niedziela, lipca 03, 2022

"Obiecuję ci szczęście" Ewa Formella [PATRONAT MEDIALNY]

"Obiecuję ci szczęście" Ewa Formella [PATRONAT MEDIALNY]

 




TYTUŁ  "Obiecuję ci szczęście”
 

AUTOR Ewa Formella

 

DATA PREMIERY 28.06.2022

 

WYDAWNICTWO  Replika

 

ILOŚĆ STRON 304

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS




Myślała, że szczęście nie istnieje. Ta dziewczynka pokazała jej, że to nieprawda.
Kalina jest zatwardziałą singielką. Piastuje stanowisko dyrektora w dużej gdańskiej firmie. Prowadzi swobodne życie, nie stroni od alkoholu. Nie planuje dzieci. Z domu nie wyniosła dobrych wzorców, więc nie widzi siebie w roli żony i matki. Bronka, który stara się o jej względy, traktuje jedynie jako kolegę.
Jednak przewrotny los płata jej figla. Po śmierci siostry zmuszona jest zaopiekować się jej córką, kilkuletnią Tosią. To prawdziwa rewolucja w życiu Kaliny, ale dzięki temu zaczyna weryfikować swoje podejście do wielu spraw i inaczej postrzegać małżeństwo. Postanawia również rozprawić się ze swoim cichym nałogiem.
Czy dzięki Tosi i Bronkowi Kalina będzie miała szansę na prawdziwe rodzinne szczęście?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Kalina jest singielką z wyboru. Nie ma łatwych relacji z rodzicami, a do tego lubi zaglądać do kieliszka. Całe jej życie wywraca się do góry nogami, kiedy poznaje uroczą Tosię, córkę jej siostry, która w wyniku choroby zmarła. Kalina staje się jej opiekunką, a mała dziewczynka uczy ją wielu emocji.

Uwielbiam twórczość Ewy Formelli, która pisze przepięknie. Wbrew uroczej okładce książki, sama powieść nie jest słodka, wręcz mogłabym powiedzieć, że więcej w niej goryczy. Historia sama w sobie to jeden wielki ładunek emocji, które udzielają się również czytelnikowi.
Poznajemy Kalinę, która nie miała łatwego dzieciństwa, a która sama w dorosłym życiu nie stroni od alkoholu. Nie spotyka się z mężczyznami, nie tworzy z nimi związku, ponieważ przeszłość wciąż jej o sobie przypomina. Pojawienie się w jej życiu Tosi, która od razu skradła moje serce, nie tylko wywróci jej życie do góry nogami, ale tak naprawdę je odmieni. Antonina to bowiem urocza kilkulatka, która pragnie miłości i boi się ponownego porzucenia. Sama nie miała łatwego dzieciństwa, dlatego tak bardzo pragnie, aby ktoś ją kochał już na zawsze.
Jest również i Bronek, sympatyczny kolega z pracy Kaliny, który ma niezwykle dobre podejście do dzieci i niezliczone ilości dobroci w sercu. Zawsze pomocy, zawsze tuż obok, mężczyzna, któremu nie sposób się oprzeć.

Autorka napisała trudną powieść poruszającą problemy przemocy, alkoholizmu w rodzinie czy też braku zrozumienia i wsparcia w związku. Wszystko to zostało przedstawione w realny sposób. Fabuła została przeplatana pamiętnikiem Moniki, zmarłej siostry Kaliny, dzięki czemu kobieta lepiej poznaje swoją siostrę i dowiaduje się czegoś na jej temat.
Ewa Formella nie boi się poruszać ważnych tematów w swoich książkach. Pisze o rzeczach, które dla wielu mogłyby być uznane za tematu tabu. Nie ma co ukrywać, że alkoholizm w rodzinie, w której wychowują się dzieci, często ma swoje odzwierciedlenie w ich dorosłym życiu. I chociaż próbują z tym walczyć, nie zawsze im się to udaje.

Cała powieść jest słodko-gorzka, w której to te złe chwile przeważają. Promykiem dającym nadzieję na lepsze jutro i na to, że wszystko się może zmienić jest oczywiście Tosia. Mała dziewczynka, która w swoim życiu przeszła zbyt wiele. Dziewczynka, która boi się, że ponownie może zostać porzucona. A przede wszystkim dziewczynka, która potrafi zjednać ze sobą wiele osób.

W tej książce zobaczymy obraz trudnych relacji rodzinnych pomiędzy córkami, a rodzicami. Ukrywanie pewnych faktów, które i tak wyjdą na światło dzienne. W życiu tak naprawdę nigdy nie możemy być pewni jutra. Kto wie, czym może zaskoczyć nas życie w następnej sekundzie i jak wiele zrzucić na naszą głowę? Musimy pamiętać też o tym, że nie możemy przez pryzmat pewnych osób i ich dokonać wrzucać wszystkich do jednego worka. Bowiem nie wszyscy chcą nas skrzywdzić, są też tacy, którzy pragną być z nami na dobre i złe.

Nic tak nie rozdziela ludzi jak cisza, jak brak rozmowy, jak szczerość, której nie ma między ludźmi. Nic tak nie niszczy relacji między najbliższymi jak milczenie, bo milczenie potrafi zranić bardziej niż przemoc fizyczna. Ból fizyczny, kiedyś przestaje boleć, a ból w sercu zostaje na zawsze, i chociaż czasami taka rana potrafi się zabliźnić, to wystarczy chwila nieuwagi a otworzy się ponownie i znów boli.

Doskonała kreacja bohaterów uwzględniająca ich mocne i słabe strony. Najbardziej chwiejną emocjonalnie osobą okazuje się być Monika, która raz kochała, a raz nienawidziła swojego męża. Kalina, która nie jest doskonała, ale za sprawą małej istotki postanawia się zmienić i zwalczyć swój nałóg. Każdy z tych bohaterów wnosi coś do powieści, uczy nas jak postępować w pewnych kwestiach, a także zmusza do własnych refleksji.

Obiecuję ci szczęście to niezwykle emocjonalna książka opowiadająca o trudach życia i próbie uporania się z nimi. To również książka dająca nadzieję na lepsze jutro. Gorąco zachęcam do przeczytania.



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję




sobota, lipca 02, 2022

Autorzy o zwierzętach - A November

Autorzy o zwierzętach - A November

 



A. November to mój pseudonim literacki, ale właśnie podjęłam niedawno decyzję, że będę pisać pod swoim prawdziwym imieniem i nazwiskiem - Agnieszka Dudek. Pochodzę z Zagłębia Dąbrowskiego, a konkretnie z Będzina, gdzie zostawiłam swoje serce wyjeżdżając siedemnaście lat temu do Holandii razem z synem i mężem. W Polsce mam rodziców, którzy dekadę temu przeprowadzili się do Śremu, z którym mam związane plany na życie, mam nadzieję szczęśliwej emerytki. Mam już nie dużo do osiągniecia tego „pułapu”, dlatego zebrałam się przed pięćdziesiątką do napisania książki. Wyszła nie jedna, a trzy. Seria, której dwa pierwsze tomy zbierają znakomite recenzje i nominacje. Nie jestem już debiutantką i nie zamierzam spocząć na laurach. Właśnie piszę kolejną powieść, której tym razem akcja dzieje się w Polsce i będzie to równie mocny thriller poruszający poważny temat handlu ludźmi. W międzyczasie wrzucam na Wattpad rozdziały Dark erotyk pt. CORNERED, z gatunku New Adult.



1. Czy wyobraża Pani sobie życie bez zwierząt? 

Absolutnie nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt. Są piękne, każdy jeden gatunek. Zwierzęta zawsze były obecne w moim życiu. Od dziecka zawsze w domu były kot lub pies, a ich odejście za każdym razem wywoływało ból. Jako dziecko odwiedzałam w wakacje rodzinę na wsi, byłam zżyta z każdym mieszkającym tam zwierzęciem gospodarskim. Nigdy nie traktuje ich jako własności. Są dla mnie prawdziwymi przyjaciółmi.

2. Ile zwierząt miała Pani w swoim życiu?

Teraz z perspektywy czasu, jak tak liczę, to dużo! Trzy psy i cztery koty - kiedy mieszkałam z rodzicami. Gdy z mężem i synem przeprowadziliśmy się do Holandii, mieliśmy dwie panny szczurkówny: Zbynia i Tosia. I kiedy odeszły, powiedziałam moim chłopakom, że absolutnie nigdy więcej, bo potem serce człowiekowi pęka. Po kilku latach, mój syn zaczął przebąkiwać o kocie. Nie chciałam na ten temat nic słyszeć, ale któregoś razu przypadkowo szukając czegoś w internecie, natrafiłam na kota - giganta. W ogóle, to kocham duże koty drapieżne i zawsze marzył mi się tygrys. Normalne, że mieć go nie będę, ale zakochałam się w tym ze zdjęcia. Okazało się, że to kot rasy Maine Coon. Na osiemnaste urodziny syn dostał od nas kotka tej rasy i od czterech lat mieszka nami Lucyfer lub Lucjan, Klakier, Pędzel, Tuptas. To jest kot o wielu imionach. 

3. Zwierzę jest dla mnie…


Niewinnym stworzeniem do którego powinniśmy podchodzić z szacunkiem. Niewątpliwie zwierzęta uaktywniają ukrytą w nas wrażliwość, dobroć, pozwalają się otworzyć. Ja przy Lucjanie mogę się wygadać. Jest bardzo dobrym słuchaczem. 

4. Ludzie często uważają, że zwierzęta nie mają duszy. A jakie jest Pani zdanie na ten temat?


To jest dla mnie nie zrozumiałe. Religia chrześcijańska mówi, że zwierzęta nie mają sumienia, więc nie mają duszy. Nie uważam żeby tak było, choć jestem chrześcijanką. Moim zdaniem nie ma ostrej granicy oddzielającej nas od innych zwierząt. Obserwując je można zauważyć, że różnica między ludźmi a zwierzętami nie dotyczy rodzaju zachowań. Mamy te same zachowania. Różnimy się jedynie stopniem ich natężenia. 


5. Co sądzi Pani o Fundacjach ratujących zwierzęta?

Fundacje są bardzo potrzebne. Ja osobiście wspieram tyko zwierzęta, ponieważ są tak naprawdę zdane na ludzi. Człowiek zawsze sobie jakość poradzi. Zwierzak hodowlany nie zawsze. Dzikie zwierzęta, są dla mnie przykładem jak przetrwać.

6. Załóżmy, że jest Pani świadkiem sytuacji, w której ktoś krzywdzi zwierzę. Jak Pani reaguje?


Morduje :) Żartuje, ale pewnie bym była bliska zrobienia tego samego, co ten ktoś zwierzakowi. Z resztą kto robi krzywdę niewinnemu stworzeniu, nie zasługuje na szacunek. 

7. Pani ulubione zwierzę to?


W tej chwili Lucjan, ale ogólnie to jak wspomniałam koty drapieżne. Są majestatyczne, tajemnicze, bardzo waleczne przez co silne i wytrzymałe. Po prostu wspaniałe, najpiękniejsze. 

8. Jakie zwierzę według Pani byłoby najlepszym bohaterem książki?


Powinnam znowu powiedzieć, że kot. Ale najlepszymi bohaterami książek są psy. Można fajnie poprowadzić takiego czworonoga i stworzyć wyjątkową historię. 

9. Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Ja zgadzam się z tym w 100 %, a Pani?


Tak, zgadzam się. Psy są inne, bardziej lgną do człowieka. Maine Coony są charakterem podobne do psów, czasem mamy wrażenie, że to pies w kociej skórze. Dlatego też z Lucjanem mamy świetny kontakt. I tak jak wspominałam , ten gość potrafi słuchać, czasem najgorsze brednie i jestem wtedy ciekawa, co on sobie myśli o mnie. Ale bez względu na jego zdanie na mój temat,
  i tak jest moim najlepszym przyjacielem. Rozumie mnie. :) 

10. Jakie zwierzę według Pani jest najbardziej fotogeniczne i dlaczego?


I tutaj znowu ciśnie mi się na usta - koty, ale muszę przyznać i to szczerze, że wszystkie zwierzęta. Moim zdaniem są najpiękniejszymi urodzonymi modelami. Nie udają przed obiektywem, są naturalne i pełne wdzięku. Nawet małpiszony czy hipopotamy maja swój niepowtarzalny urok. 


Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas. 




sobota, lipca 02, 2022

Zapowiedź patronacka "Przeminą smutne dni" Edyta Świętek

Zapowiedź patronacka "Przeminą smutne dni" Edyta Świętek

 



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym wznowienie książki Przeminą smutne dni Edyty Świętek.



Premiera 26.07.2022



Opis książki

Dalsze losy bohaterów bestsellerowej sagi Spacer Aleją Róż.
Nowa Huta lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia zaczyna podupadać gospodarczo. Coraz trudniej o stabilne zatrudnienie, prywatni przedsiębiorcy wyzyskują pracowników, w obywateli uderzają zarówno wielkie afery gospodarcze, jak i drobni oszuści poszukujący łatwego zarobku. W tym chaotycznym otoczeniu bohaterowie powieści Nowe czasy szybko dorośleją i tracą młodzieńcze złudzenia. Przed Wiolettą rysuje się perspektywa samotnego macierzyństwa. Zespół muzyczny założony przez Adriana kończy działalność. Marek nie potrafi sobie poradzić z piętrzącymi się trudnościami po tym, jak jego ukochana padła ofiarą brutalnej napaści. Karol z bezsilnością obserwuje zmagania swoich dzieci z przeciwnościami losu i pomimo wielkiej determinacji nie jest w stanie im pomóc. W rodzinie Pawła Szymczaka również pojawiają się liczne zmartwienia – zaaferowani pogonią za pieniędzmi rodzice nie dostrzegają potrzeb własnej córki oraz tego, że dziewczynka popada w anoreksję.
Powieść Przeminą smutne dni jest historią o trudnym dojrzewaniu i problemach, z jakimi zmagali się młodzi ludzie tuż po okresie przemian ustrojowych w Polsce.

Ta historia opowiada o sile miłości i przyjaźni. O wyborach, których efekt zawsze stanowi dla nas wielką niewiadomą. O tym, jak ważna jest rodzina. Już dawno nie czytałam tak prawdziwej, emocjonalnej i wzruszającej powieści.
Dorota Gąsiorowska, autorka m. in. Karminowego serca.
Poruszająca historia o ludziach, którym przyszło żyć, kochać i marzyć w niezwykłych czasach. Polecam!
Krystyna Mirek, autorka m.in. Ceny szczęścia




piątek, lipca 01, 2022

Zapowiedź patronacka "Nie pora na łzy" Edyta Świętek

Zapowiedź patronacka "Nie pora na łzy" Edyta Świętek


 
Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym wznowienie książki Nie pora na łzy Edyty Świętek. 



Premiera: 26.07.2022


Opis książki


Dalsze losy bohaterów bestsellerowej sagi Spacer Aleją Róż. Nowe otwarcie, ale ta książka brzmi mi znajomo…
Skąd ja znam tych bohaterów? Posłuchajcie, znów się zaczęło!
Pierwsza część nowej serii, a już wiem, że to będzie HIT! Edyta Świętek zaprasza czytelników do Nowej Huty i Krakowa lat dziewięćdziesiątych, gdzie raczkujący kapitalizm, bezrobocie, kradzieże samochodów i różnorodne afery gospodarcze mocno dają się we znaki szarym obywatelom. W trudach dnia codziennego zakwitają uczucia, wyrastają fortuny, pojawiają się pierwsze gwiazdy muzyki chodnikowej.
Paweł Szymczak, drobny przedsiębiorca bazarowy na wszelkie sposoby próbuje zbić majątek. Kilkakrotnie wchodzi w ryzykowne i nielegalne interesy. Jego żona, Andzia, otwiera pracownię krawiecką, w której nieprzyzwoicie wyzyskuje robotnice. Małżonkowie pochłonięci zarabianiem pieniędzy zaniedbują potrzeby swojej córki Małgosi. Osamotniona dziewczynka wikła się w kłopoty.

Rodzeństwo Wioletta i Adrian Pawłowscy wraz z kolegami zakładają zespół wykonujący muzykę dyskotekową. Ich kariera nabiera tempa, gdy wokalistka zaczyna otrzymywać anonimy z pogróżkami.


Polecam, Beata Majewska, autorka powieści obyczajowych.






czwartek, czerwca 30, 2022

Debiut na miarę - K.E. December

Debiut na miarę  - K.E. December

 



1. TytułZemsta, Costello Brothers 


2. Rok wydania2021


3. GatunekRomans mafijny


4. Jaki był impuls do stworzenia tej pierwszej historii?

Od zawsze pisałam do zeszytu, ale pewnego dnia obudziłam się i postanowiłam napisać coś czym podzielę się z innymi. Czy był jakiś impuls? Nie wiem, chyba nie.


5. Czas pisania książki?

Około 3 miesięcy.


6. Bohater najbliższy Pani sercu?

Costello Brothers to seria przedstawiająca losy trzech braci, a moim ulubieńcem jest Marco, którego lepiej poznacie już w czerwcu.


7. Pierwszy czytelnik?

Ciężko powiedzieć, książka jakiś czas była na wattpad.


8. Czy był stres przed reakcją czytelników?

Tak i to podwójny. Najpierw bałam się reakcji czytelników z wattpada a później, mimo że książka zyskała wiele pochwał, to przyszedł ogromny stres przed wydaniem.


9. Czy uważa Pani swój debiut za udany?

Tak. Zemsta spodobała się większości czytelników. Dostaję wiele wiadomości dotyczących kontynuacji, więc jestem bardzo zadowolona.


10. Czy debiut doczekał się II wydania?

Costello Brothers to trylogia. Pierwsza część miała premierę 18 listopada 2021. Teraz w maju premierę miała druga część, a w czerwcu trzecia.


Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas.  








niedziela, czerwca 26, 2022

"PIOTR(uś) w pakiecie" Anna M. Brengos [PATRONAT MEDIALNY]

"PIOTR(uś) w pakiecie" Anna M. Brengos [PATRONAT MEDIALNY]

 




TYTUŁ  "PIOTR(uś) w pakiecie”
 

AUTOR Anna M. Brengos

 

DATA PREMIERY 18.05.2022

 

WYDAWNICTWO  Lucky

 

ILOŚĆ STRON 288

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Marta zajmuje jedną część podmiejskiego bliźniaka. Jej sąsiad Piotr, uroczy i beztroski lekkoduch, zderza się z szokującą niespodzianką. Jego była pojawia się z dzieckiem, torbą i teczką dokumentów: „To twój syn, teraz ty się nim zajmij”. Nie ma czasu na szok, bo trzeba sobie i dziecku zorganizować życie.

Jak pojawienie się synka odmieni świat Piotra?

Gdzie odnajdzie się matka Piotrusia?

I jaką rolę w życiu chłopca odegra sąsiadka zza ściany?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Marta mieszka w bliźniaku, a za ścianą ma uroczego, aczkolwiek dokuczającego jej sąsiada Piotra. Kiedy w jego domu niespodziewanie pojawia się jego była z dzieckiem, oświadczając mu, że to jego syn, którym teraz on ma się zająć jest w lekkim szoku. Oczywiście pomocy szuka u sąsiadki, która jest niezastąpiona i we wszystkim mu pomaga. Czy teraz życie Piotra się odmieni za sprawą syna? I jaką rolę w tym wszystkim odegra Marta?

Czytanie tej książki od początku do samego końca było niezwykłą przyjemnością. Mały, rezolutny Piotruś to chłopczyk, który zawładnął moim sercem. Niezły z niego kombinator, który doskonale wiedział jak zagadać, aby coś dla siebie ugrać. Pomimo swojego wieku, to niezwykle inteligentne i mądre dziecko. Pokochał swojego ojca w mgnieniu oka, ale również i sąsiadka stała mu się niezwykle bliska.
Marta to opanowana, zawsze znajdująca na wszystko rozwiązanie kobieta. Ze swoim sąsiadem wciąż się droczą, ale jedno na drugim zawsze może polegać.
Piotr natomiast pod wpływem syna musi nagle wydorośleć i zacząć myśleć nie tylko o sobie, ale również i o nim. Chce mu zapewnić jak najlepszy byt, choć wielu rzeczy sam musi się dopiero uczyć.
Cała ta trójka bohaterów tak naprawdę tworzy niezły team, dlatego tak dobrze czytało się tę powieść i obserwowało ich życie. Mnie całkowicie kupił mały Piotruś, który momentami potrafił rozbawić mnie do łez, a innym razem znowu zaskoczyć swoją logiką. Aż chciałoby się mieć takiego chłopczyka we własnej rodzinie.

Anna M. Brengos napisała niezwykłą powieść o samym życiu, które mogłoby spotkać każdego z nas. Bo jak sami dobrze wiemy, życie potrafi zaskakiwać w najmniej oczekiwanym momencie. Nasi bohaterowie zostają zaskoczeni, ale pomimo tego starają się poukładać jakoś życie, głównie ze względu na małego chłopca, który pojawił się z dnia na dzień. Niby osobno, ale tak po prawdzie to wciąż razem. Niby sąsiedzi, a tak jakby coś więcej. Zarówno Marta jak i Piotr mają niezwykle dobre serca i wielkie pokłady czułości w zanadrzu. Czy w końcu pozwolą sobie na to, aby w ich życiu nie dzieliła ich tylko ściana domu?

Autorka porywa nas w świat, który tak naprawdę nie różni się niczym szczególnym od naszego dotychczasowego. Pozwala nam poznać niezwykłych bohaterów, którzy zostali świetnie wykreowani. Nie są idealni, bo nie ma idealnych ludzi, uczą się na własnych błędach starając się wyciągać z nich własne wnioski. Jesteśmy tutaj również świadkami, jak bardzo dziecko potrafi zmienić bieg naszego życia i wywrócić je niemalże do góry nogami. Dzieci uczą nas, tak samo jak i my je, wzajemnie możemy czerpać korzyści z tej relacji. Kiedy w naszym beztroskim dotąd życiu pojawia się mała, młoda osóbka za którą trzeba wziąć całkowitą odpowiedzialność  nic nie jest już takie jak wcześniej. Najpierw jest szok, niedowierzanie, ale z każdym kolejnym dniem zaczynamy sobie uświadamiać, że już nie wyobrażamy sobie życia bez tejże osoby.

- A jaka jest różnica między urządzaniem przyjęć a przyjmowaniem gości?
- Na przyjęciu najważniejsze jest przyjęcie, a jak się przyjmuje gości, to najważniejsi są goście.
- Czy ty lubisz przyjmować gości?
- Lubię, bo przynoszą prezenty i można jeść ciasto.
- To ciasto jada się tylko, kiedy przychodzą goście?
- Nie, ale wtedy jest więcej niż jedno ciasto. Mogę kawałek?


Powieść jest napisana lekkim językiem, więc czyta się niezwykle płynnie i szybko. Nie brakuje tutaj emocji, zabawnych momentów, mądrości dziecka oraz zrozumienia i uświadomienia sobie pewnych spraw. Ja jestem zauroczona tą powieścią i tak naprawdę żal było mi się rozstawać z bohaterami. Dodatkowo książka posiada większe litery, co jest dodatkowym ułatwieniem przy czytaniu.

PIOTR(uś) w pakiecie to interesująca historia dwóch mężczyzn oraz uroczej sąsiadki. Gwarantuję wam, że jak już zaczniecie czytać nie będziecie mogli się oderwać. Gorąco polecam!



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję 


 


sobota, czerwca 25, 2022

Zapowiedź patronacka "Zmarnowany czas" Izabela Grabda

Zapowiedź patronacka "Zmarnowany czas" Izabela Grabda

 


Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Zmarnowany czas Izabela Grabda.


Premiera 11.07.2022



Opis książki


Niektóre wydarzenia w życiu człowieka zostawiają ślad na długie lata. Niektóre, zmieniają je na zawsze. Tak właśnie zadziałała umowa zawarta przez Olę i Marcela.

Życie Oli wywróciło się do góry nogami, ponieważ pokazał się w nim Olek. Natomiast perfekcyjny świat Marcela runął w przepaść.

Czy ponowne spotkanie tych dwojga wywoła kolejną rewolucję? Ściągnie im na głowy poważne kłopoty, czy pozwoli spokojnie cieszyć się życiem?

 

 

czwartek, czerwca 23, 2022

Debiut na miarę - Katarzyna Mól

Debiut na miarę  - Katarzyna Mól

 


1. Tytuł - „Złoty pociąg”

2. Rok wydania - 2018

3. Gatunek - Kryminał.

4. Jaki był impuls do stworzenia tej pierwszej historii?

Przez wiele lat pracowałam w hotelach. Nie jest to praca lekka, zwłaszcza że ma się dużą styczność z ludźmi. Po dość trudnym dniu w pracy zakiełkowała mi w głowie myśl, że nie czytałam jeszcze żadnej książki o zbrodni w hotelu. 

5. Czas pisania książki?

Nieco ponad rok.

6. Bohater najbliższy Pani sercu?

Hans Radtke, czarny charakter całej historii.

7. Pierwszy czytelnik?

Moja mama.

8. Czy był stres przed reakcją czytelników?

Ogromny. Ale po pierwszych dobrych recenzjach minął.

9. Czy uważa Pani swój debiut za udany?

Tak, chociaż z perspektywy czasu widzę, co mogłam zrobić lepiej.

10. Czy debiut doczekał się II wydania?

Jeszcze nie.


Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas.






niedziela, czerwca 19, 2022

"Dziewczyna sapera" Rina Dark

"Dziewczyna sapera" Rina Dark




TYTUŁ  "Dziewczyna sapera”
 

AUTOR Rina Dark

 

DATA PREMIERY 05.05.2022

 

WYDAWNICTWO  Novae Res

 

ILOŚĆ STRON 264

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Saper może pomylić się tylko raz.

A JEGO DZIEWCZYNA?

Inga, tłumaczka i absolwentka filologii orientalnej, wyrusza na misję do Afganistanu. Na miejscu poznaje Wiktora, przystojnego sapera, który od pierwszej chwili ją intryguje. Wspólnie spędzany czas, wyjazdy na patrole i towarzysząca im nieustannie aura niebezpieczeństwa zbliżają ich do siebie. Ale jak myśleć o romantycznej miłości, gdy każdego dnia trzeba nasłuchiwać odgłosów spadających bomb? Wojenna zawierucha to nie jedyna przeszkoda dla związku tych dwojga. Wrogów napotykają nie tylko za murami bazy, ale również wśród swoich. Wkrótce każde z nich będzie musiało zdecydować, ile jest w stanie poświecić, by ocalić kiełkujące uczucie…



MOJE ODCZUCIA

 

 

Misje w Afganistanie na które wyjeżdża wielu Polaków nie są niczym przyjemnym, a przetrwają tam tylko najsilniejsi. Inga, tłumaczka za wszelką cenę chce tam wyjechać. W końcu umożliwia jej to jej przyszywany wuj, który nigdy nie obdarzył jej uczuciem. W drodze Inga poznaje przystojnego sapera Wiktora, który od razu wpadł jej w oko. Ona jemu zresztą też. Z każdym dniem poznają się coraz lepiej i stają sobie bliżsi. Tylko czy w miejscu w którym trwa wojna i terrorysta może zaatakować z każdej strony można pozwolić sobie na miłość? Czy naszym bohaterom się to uda?

Kiedy tylko zobaczyłam opis książki, czułam, że będę musiała ją przeczytać. Lubię tego typu powieści, choć ich tematyka nie zawsze przynosi happy end. Rina Dark napisała niezwykle emocjonalną powieść przy której uroniłam nie jedną, a wiele łez. Ogromnie zżyłam się z bohaterami tejże powieści i mocno trzymałam za nich kciuki.

Autorka opisuje nam życie na misji w Afganistanie, pokazuje, że tylko najsilniejsi żołnierze, jak i cała reszta biorących udział w niej ludzi może ją przetrwać. Nie każdy jest w stanie wytrzymać, bo to co tam może zobaczyć z całą pewnością może odcisnąć swoje piętno na całe życie. W Afganistanie kobiety nie mają praw, dzieci od małego są uczone przemocy, niejednokrotnie są zmuszani do samobójstwa. To okropne co tam się dzieje i jak wygląda tam życie. A jednak Inga tam jedzie jako tłumaczka. Nie spodziewała się jednak, że to będzie tak trudne i gdyby nie Wiktor, z całą pewnością by tam nie wytrwała. Ta misja ją odmieniła, zrobiła z niej twardą kobietę, która w końcu potrafiła zawalczyć o swoje. Nie obyło się bez przeszkód w postaci wroga, który chciał zniszczyć jej związek z Wiktorem. Ich uczucie rosło z każdym dniem, jednak nie oznacza to, że nie zostało wystawione na próbę i to nie jedną, a kilka.

Doskonała kreacja bohaterów. Inga to taka trochę zagubiona dziewczyna, ale w końcu nie miała łatwego życia. Szybko straciła w wypadku oboje rodziców, a pod swój dach przygarnął ją najlepszy przyjaciel ojca, który był porucznikiem pozbawionym jakichkolwiek uczuć. Nie miała łatwego życia u jego boku. Wciąż rzucał jej kłody pod nogi.
Wiktor to facet marzenie. Która z nas nie chciałaby mieć takiego faceta u swego boku? Faceta, który w imię miłości jest w stanie oddać własne życie?  Czuły, opiekuńczy i szczery do bólu. Zdecydowanie skradł moje serce. Tylko czy takie ideały naprawdę istnieją?
Polubiłam również Adriana za jego niezwykłe poczucie humoru. Nienawidziłam natomiast Tadeusza, „wuja” Ingi, który potrafił do siebie zniechęcić każdego.  

Czy na wojnie podczas misji człowiek ma prawo się zakochać? Oczywiście, że tak. Każdy z nas jest bowiem tylko człowiekiem, a serca nie da się oszukać. Miłość może pojawić się w najmniej spodziewanym momencie i nawet jeśli staramy się walczyć z tym uczuciem, to i tak jesteśmy na przegranej pozycji. Kiedy trafisz w życiu na tę drugą połówkę nie jesteś w stanie z tym nic zrobić, jak tylko poddać się temu uczuciu. Bo miłość nie pyta o pozwolenie, ona po prostu przychodzi. Ludzie nawet w obliczu tragicznych wydarzeń mają prawo mieć u boku kogoś bliskiego, kto ich wspiera i kogo oni mogą wspierać.

Miał rację, to było niesamowite. To, co się między nami wydarzyło, przypieczętowało wszystko. Przyjechałam na misję jako tłumacz. Przez myśl mi nawet nie przeszło, że spotkam tutaj mężczyznę moich marzeń, a tym bardziej, że będą miały miejsce takie akcje jak ta, która wydarzyła się dzisiejszej nocy.


Rina Dark zabiera nas w świat pełen niebezpieczeństwa, misji do wykonania, ale również i miłości. Pokazuje nam, że nawet podczas wojny ludzie potrafią kochać. Że miłość jest w stanie przetrwać wszystko. Nasi bohaterowie nie raz będą mieli gorsze chwile, a Inga zwątpi w miłość Wiktora do niej, ale przyjaciele którzy są tuż obok będą ją wspierać. Czasem wpadamy w szpony kogoś rzekomo nam bliskiego i pozwalamy mu sobą manipulować, wierząc mu we wszystko co powie. Ci najbliżsi potrafią być nam wrogiem, potrafią ranić. Dlatego należy słuchać głosu własnego serca i tym kierować się w życiu.

Wyjeżdżając na misję do Afganistanu nie możemy być pewni jutra. W każdej chwili może wydarzyć się coś złego. Każdy, nawet dziecko może stać się dla nas zagrożeniem. Oczy trzeba mieć dookoła. Wiara i nadzieja w lepsze jutro pozwala to jednak jakoś przetrwać. I życzliwi ludzie, którzy znajdują się wokół nas.

Historia napisana przez autorkę wyzwoliła całą gamę emocji. Były momenty, że śmiałam się do łez, zwłaszcza z początkowych wpadek Ingi, ale pojawiały się momenty, że miałam ochotę po prostu ryczeć, zwłaszcza im bliżej byłam zakończenia. Autorce udało się mnie niejednokrotnie zaskoczyć. Wspólnie z bohaterami odbywałam ich misję i wierzyłam w to, że mimo nieszczęść może im się udać. Ta historia pozostanie ze mną na długi czas.

Gdyby nie wujek… […] Nie oszukujmy się, całe moje życie dotychczas wyglądało tak, jak on tego chciał. Nie mogłam samodzielnie dokonać jakiegokolwiek wyboru. Czy kiedykolwiek uwolnię się od tego człowieka? Był jak trujący bluszcz, który mnie oplatał, za każdym razem wysysając ze mnie radość życia.

Dziewczyna sapera to historia, która pokazuje nam, że nawet znajdując się w zagrożonym rejonie mamy szansę na odnalezienie prawdziwej miłości. Że wojna nie wyklucza uczuć i emocji, i że czasem nic nie dzieje się bez przyczyny. To niezwykła historia z niezwykłymi bohaterami, którą naprawdę warto poznać. Polecam!  



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



 

 

 


Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger