcz przeciwnie, to koszmar kobiety, która przez wiele lat była bita i maltretowana przez własnego męża. Niejednokrotnie znalazła się na komisariacie oraz w szpitalu. Ostatni z ataków omal nie przypłaciła życiem. My, czytelnicy z naszej perspektywy możemy zastanawiać się, dlaczego autorka pomimo tego koszmaru przez tyle lat trwała u boku swego oprawcy. Możemy się dziwić, bo bohaterka niejednokrotnie donosiła na męża, a później próbowała go ratować. Jednak nie będąc na jej miejscu i nie przeżywając tego co ona, tak naprawdę nie możemy oceniać jej postępowania, bo nie wiemy jak zachowalibyśmy się my na jej miejscu. Łatwo oceniać kogoś, wcale go nie znając, albo nie znajdując się w jego sytuacji. Nasza bohaterka pomimo trudu i cierpień jakich dołożył jej własny mąż jest niezwykle silną kobietą. Myślę, że to jej dzieci były dla niej motywacją, by mimo wszystko znajdować w sobie siłę na przetrwanie każdego kolejnego dnia.

Mówi się, że Paryż to miasto miłości i może w wielu przypadkach tak właśnie jest. Ale ilu z nas nie zdaje sobie sprawy, że koszmary jakie przeżywała Sylwia, może przeżywać jeszcze wiele innych kobiet. Dlatego, kiedy widzimy, że wśród naszych sąsiadów dzieje się coś złego, powinniśmy odpowiednio reagować, a nie pozostawać biernym obserwatorem. Nie powinniśmy się godzić na takie postępowanie, tym bardziej, że za którymś razem może doprowadzić do prawdziwej tragedii.

Moja codzienność zmieniła się w tragiczny teatr, w którym dla sąsiadów, kolegów z pracy i bliskich zakładałam maski spokoju i zadowolenia. Zdejmowałam je zaraz po wejściu do domu. Sytuacja była patowa. I pewnie dalej moje życie wyglądałoby jak spirala śmierci, z regularnymi wizytami na komisariacie i w szpitalu, gdyby nie to, że pewnej nocy Mr K mocno przesadził.


Sylwia Chlebowska już na zawsze będzie żyła z traumą i widmem strachu. Teraz jej już były mąż siedzi za kratkami, ale co się może wydarzyć, kiedy w końcu wyjdzie z więzienia? Czy nasza bohaterka może czuć się spokojnie i nie martwić o przyszłość? Myślę,  że ta obawa pozostanie z nią już na zawsze. Mimo wszystko życzę jej, aby miała w sobie dość siły i determinacji, by mimo wszystko znów cieszyć się życiem. Życiem, w którym nie ma już jego u jej boku. Życiem na jakie z całą pewnością zasługuje ona i jej dzieci, które również były świadkami tych traumatycznych przeżyć.

Zakochać się można bardzo szybko. Czasem wydaje nam się, że spotykamy pokrewną duszę, kogoś z kim możemy spędzić resztę życia. Jak bardzo złudne mogą być nasze przekonania możemy zobaczyć na podstawie tej książki. Nie ufajmy zbyt łatwo i zbyt szybko. Człowieka poznajemy tak naprawdę przez całe życie. Bądźmy ostrożniejsze, reagujmy od razu, kiedy ktoś podniesie na nas rękę. Bo jeśli ktoś zrobi to raz, będą i kolejne razy.

Zaślepiona blaskiem Paryża to autentyczna historia samej autorki, której przyszło żyć u boku męża, który ją katował na oczach własnych dzieci. To historia ku przestrodze, abyśmy sami nie znaleźli się w podobnej sytuacji. To pozycja dla ludzi o mocnych nerwach.  



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



 

 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad.

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger