niedziela, września 30, 2018

"Popielate laleczki" Hanna Greń [PATRONAT]

"Popielate laleczki" Hanna Greń [PATRONAT]


TYTUŁ  "Popielate laleczki"

AUTOR Hanna Greń

DATA PREMIERY 18.09.2018

WYDAWNICTWO  Replika

ILOŚĆ STRON 368




OCENA  5+/6

OPIS


Dwudziestoletnia Beata Szymanowska, nazywana zdrobniale Tulą, przypadkowo otwiera wiadomość adresowaną do swojej matki, Astridy, i dowiaduje się, że ta jest szantażowana i że zgodziła się zapłacić żądaną kwotę. Tula nie wie, jakie informacje mógłby ujawnić prześladowca, jednak nie zamierza się z tym godzić i postanawia włączyć się do akcji. W imieniu matki umawia się z mężczyzną na spotkanie – ma zamiar je nagrać i zastosować odwrotny szantaż – ona nie upubliczni nagrania, jeśli mężczyzna zostawi jej matkę w spokoju. Po przybyciu na miejsce okazuje się jednak, że siedzący tam mężczyzna jest martwy. Po trzech latach sytuacja się powtarza. W poczcie Asty znowu pojawia się wiadomość z żądaniem pieniędzy i znowu Tula przejmuje kontrolę, lecz i tym razem w umówionym miejscu zastaje leżące na ulicy zwłoki. Aspirant Mirosław Ostaniec z zapałem zabiera się za rozwiązywanie swojej pierwszej samodzielnie prowadzonej sprawy. Wspólnie z komendantem Konradem Procnerem znajdują kolejne powiązania pomiędzy zamordowanymi mężczyznami. Tymczasem Tula dochodzi do własnych wniosków – dobrze zna osobę, której mogło zależeć na „uciszeniu” szantażystów. Postanawia za wszelką cenę chronić matkę, mimo że Asta zachowuje się coraz dziwniej…

Piąty, ostatni tom kryminalnego cyklu W Trójkącie Beskidzkim!




MOJE ODCZUCIA

Kiedy sięgam po powieści Hanny Greń jestem więcej jak pewna, iż dostarczą mi one wielu emocji. Co jak co, ale autorka umiejętnie potrafi zaciekawić oraz zaintrygować swojego czytelnika. Tym razem nie mogło być inaczej. Wprost nie mogłam oderwać się od książki.
– Musiało minąć wiele lat, żeby do mnie dotarło, że cierpień nie można dzielić na mniej czy bardziej ważne, bo każde z nich w jakimś stopniu okalecza.
Beata Szymanowska to młoda kobieta, która pracuje jako fryzjerka. Wiedzie spokojne życie do czasu, aż niechcący czyta wiadomość zaadresowaną do swojej matki Astridy. Od tego czasu, jej życie kompletnie wywraca się do góry nogami. Ze wszystkich sił pragnie ochronić matkę przed szantażystami, jednak mimo to, zawsze znajduje ich martwych. Kto zatem stoi za dokonywanymi morderstwami? Czy odpowiednim osobom uda się złapać winnego?
W ostatnim tomie kryminalnego cyklu pojawia się dość sporo bohaterów. Niektórzy czytelnicy mogą mieć lekki zamęt w związku z tym, aby połapać o kogo chodzi, mnie osobiście to nie przeszkadzało. Każdy z tych bohaterów został wykreowany na miarę swojej roli. Nie ma tutaj postaci, które mogłyby okazać się mało wiarygodne. Hanna Greń doskonale wie co robi, stawiając przed nami bohaterów z krwi i kości. Jednych polubimy bardziej, drudzy będą nas irytować, a mimo to, ich kreacja nie utraci na wartości. Dobrze skonstruowana fabuła, ciekawe dialogi oraz nieprzewidywalność wciągną nas w swoją wartką akcję i nim się zorientujemy dobrniemy do ostatniej strony, a w sercu pojawi się leciutki żal, że to już koniec.
– Szanse są zawsze. To od ludzi zależy, czy je wykorzystają.
Jeśli lubicie postacie, które cechują się niezwykłą odwagą, determinacją i takich, którzy nie baczą na własne niebezpieczeństwo w obronie własnej rodziny, to pokochacie Tulę. Kiedy tylko dowiedziała się, iż jej matce grozi szantażysta bez chwili wahania postanowiła przejąć całą akcję w swoje ręce. A czy wy w normalnym życiu postąpilibyście tak samo jak i ona? Czy zrobilibyście wszystko, by ochronić waszych bliskich?
Tula chciała działać, choć nie było jej to widocznie pisane. Niemniej dzięki wydarzeniom w swoim życiu, poznała też i swoją przyszłą miłość. Tutaj autorka również nie oszczędziła im spokojnego bytu, troszkę mieszając w ich życiu. Zobaczycie do czego może zaprowadzić m.in. brak zaufania w związku małżeńskim i chwilowe zaćmienie umysłu.
Burza przeszła bokiem, podobnie jak chmury, które po zrzuceniu na ziemię kilku zaledwie kropli deszczu ustąpiły pola słońcu. Dla siedzących na piasku dwojga ludzi ta nagła zmiana nie miała jednak znaczenia. Oni musieli opanować znacznie groźniejszą burzę. Tu piorunami były słowa, a błyskawicami spojrzenia.
Całą powieść uważam za świetnie napisany kryminał. Autorka posługuje się niezwykle lekkim i przyjemnym językiem, co sprawia iż czytanie jej twórczości jest przyjemnością. W tej książce ciągle coś się dzieje, nie mamy ani chwili odpoczynku, bo zżerająca nas ciekawość sprawia, iż czytamy na jednym wdechu.
Popielate laleczki to powieść, która trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Interesująca fabuła, nietuzinkowi bohaterowie oraz chwile grozy pozwolą oderwać nam się od rzeczywistego świata na parę godzin. Polecam.

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję

sobota, września 29, 2018

"Uważaj o czym śnisz" Grażyna Kałowska [PATRONAT + PRZEDPREMIEROWO]

"Uważaj o czym śnisz" Grażyna Kałowska [PATRONAT + PRZEDPREMIEROWO]

TYTUŁ  "Uważaj o czym śnisz"

AUTOR Grażyna Kałowska

DATA PREMIERY Niebawem

WYDAWNICTWO  Literackie Białe Pióro

ILOŚĆ STRON 171




OCENA  5/6

OPIS




Niekonwencjonalny kryminał, w którym wątki psychologiczne i obyczajowe przeplatają się z wątkiem sensacyjnym. Ciekawy pomysł na fabułę, chociaż szkoda, że książka zbyt szybko się kończy. Jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna. Polecam.
                                                                                    Ewa Formella, blog Książki Idy

W tej opowieści, jak się okazuje, nie ma przypadków. Autorka wszystko misternie przemyślała. Tym razem frapuje nas nieprzewidywalnością i prozą życia, która nadzwyczaj sugestywnie przeplata się z oniryzmem i ekspresyjnym czynnikiem jawy. Bohaterowie, podobni do nas, brną w codzienności okraszonej emocjami. Żywa akcja, afektywne wątki, zagadkowe zaszłości i przeszłość, która nie daje o sobie tak łatwo zapomnieć. Szczerze polecam!
                                                                               Agnieszka Krizel, blog Recenzje Agi


MOJE ODCZUCIA

Grażyna Kałowska to autorka, która z każdą kolejną książką zaskakuje mnie coraz bardziej pozytywnie. Jej książki, choć tak różne od siebie, w pełni satysfakcjonują czytelnika. Tak jest również i tym razem. Autorka serwuje nam doskonały kryminał pomieszany z wątkiem sensacyjnym.
Są morderstwa, ktoś musiał ich dokonać, tylko kto? Nasi bohaterowie będą dążyli do tego, aby się dowiedzieć, kto stoi za zbrodnią. Po części pomagać będą w tym sny. Czy zdarzyło Wam się kiedykolwiek, aby to o czym śniliście okazało się prawdą? Może mało realne, a jednak coś w tym jest, a doskonałym przykładem na to jest sen mojego dziadka. Kiedy był mały przyśniło mu się, że mają uciekać, bo banderowcy będą napadać na ich wioskę. I tak się właśnie stało. Dziadek sobie tego nie wymyślił.
A czy wy interpretujecie własne sny? A może zdarza wam się zastanawiać czy to jawa czy też sen?
Autorka stworzyła nietuzinkowych bohaterów podobnych do nas samych, wplątując ich w świetnie zaplanowaną akcję powieści. Są emocje, dreszczyk niepokoju, a także sytuacje, które stają się dziwne nawet dla nas samych. Mamy możliwość wniknięcia w psychikę poszczególnych bohaterów, odkrycia ich myśli. Jednak zagadka będzie gonić kolejną, a my zrobimy wszystko, aby wspólnie z bohaterami w końcu je rozwikłać. Nie zabraknie tutaj sensacji.
– Bóg nie wysłuchuje modlitw tych, którzy źle życzą. Wysłuchuje błogosławieństw. A z drugiej strony… może miarka się przebrała… Bóg zabiera człowieka z tego świata w najlepszym dla tego człowieka momencie. Może ci dwaj byli o krok od zatwardziałości? Jeszcze więcej zła by uczynili? Może dlatego Bóg pozwolił, by zginęli? A z trzeciej strony… Bóg wysłuchuje biedaka, który woła… Proszę się nie martwić. Wszystko jest dobrze. Dla wszystkich.
Nie martwcie się, gdyż nie cała książka oparta jest tylko i wyłącznie na wątkach kryminalnych. Mamy tutaj również wątki obyczajowe, czyli takie, z jakimi sami często każdego dnia możemy spotkać się w swoim życiu. Niewierny mąż? Brak zrozumienia i wsparcia, czy też dopadające nas choroby.
Grażyna Kałowska posługuje się lekkim i przyjemnym językiem, dzięki czemu czytając jej powieść po prostu się „płynie”. Wszystko doskonale przemyślane i zaplanowane. Książka jest nieprzewidywalna, dzięki czemu zyskuje na swojej wartości, a my mamy chęć sięgania po więcej.
Uważaj o czym śnisz to powieść, która nie raz i nie dwa nas zaskoczy. Ukazuje nam jak kruche potrafi być życie ludzkie i jak niewiele potrzeba, by wywołać nieszczęście. Nietuzinkowi bohaterowie, wartka akcja i przyjemny język umilą nam czas podczas tej lektury. Serdecznie zachęcam do przeczytania.

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz

piątek, września 28, 2018

"Nasze jutro" Daria Skiba [PATRONAT + PRZEDPREMIEROWO]

"Nasze jutro" Daria Skiba [PATRONAT + PRZEDPREMIEROWO]

TYTUŁ  "Nasze jutro"

AUTOR Daria Skiba

DATA PREMIERY 01.10.2018

WYDAWNICTWO  Vectra

ILOŚĆ STRON 360




OCENA  6/6

OPIS




Czy normalne życie po straszliwej traumie jest możliwe? Diana próbuje ze wszystkich sił. Pragnie szczęścia u boku ukochanego, jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. W ich życie wkradają się tajemnice, które wychodzą na jaw w najmniej odpowiednim momencie. Czy Diana odnajdzie w sobie siłę, by po raz kolejny zawalczyć o lepsze jutro?

Maja, nastolatka, całym sercem pokochała taniec… i ogień! To właśnie dzięki niemu pozna Szymona, który z każdym kolejnym dniem będzie odsłaniał przed nią karty przeszłości. Czy dziewczyna okaże się na tyle silna, by stawić czoła przeciwnościom i wpuścić do serca miłość?

Drugim tom emocjonującej powieści „Uwolnij mnie”!



MOJE ODCZUCIA

Dla niewtajemniczonych od razu mówię, iż Nasze jutro jest kontynuacją Uwolnij mnie. Niektórzy z was zapewne pamiętają jak wiele emocji dostarczyła mi Daria Skiba w swoim debiucie. Czy zatem jego kontynuacja zrobiła to samo?
Diana oraz Alan, czyli postacie, które poznaliśmy w pierwszym tomie są obecnie już dojrzalsi. Wychowują córkę Majkę, inaczej patrzą na świat, są bardziej odpowiedzialni. Dianę nadal co jakiś prześladują demony przeszłości, ale ona mimo to stara się żyć normalnie u boku mężczyzny, którego bardzo kocha. Udowadnia nam przez to jak dzielną jest kobietą i ile musi mieć w sobie siły.


Musiałam być silna. Musiałam walczyć dla nich, dla Alana i Mai. Oni byli moim całym życiem i bez względu na to, co przeszłam, warto było żyć. Tylko i wyłącznie dla nich.
Majka to nastolatka, która ma swój charakterek. Po swojej matce odziedziczyła miłość do tańca z ogniem. Wystarczyło, iż raz zobaczyła pokaz Diany, aby stało się to jej pasją.
W tym momencie muszę wspomnieć, iż autorce udało się w doskonały sposób opisać taniec z ogniem. Poznajemy różne zagadnienia z tym związane, np. poiki. Ja, człowiek laik, nigdy wcześniej bym się nie zorientowała co to są poiki. Autorka opisuje te sceny w taki sposób, iż po przymknięciu oczu, miałam przed sobą to wszystko niczym na wyciągnięcie ręki.
Maja zaczyna uczęszczać na warsztaty kuglarskie. Tam poznaje Szymona. Jest on chłopakiem bardzo skromnym, wręcz zamkniętym w sobie. Daria przygotowała mu spory bagaż doświadczeń. To postać, którą zachwycałam się od samego początku, a sama autorka doskonale o tym wie. Szymon ma w sobie to coś, co trudno mi jednoznacznie określić, ale przyciąga tym swoją uwagę. Mogłabym takiego Szymona spotkać w realnym życiu.
Kiedy w końcu między tą dwójką młodych ludzi zacznie rodzić się uczucie, spadnie na nich niczym grom z jasnego nieba ogromny pocisk mogący wybuchnąć w każdej chwili. Czy uda im się do tego nie dopuścić? Czy jest im pisane szczęście? Czy tajemnice z przeszłości zachwieją ich całą przyszłością?
Życie pisze nam różne scenariusze. Przeszłość może prześladować każdego z nas, zwłaszcza ta mniej przyjemna. O niektórych wydarzeniach z życia nie da się zapomnieć, można natomiast nauczyć się z nimi żyć. Wszystko to, co spotyka nas w życiu, ma jakiś swój cel. Nic nie dzieje się bez przyczyny. Ale każdy zasługuje też na swoje własne jutro.
Byliśmy już tylko my i nasze jutro. Wspólne i lepsze jutro.
Daria Skiba zadebiutowała z ogromnym przytupem dostarczając czytelnikowi ogrom emocji. W tejże kontynuacji nic nie traci na wartości, a książka jest tak samo na wysokim poziomie. Emocji po raz kolejny nie zabraknie, a wręcz bym powiedziała, że ich przybędzie. Poznajemy historie bohaterów ze strony każdego z nich – Diany, Alana, Majki i Szymona. Dzięki temu zabiegowi mamy możliwość poznania ich myśli, zrozumienia niektórych zachowań. Każdy z tych bohaterów został dobrze wykreowany. Postacie nie są przerysowane, to ludzie tacy jak my. Mają swoje życie i swoje problemy z którymi się borykają.
Język autorki jest lekki i przyjemny przez co tekst łatwo się przyswaja. Powieść porywa w swój świat i swój klimat już od pierwszych stron. Ciekawy pomysł na fabułę i brak przewidywalności sytuacji dodają książce kolejnych atutów. To aż się chce czytać!
Nasze jutro to kolejna emocjonalna książka autorki, którą warto przeczytać. Ukazuje nam, że życie nie zawsze wiedzie tylko prostymi ścieżkami. Są w życiu i ciężkie chwile, ale każdy człowiek zasługuje na swoje własne jutro. To powieść, która daje nadzieję na to, że w życiu wszystko jest możliwe. Polecam z całego serca!

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz

   

poniedziałek, września 17, 2018

"Master" Magda Skubisz [PATRONAT]

"Master" Magda Skubisz [PATRONAT]

TYTUŁ  "Master"

AUTOR Magda Skubisz

DATA PREMIERY 11.09.2018

WYDAWNICTWO  Videograf SA

ILOŚĆ STRON 232




OCENA  4/6

OPIS




Czwarty tom cyklu Magdy Skubisz, czyli powieść o młodzieży, ale niekoniecznie dla młodzieży.

Master ma kupę szmalu i nietypowych przyjaciół, wraz z którymi uczęszcza do drugiej klasy ogólniaka. Nieprzystosowana społecznie Luśka cierpi na trądzik i depresję, Burak to chłopak ze wsi, chronicznie woniejący obornikiem, a Katarzyna – zwana Rybą, za sprawą skłonności do wysokoprocentowych trunków – zmaga się z kryminalną przeszłością swoich rodziców, którzy odsiadują wyrok za przemyt.



MOJE ODCZUCIA

Myślę, że w młodości każdy z nas popełniał mnóstwo błędów za które nie raz przyszło nam słono zapłacić. I jak każdy z młodzieży miał swoją elitę znajomych. Nasi bohaterowie różnią się pod każdym względem, zarówno charakteru jak i stanu życia. Jedni są bogaci, drudzy ubodzy. Niektórzy myślą, że jeśli mają szmal to mogą wszystko za niego kupić. Niestety tak nie jest, bo tak naprawdę pieniądze nie dają szczęścia, liczy się tylko to jakimi jesteśmy ludźmi my sami.
Nasza historia opowiada o młodzieży. Czytając o bohaterach każdy z nas może sobie przypomnieć swoje czasy szkolne, i niektóre głupie pomysły na zaczepki szkolnych nauczycieli. Może jedyne co nas różniło, to to, iż nasi rodzice nie puszczali nam płazem naszych wybryków, chociaż w sumie to zależy od podejścia danego rodzica. W tej historii dzieje się wiele, nawet bardzo wiele. Autorka zadbała o to, abyśmy nie mieli czasu nawet na odrobinkę nudy. Swoim bohaterom tak zaplanowała akcję, iż sami śledzimy ją z zapartym tchem zastanawiając się co tym razem wymyślą nasi młodzieńcy.
Wania trafia na wolność i od razu knuje intrygi. Haskala odwiedza jego żona i sporo namiesza między nim i Kaśką. Ktoś zostanie uprowadzony, a przyjaciele będę próbować tę osobę uwolnić. No, a zakończenie? Kompletnie się takiego nie spodziewałam.
- Widzisz, Rybko, człowiek całe życie dąży do harmonii, wyrównania energii, rekompensaty za doznane krzywdy. Ciska się, walczy, wychowany przez wiarę i religię, liczy podświadomie na sprawiedliwy podział zysków: byłem dobry, niech będzie mi dobrze, byłem zły, niech mnie los ukarze. I przeważnie kończy nabity w butelkę, bo to tak nie działa. Życie nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością. Bóg nie daje po równo. Dla jednych jest rozrzutny, dla innych skąpy, ale dla wszystkich jednakowo złośliwy. […] Żyjemy w stadzie, drżymy przed stadem, a umieramy w samotności, prawda, jaki paradoks…?
Magda Skubisz pisze ciekawie i zachęca czytelników, by uważnie śledzili jej tekst. Potrafi intrygować, ale również i wzruszać. Jej powieści nie brak żywej akcji i ciekawych bohaterów. Nie zawsze będzie słodko, ale w życiu tak już jest, że raz jest lepiej a raz gorzej. Dzięki lekkiemu stylowi autorki, czyta się przyjemnie i szybko.
Pieniądze, co one mogą zrobić z człowiekiem? Czy ktoś, to wyczuje nosem możliwość zarobienia ładnej sumki w prosty sposób, będzie w stanie sprzedać nawet własne dziecko? Czy miłość zawsze jest łatwa i prosta, a może ma kręte ścieżki? Dlaczego człowiek nie zauważa tego co obok niego od razu? Żeby się o tym wszystkim przekonać, musicie przeczytać tę książkę.
Master to dynamiczna akcja opowiadająca o losach młodzieży, która boryka się z własnymi problemami. Czasem zbaczają z dobrze obranej drogi i wstępują na tę złą. To historia o młodzieńcach, których możemy spotkać na każdym kroku wokół siebie. Zachęcam do przeczytania.

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję






piątek, września 14, 2018

Zapowiedź "Nasze jutro" Daria Skiba

Zapowiedź "Nasze jutro" Daria Skiba

PREMIERA: 01.10.2018


Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Nasze jutro Darii Skiby.


Czy normalne życie po straszliwej traumie jest możliwe? Diana próbuje ze wszystkich sił. Pragnie szczęścia u boku ukochanego, jednak przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. W ich życie wkradają się tajemnice, które wychodzą na jaw w najmniej odpowiednim momencie. Czy Diana odnajdzie w sobie siłę, by po raz kolejny zawalczyć o lepsze jutro?


Maja, nastolatka, całym sercem pokochała taniec i... ogień! To właśnie dzięki niemu pozna Szymona, który z każdym kolejnym dniem będzie odsłaniał przed nią karty przeszłości. Czy dziewczyna okaże się na tyle silna, by stawić czoła przeciwnościom i wpuścić do serca miłość?




Drugi tom emocjonującej powieści "Uwolnij mnie"!


Ja lekturę tej książki mam już za sobą i mogę Wam powiedzieć  że jest na co czekać.




poniedziałek, września 10, 2018

Zapowiedź "Cynamonowe dziewczyny" Hanna Greń

Zapowiedź "Cynamonowe dziewczyny" Hanna Greń

PREMIERA: 18.09.2018


Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Cynamonowe dziewczyny Hanny Greń.


W Bielsku-Białej w dziwnych okolicznościach ginie policjant, który zajmował się sprawą morderstwa młodej dziewczyny. Ktoś chciał zostawić obok niego tajemniczą wiadomość - różę bez kolców, która tym razem omyłkowo trafia w inne miejsce. Morderca jest bardzo pewny siebie i czuje się bezkarny – mimo że policja odnajduje kolejne ciała jego ofiar. Młode dziewczyny o podobnym wyglądzie są bezlitośnie kaleczone i wykorzystywane, a ich napastnik coraz częściej wyrusza na kolejne polowania. Dwóch młodych policjantów łączy siły by schwytać psychopatę, zanim ten skrzywdzi następną dziewczynę.





poniedziałek, września 10, 2018

Zapowiedź "Popielate laleczki" Hanna Greń

Zapowiedź "Popielate laleczki" Hanna Greń

PREMIERA: 18.09.2018


Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Popielate laleczki Hanny Greń.


Dwudziestoletnia Beata Szymanowska, nazywana zdrobniale Tulą, przypadkowo otwiera wiadomość adresowaną do swojej matki, Astridy, i dowiaduje się, że ta jest szantażowana i że zgodziła się zapłacić żądaną kwotę. Tula nie wie, jakie informacje mógłby ujawnić prześladowca, jednak nie zamierza się z tym godzić i postanawia włączyć się do akcji. W imieniu matki umawia się z mężczyzną na spotkanie – ma zamiar je nagrać i zastosować odwrotny szantaż – ona nie upubliczni nagrania, jeśli mężczyzna zostawi jej matkę w spokoju. Po przybyciu na miejsce okazuje się jednak, że siedzący tam mężczyzna jest martwy.
Po trzech latach sytuacja się powtarza. W poczcie Asty znowu pojawia się wiadomość z żądaniem pieniędzy i znowu Tula przejmuje kontrolę, lecz i tym razem w umówionym miejscu zastaje leżące na ulicy zwłoki.

Aspirant Mirosław Ostaniec z zapałem zabiera się za rozwiązywanie swojej pierwszej samodzielnie prowadzonej sprawy. Wspólnie z komendantem Konradem Procnerem znajdują kolejne powiązania pomiędzy zamordowanymi mężczyznami. Tymczasem Tula dochodzi do własnych wniosków – dobrze zna osobę, której mogło zależeć na „uciszeniu” szantażystów. Postanawia za wszelką cenę chronić matkę, mimo że Asta zachowuje się coraz dziwniej…



Piąty, ostatni tom kryminalnego cyklu W Trójkącie Beskidzkim!





niedziela, września 09, 2018

"Denar dla Szczurołapa" Aleksander R.Michalak

"Denar dla Szczurołapa" Aleksander R.Michalak


TYTUŁ  "Denar dla szczurołapa"

AUTOR Aleksander R.Michalak

DATA PREMIERY 04.09.2018

WYDAWNICTWO  Replika

ILOŚĆ STRON 432




OCENA  5/6

OPIS




Młoda studentka, badająca działalność domów dziecka, pada ofiarą brutalnej zbrodni. Czy za jej śmiercią stoi chory umysł maniaka? Czy może stanowi ona głębszą zagadkę, której korzenie tkwią w odległej przeszłości?
Orientalista i awanturnik Gabor Horthy natrafia na zagadkowe prace XIX-wiecznego teologa Augusta Erdmanna. Tuż przed śmiercią profesor znacznie odbiegł od swoich dotychczasowych zainteresowań, skupiając się na badaniu legendy o Szczurołapie z Hameln. Ta tajemnicza postać z XIII wieku, oszukana przez mieszkańców, miała przy dźwiękach fletu wyprowadzić z miasta wszystkie dzieci, które następnie przepadły bez wieści.
Przerwane studia Erdmanna zainteresowały Horthyego, kiedy okazało się, że postać Flecisty regularnie pojawia się na kartach historii. Od setek lat, w różnych częściach świata, jego przybycie zwiastują niezwykłe zjawiska. I plagi szczurów…
Podążając za kolejnymi wskazówkami, Horthy sięga do przepastnych zbiorów bibliotecznych urokliwej Tybingi, odwiedza pachnące przyprawami miasta Bliskiego Wschodu. Poszukuje odpowiedzi w barwnym środowisku specjalistów od starożytnej demonologii i historii Orientu. W chłodnym i deszczowym Oksfordzie, gdzie mieszkał Erdmann i jego uczniowie, odnajduje coś więcej niż tylko zagadki przeszłości. Z czasem coraz bardziej odczuwa oddziaływanie sił, których nie potrafi pojąć.
W drodze do celu zyskuje kolejnych wrogów i sprzymierzeńców. Jednak systematycznie zbliża się do wyjaśnienia tajemnicy, która dotąd zawsze przynosiła śmierć i spustoszenie.



MOJE ODCZUCIA

Przyznam szczerze, że zaczynając czytać tę książkę za szczególnie mnie nie wciągnęła, jednak w zwyczaju mam dawać szansę każdej powieści. I dobrze się stało, gdyż znużenie okazało się tylko chwilowe, a później z każdą kolejną stroną byłam coraz ciekawsza rozwiązania nurtujących mnie pytań i zagadek. Wspólnie z bohaterami śledzimy i podążamy tropem Szczurołapa z Hameln.
Legendy, któż z nas nie lubi ich słuchać? Ile w nich jest prawdy? Nasza legenda o Fleciście jest niezwykle intrygująca, pochłania czytelnika całkowicie i nie raz przyprawia nas o ciarki na ciele. Główny bohater Gabor to człowiek awanturnik, który na każdym kroku jest żądny przygód. A wierzcie mi, że tutaj ich nie brakuje. Nie zważa na niebezpieczeństwo, chęć poznania tajemnicy tego niezwykłego Szczurołapa wciąga go do tego stopnia, iż zaczyna podążać jego ścieżką. My dzięki temu mamy możliwość śledzić tę trasę razem z nim, a przy okazji poznać lepiej Bliski Wschód. Gabor to bohater, który za wszelką cenę dąży do wyznaczonego sobie celu. Ma wielu przyjaciół, którzy specjalizują się w innych dziedzinach, co okaże się przydatne w przeprowadzanych przez niego odkryciach.
Pasterz ich ujrzał u Wezery zboczy, a potem nie widział ich już nikt na oczy
Niektórym może być ciężko uwierzyć, że tę powieść napisał polski autor. Ale tak właśnie jest. Nasi też potrafią pisać fascynujące książki. Ta właśnie taka jest. Nie brak w niej intryg, zagadek, tajemnic i ciekawych bohaterów, których kreacja zasługuje na uznanie. Aleksander R.Michalak dobrze wiedział, co zrobić, by umiejętnie zaciekawić swoją historią czytelników. Myślę, że niejedna osoba przeczytawszy tę pozycję, może usłyszeć odgłos fletu i tupotu małych łapek.
Mówią, że w każdej legendzie kryje się ziarnko prawdy. Być może tak właśnie jest. Ta historia sprawia, iż momentami nie mogłam uwierzyć w to co czytałam, a włosy jeżyły mi się na całym ciele. Emocje gwarantowane!
Denar dla szczurołapa to fascynujący kryminał połączony z sensacją. Zawiera wszystko to, co powinien zawierać ten typ książek. Myślę, że jak już weźmiecie książkę w swoją dłoń, to historia wciągnie was tak, iż nie odłożycie jej dopóki nie dobrniecie do zakończenia. Książka naprawdę warta uwagi. Polecam!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję

Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger